POD SKRZYDŁAMI ANIOŁÓW
Za sprawą powieści Agnieszki Olejnik "Cuda i cudeńka" gościłam ostatnio w Lubsku, w starej kamienicy znanej w mieście jako Mansarda pod Aniołami. To tutaj, do mieszkania przy ul. Bukowej 13 wprowadza się 26-letnia Helena, czy może raczej Lena. Dziewczyna straciła pracę i ma więcej wolnego czasu, więc postanawia zaopiekować się swoją babcią Mieczysławą, która przeszła udar. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że wnuczka dotąd nie miała okazji poznać swojej babki. Seniorka ma bardzo trudny charakter, jest wyobcowana i chłodna, z nikim się nie przyjaźni i nie utrzymuje kontaktu nawet z najbliższą rodziną. Do tej pory jedynie syn, ojciec Leny, co jakiś czas z poczucia obowiązku odwiedzał matkę. Helena jest nad wyraz otwartą, ciepłą i życzliwą osobą, pełną marzeń i wiary w przyszłość. Próbuje za wszelką cenę nawiązać kontakt z babcią, która jest jej niechętna. Bohaterka szybko zaprzyjaźnia się z sąsiadami i poznaje ich różne tajemnice. Francesca - energiczna Włoszka z artystyczną duszą prowadzi sklepik z rękodziełem popularnie zwanym cudeńkami. Beata Markiewicz żyje w impasie, próbuje ratować swoje małżeństwo, ale nie do końca wie, jak się do tego zabrać. Jej dzieci - nastoletnia zbuntowana córka i sporo młodszy synek wydają się pogubieni i smutni. Jest jeszcze Klara - zdziwaczała wdowa, która uwielbia psy, a mieszkanie na poddaszu należy do tajemniczego Borysa. Wydaje się, że to z nim babcia Miecia miała najlepszy kontakt i nawet dbała o rośliny podczas nieobecności sąsiada. Helenie udaje się zaskarbić sobie sympatię niemal wszystkich lokatorów, a z nieobecnym właścicielem mieszkania na poddaszu, pisarzem, wymienia mniej lub bardziej osobiste maile, co sprzyja rozwojowi tej relacji...
"Cuda i cudeńka" to niezwykle ciepła i optymistyczna opowieść o codziennym życiu zwykłych ludzi, którzy mają swoje przeżycia, bagaż doświadczeń i... tajemnice. Jest to opowieść świąteczna, jednak na szczęście wątek dotyczący Bożego Narodzenia nie wybija się ponad inne wydarzenia. Pozostaje raczej w tle i jest miłym akcentem dopełniającym całość.
Muszę przyznać, że historia zaintrygowała mnie od pierwszych chwil i z przyjemnością wysłuchałam audiobooka w interpretacji Karoliny Kunkiewicz. W zasadzie otrzymałam taką opowieść, jakiej się spodziewałam - subtelną, przewidywalną i schematyczną, ale z klimatem. Akcja książki biegnie powoli, ze strony na stronę stopniowo poznajemy sylwetki bohaterów i ich życiowe perypetie, odkrywamy też mniejsze i większe rodzinne sekrety. Sporą rolę odgrywają tu wydarzenia z przeszłości, tylko emocje gdzieś się gubią podczas słuchania. Szkoda, że autorka nie zaproponowała jakiegoś nieoczekiwanego zwrotu akcji, na który czekałam. Byłaby to przysłowiowa "wisienka na torcie".
Szerokie grono bohaterów o różnych osobowościach stworzyło barwną mozaikę charakterów. Osobiście wolę bardziej wielowymiarowe postaci, które mają w sobie pewną głębię, ale do tej fabuły jakoś wszyscy całkiem nieźle się dopasowali. Żałuję tylko, że Lena wypadła tak słodko i cukierkowo, choć oczywiście doceniam jej oddanie i dobre serce. Oczekiwałam od niej większej dojrzałości - w końcu 26 lat to nie naście. Jej przeogromna cierpliwość do ludzi i chyba jeszcze większa wyrozumiałość wydała mi się niewiarygodna i nieco naciągana.
Lekturę powieści Agnieszki Olejnik "Cuda i cudeńka" miałam w planach od dłuższego czasu i cieszę się, że wreszcie udało mi się poznać tę historię. Lekka, łatwa i przyjemna, doprawiona szczyptą goryczy i sekretami, które podkręcają zainteresowanie. Jako powieść świąteczna wypada nie najgorzej. Dlatego niebawem wrócę do Lubska i Mansardy pod Aniołami. Coś mi mówi, że u sąsiadów przy Bukowej 13 jeszcze sporo będzie się działo. Ciekawa jestem wątku Borysa i babci Mieci. Może wreszcie Lenie uda się skruszyć lód w jej sercu.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017-10-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Poczytajka
Daj się uwieść niespiesznemu rytmowi życia w cichym miasteczku Miłosna. Zapraszamy do pięknego dworku w stylu angielskim. Odpocznij w miękkim fotelu...
Poznajcie Melę, rezolutną sikorkę, która ma główkę pełną pomysłów. Zajrzyjcie do świata pełnego dobra, troski i łagodności. Mela przygląda się ludziom...
"Mając lat dwadzieścia z haczykiem kocha się tak, jak nie umie się już kochać nigdy potem".
Więcej