To jest chyba dla mnie największe póki co tegoroczne zaskoczenie. Nazwisko autorki gdzieś mi się obiło wcześniej o uszy, ale po przeczytaniu tej książki, natychmiast dorzuciłam do wirtualnej biblioteki kolejne pozycje.
„Polifem” to kryminał, opowiadający o serii brutalnych morderstw młodych mężczyzn, których ciała porzucono w publicznych miejscach. Zwłoki zostały upozowane tak, by wyglądały jak komunikat od sprawcy. Sprawca chce, żeby patrzeć, tylko pytanie brzmi „na co?”. Czy morderca w ten sposób chce coś powiedzieć, naprowadzić na swój ślad, zostać odkrytym?
Historia to druga część serii o podkomisarzu Witoldzie Daraszu, który przenosi się do innego miasta i już pierwszego dnia wpada w sam środek koszmarnego śledztwa. Darasz to ceniony policjant, mający wyrobioną renomę, raczej zamknięty w sobie i mocno skupiony na pracy. Nie zależy mu na fajerwerkach ale na efektach. Szybko okazuje się, że śledztwo to nie tylko sprawa seryjnego mordercy, ale coś co wyciąga na wierzch niewygodne powiązania polityków i zaginione materiały dziennikarskie. Widać, że zbrodnie nie są przypadkowe, motyw zemsty jest dość wyraźnie wyczuwalny, ale można się domyśleć, że są też elementem większego planu.
„Polifem” to naprawdę mocny kryminał z doskonale poprowadzonym śledztwem i świetnym bohaterem. Mimo że do rozumienia książki nie trzeba znać poprzedniej części, to „Erem” już jest na mojej półce.
A Wy macie już jakieś tegoroczne zaskoczenia czytelnicze?
Wydawnictwo: Labreto
Data wydania: 2026-02-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 268
Dodał/a opinię:
Ksiazkolandia
Hanna Malewska staje na życiowym zakręcie, gdy nagle umiera jej ukochany mąż, Grzegorz. Uporania sią z samotnością i dojmującą pustką nie ułatwia fakt...
Co się dzieje pomiędzy dwojgiem ludzi, gdy znika napis "Żyli długo i szczęśliwie"? Jak powinno wyglądać ich życie, a jak wygląda naprawdę - pomiędzy wątpliwościami...