Podnosząca na duchu i głęboko ludzka powieść. Tóibín stworzył arcydzieło. ,,Sunday Times"
Lata pięćdziesiąte XX wieku. Eilis Lacey mieszka z matką i siostrą w irlandzkim miasteczku, wiedzie spokojne życie, uczęszczając na kurs księgowości i dorabiając sobie w miejscowym sklepiku. Szanse na zdobycie lepszej pracy czy małżeństwo są znikome. Kiedy więc pojawia się okazja wyjazdu do Ameryki, długo się nie waha, zwłaszcza że matka i siostra nie próbują jej zatrzymywać - wydaje się, że podjęły już tę decyzję za nią.
Opisując losy Eilis, która w Nowym Jorku musi nauczyć się sama decydować o sobie, Colm Tóibín kreśli szalenie precyzyjne i subtelne studium przynależności. Brooklyn we wzruszający, ale i niepozbawiony humoru sposób ukazuje piekło emigracyjnej izolacji i żmudny proces układania sobie życia od nowa. To także wiarygodny portret kobiety przezwyciężającej własną bierność.
Na kanwie powieści w 2015 roku powstał nominowany do Oscara film z Saoirse Ronan w roli głównej.
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2025-10-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: Brooklyn
Miłosne rozterki, zaduma, błyskotliwe dialogi... Oto Tóibín w najwyższej formie. - Robbie Millen, ,,The Times" W najnowszej powieści Colma Tóibína powraca...
Mocna, prowokacyjna kontrowersyjna historia opowiedziana przez Marię, matkę Jezusa. Książka diametralnie zmienia obraz Marii, do tej pory uważanej za uległą...
Przeczytane:2025-12-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2025, 52 książki 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
Zadziwiające jest to, że mam przed sobą pierwszą część dylogii a czułam jakbym weszła w nią od środka. Autor nie skupił się na dokładnych opisach postaci, tylko ich życiu, kontaktach z ludźmi i pokazaniu myślenia jakie panowało w latach 50 XX wieku. To irlandzkie miasteczko ale równie dobrze mogłoby być nawet polskie, gdyż kultura ukazana lub jej brak, myślę, że były dostępne w każdym innym miejscu na świecie. To czas w którym starsze rodzeństwo zawsze miało we wszystkim pierwszeństwo i nie wolno było stawać mu na drodze do szczęścia w miłości. To czas, kiedy rodzina decydowała za młodsze pokolenie i kierowała swoje dzieci tam, gdzie uważały, że powinny być. My poznajemy najmłodszą dziewczynę, która mieszka z siostrą i mamą. To w dużej mierze starsza siostra utrzymywała dom, gdyż pieniądze matki ledwo wystarczały na opłaty. W tym zamyśle załatwiono najmłodszej pracę jako pomoc sklepową w każdą niedzielę i dnie, kiedy szefowa jej potrzebowała. Zostało podkreślone jak podłe była traktowana, jak mało jej płacili i jak bardzo nie miała nic do powiedzenia. Autor podkreślił tutaj fakt, że ludzie, którzy tanio kupują i drogi sprzedają nie znają szczęścia ani radości, gdyż ich życie choć bogate, to jednak skupia się na sprzedaży i plotkach. Po tym pozostawił urywnik, więc każdy czytelnik przetłumaczy sobie to na swój sposób.
Jest to opowieść opowiedziana przez narratora, więc wiele wątków pozostaje ukrytych, a my jedynie domyślamy się jak mogło dojść do wydarzeń w których to ksiądz odwiedził dom postaci i zaproponował młodszej córce lepszą posadę w Ameryce. Widać później ból Ellis, kiedy uświadomiła sobie, że wszystko zostało już zaplanowane. Najbardziej chyba bolało ją, że siostra i matka miały przy tym pokerową twarz. W domysłach młodej osoby widzimy jak chce sama im pokazać jak bardzo ją ten wyjazd cieszy, choć tym samym zrobiła tylko dokładnie to samo co one. Ale czy była tego świadoma? Już na nowym miejscu pracy będziemy obserwować jak bardzo się zmienia i jak zdana jest na siebie. Czy była to więc dobra decyzja? Czy czytelnik widzi sens w tym, co pomiędzy wierszami zostaje mu przekazane?
To wznowienie książki z 2009 roku, ale ja miałam styczność z nią pierwszy raz. Nie dziwią mnie uznania dla tej książki, gdyż rzadko kto pokazuje prawdę w książce. Odnajdywanie siebie to proces długotrwały, a zrozumienia podzielenia się na ja w głowie i ja w ciele trwa całymi latami. Ale jest możliwe dzięki wnikliwej obserwacji otoczenia i odruchów ciała na ich zachowania. Dlatego potwierdzam, że ta historia to prawdziwe dzieło sztuki. Książka, która przez pokolenia będzie niosła tą samą wartość, gdzie nieliczni pojmą jej sens. Ogromnie ją polecam!