Czytając "Chłopca z ulicy Wschodniej" czułam ogromną złość na matkę Gabrysia, że nie potrafiła odejść od męża i zapewnić spokojnego domu dziecku. Może byłby on nadal biedny, ale bez ciągłych awantur i alkoholu. Wiem, że łatwo to mówić osobie postronnej. Jednak podjęcie decyzji o odejściu, jest bardzo trudne dla osoby, która jest codziennie poniewierana i bita. Ona nie widzi dla siebie innego życia. W dodatku duma nie pozwala jej przyznać się, że dokonała złego wyboru partnera, o czym wspomina Irena w rozmowie z synem "Ona od samego początku mnie ostrzegała, ale ja się zakochałam. Nikogo nie chciałam słuchać. Jaka ja byłam młoda i głupia. Babcia już dawno postawiła na mnie krzyżyk."
Oprócz bardzo smutnych wydarzeń pojawia się promyk nadziei na lepsze jutro. Chłopiec, aby zapomnieć o swoim bardzo trudnym położeniu, bez reszty oddaje się nauce. Marzy on o podróżach. Na jego drodze staną dobrzy ludzie, którzy pomogą mu wyrwać się z koszmarnego dzieciństwa. Pani Helena jak dobra wróżka będzie nad nim czuwać i otaczać opieką. Ucieczka w świat nauki i marzeń pozwoli chłopcu chociaż na chwilę zapomnieć o rzeczywistości.
Pomimo niewielkiej objętości książki, pani Anna pokazuje czytelnikowi bohaterów, którzy stanowią odzwierciedlenie różnych środowisk. Znakomicie oddaje zachowania wyrostków, którzy tworzą osiedlową bandę, zastraszającą i okradającą okolicznych mieszkańców. Przyjrzymy się niepełnosprawnej sąsiadce, która uważnie obserwuje poczynania mieszkańców kamienicy. Wspomniana pani Helena, anioł w ludzkiej skórze, elegancka starsza pani, która dyskretnie pomagająca potrzebującym. Nie można pominąć osób bezrobotnych, które żyją dnia na dzień i nie chcą pracować, jedynie liczą na łatwe zdobycie pieniędzy na alkohol. Ta mieszanka osobowości tworzy bardzo smutny obraz biednej dzielnicy, w której wychowuje się główny bohater.
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2019-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 176
Dodał/a opinię:
czytamdlaprzyjem
Zrezygnowana i rozczarowana postawą najbliższych, Rozalia porzuca dotychczasowe życie i przenosi się do upragnionego domu na wsi. Jednak nawet ta decyzja...
Hotel Gloria Palace w albańskiej Sarandzie. W letnim słońcu nieśmiało rozkwita miłość między uroczą kelnerką a polskim turystą. Być może ta historia miałaby...