Dawno, dawno temu zaczytywałam się w thrillerach Charlotte Link. Wtedy też ukazał się pierwszy tom obyczajowej sagi „Czas burz” jej autorstwa, który przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem i wypatrywałam kolejnych tomów z niecierpliwością. Niestety, wtedy kolejne tomy się nie ukazały, a ja zostałam niepocieszona i musiałam trwać w niewiedzy nt. dalszych losów Felicji…
Dlatego też, gdy niedawno pojawiły się zapowiedzi wznowienia „Czasu burz”, radość ma była bezgraniczna, zwłaszcza, że zapowiedziano wydanie całego cyklu.
„Czas burz” to powieść obyczajowa z historią w tle. Na początku nie byłam zachwycona, później historia Felicji mnie zaciekawiła, by na koniec znużyć i zmęczyć. No cóż, lata temu inaczej odbierałam namiętne spojrzenia, wichry historii, rewolucji i namiętności, porywy serca i tego typu rewelacje. Po latach wydaje się to przerysowane, nienaturalne i niepojęte…
Polecam, jeśli macie w sobie ducha młodości i nie przeszkadzają Wam np. spojrzenia po brzegi wypełnione tęsknotą i miłością.
Powroty po latach są przereklamowane i szybko tego błędu nie powtórzę…
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2020-01-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 572
Tytuł oryginału: Sturmzeit
Język oryginału: niemiecki
Tłumaczenie: Anna Makowiecka-Siudut
Dodał/a opinię:
Monika Kruszyńska
Na rozległych wrzosowiskach północnej Anglii znaleziono zwłoki zaginionej rok wcześniej czternastoletniej Saskii Morris. Niedługo potem ginie kolejna...
Po śmierci męża życie Rebecki Brandt straciło sens do tego stopnia, że postanawia się z nim rozstać. Jednak niespodziewana wizyta starego przyjaciela w...