Miasto gasnących świateł - Burza, to bardzo wciągająca kontynuacja historii Adama Aleksandrowicza i Konrada „Versace” Gronczewskiego. Książkę czyta się naprawdę szybko, bo akcja praktycznie cały czas idzie do przodu. Z jednej strony mamy śledztwo zaczynające się od brutalnego morderstwa w hotelu, z drugiej coraz bardziej skomplikowaną relację między Adamem i Konradem, którzy mimo prób trzymania się od siebie z daleka wciąż wracają do siebie.
Dużo miejsca zajmuje też to, co wydarzyło się wcześniej – Adam próbuje wrócić do normalnego życia i pracy po ataku, a Konrad zmaga się z poczuciem winy i jednocześnie cały czas krąży gdzieś w pobliżu. Ich relacja rozwija się powoli, ale jest pełna napięcia i emocji, dzięki czemu momenty, kiedy w końcu zaczynają się do siebie zbliżać, wypadają bardzo naturalnie.
W książce pojawia się również sporo wątków queerowych, w tym dotyczących osób transpłciowych. Dla mnie było ich momentami trochę za dużo i chwilami odciągały uwagę od samej historii kryminalnej. Zdecydowanie bardziej wciągało mnie śledztwo oraz rozwój relacji głównych bohaterów.
Mimo tego to bardzo dobra i angażująca książka. Ma szybkie tempo, dużo emocji i kilka mocnych momentów, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Jeśli ktoś lubi kryminały z wątkami erotycznymi, mocno zarysowanymi bohaterami i skomplikowaną relacją między nimi, ta część zdecydowanie nie rozczaruje.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2023-10-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 572
Język oryginału: Polski
Dodał/a opinię:
Oliwia3301
Twoja przeszłość zawsze Cię dosięgnie. Każdy je ma. Skrywają się głęboko w naszej pamięci, przysypane popiołem czasu, zepchnięte w nicość, spętane i uśpione...
Jest w nas tyle samo światła, co mroku Jachty, szybkie samochody, piękne dziewczyny i ładni chłopcy. Ekskluzywne hotele, pościgi oraz strzelaniny. Przez...