Mroczny thriller o miłości, zemście i człowieku, który widzi przed sobą tylko jeden cel.
W Słupsku ktoś morduje młodych mężczyzn i pozostawia ich ciała w makabrycznych pozach. Monitoring nie potrafi uchwycić twarzy sprawcy... Podkomisarz Witold Darasz prowadzi śledztwo, które odsłania sieć tajnych układów, zaginione materiały dziennikarskie oraz historię pewnej dziewczyny - to jej dramat uruchomił lawinę zbrodni.
Polifem to druga część serii Darasz , w której główny bohater zabierze czytelnika do świata pełnego sekretów i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Wydawnictwo: Labreto
Data wydania: 2026-02-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 268
RECENZJA
Dzień dobry! No to tak na miły początek dnia krótka recenzja thrillera kryminalnego. :)
„Polifem” Aldony Reich to mroczny i wciągający thriller kryminalny, który łączy klasyczne śledztwo z psychologiczną głębią postaci. Podkomisarz Witold Darasz prowadzi śledztwo w sprawie serii brutalnych morderstw młodych mężczyzn, których ciała zostają odnalezione w makabrycznych pozach. Trop prowadzi przez tajemnice lokalnego środowiska, dramaty osobiste oraz ukryte powiązania, a każda kolejna strona odkrywa nowe, nieoczekiwane wątki.
Autorka świetnie buduje napięcie i atmosferę zagrożenia, a bohaterowie są pełni sprzeczności i głębi, co sprawia, że ich działania i motywacje są równie intrygujące, jak sama zagadka kryminalna. „Polifem” to książka, która nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do refleksji nad granicami ludzkiej psychiki i konsekwencjami skrywanych tajemnic. To pozycja obowiązkowa dla fanów mocnych, wciągających kryminałów z psychologicznym rysunkiem postaci.
Recenzja powstała przy współpracy z wydawnictwem Labreto, za co bardzo serdecznie dziękuje.
Niedawno pisałam wam kilka słów o pierwszym tomie mrocznego kryminału Aldony Reich, czyli Erem, tym razem przychodzę z opinią o “Polifemie”, czyli drugim tomie serii Darasz. Ten tom był mroczniejszy i naprawdę zawikłany, z przyjemnością towarzyszyłam Witoldowi Daraszowi i podziwiałam, jak jego umysł sprawnie pracuje nad rozwiązaniem zagadki trzech morderstw i jednego zaginięcia. Po raz kolejny autorka zaserwowała nam duszną, gęstą atmosferę w swojej książce, tym razem umiejscowionej w Słupsku.
Podkomisarz Darasz ma dość swojego dotychczasowego miejsca pracy, więc przyjmuje pracę w Słupsku, gdzie od pierwszego dnia zostaje mu powierzona sprawa zaginięcia lokalnego dziennikarza. Darasz nie miał czasu dobrze wgryźć się w jedną sprawę, gdy kolejna zawitała pod jego drzwi. Morderstwo młodego chłopaka, który niejednokrotnie był w konflikcie z policją, jest tajemnicze, zawikłane i naprawdę pomysłowe. Czy uda się podkomisarzowi rozwikłać sprawę morderstw i czy są związane z zaginięciem dziennikarza?
Myślicie, że morderca może pozostać niewidzialny, dosłownie na widoku? Właśnie taki wydawał się morderca w tej książce, nikt go nie widział, monitoring nie potrafi go złapać, ani rozpoznać, wóz, jakim się porusza, jest dosłownie nie do wykrycia. Praktycznie idealny plan.
Książkę czyta się naprawdę szybko, jak już raz się do niej usiądzie, to nie można się od niej oderwać i zapomina się o bożym świecie. Nie ma w niej upiększania i tuszowania brutalności i mroku, autorka świetnie operuje piórem. Przekazuje nam wiele treści w tak krótkiej formie, ciągle trzymając w napięciu. Jak dla mnie to pozycja idealna na wieczór, by zatopić się w historii pełnej niesprawiedliwości, “ślepoty” ludzkiej i stawania twarzą w twarz z “grzechami przeszłości”.
Dziękuję bardzo wydawnictwu Labreto za możliwość poznania historii przedpremierowo, jednak recenzja wleciała już po premierze. Czekajcie na premierę na Legimi, ponieważ naprawdę warto zatopić się w tej mrocznej historii.
Komisarz Witold Darasz zostaje przeniesiony na komendę do Słupska. Przywitanie ma dosyć spektakularne, bo już na starcie dostaje sprawę brutalnego morderstwa, a w zasadzie trzech morderstw. Ofiarami są młodzi mężczyźni, których ciała zostały upozorowane w dziwny sposób - każdy z nich gdzieś ,,patrzy". W trakcie śledztwa okazuje się, że nic tutaj nie jest przypadkowe, a ofiary nie należały do bandy grzecznych chłopców. Cała trójka zajmowała się szemranymi sprawami, i jak się okazuje, robili to wspólnie...
Policja ma ciężkie zadanie, ponieważ sprawca wydaje się być nieuchwytny. Do tego nikt nie zna motywu jego działania. Czy kieruje nim zemsta? Czy może to zwykły psychopata, który bawi się z organami ścigania?
Czy Komisarz Darasz i jego zespół sprostają zadaniu i rozwiążą to śledztwo?
Ta książka to nieco ponad 260 stron wciągającej historii, od której nie można się oderwać. Jest brutalnie, mrocznie, przejawia się drobny wątek polityczny, ale to przede wszystkim bohaterowie nadają tej opowieści charakteru. Główną postacią jest komisarz Darasz, człowiek, który z pozoru wydaje się twardy jak głaz, po którym wszystko spływa. Jednak gdzieś w środku bagaż doświadczeń bardzo mocno go uciska. Bohaterowie drugoplanowi rownież dostali wyraziste cechy, które wyróżniają ich bezpośrednio od reszty.
Fabuła jest bardzo wciągająca. Pojawia się pełno niedopowiedzeń, tajemnic, czy podjerzeń. Jest duszno, a całość sprawia, że nie można się od tej historii oderwać!
Zaskoczę Was, jeśli powiem, że postać mordercy wzbudziła we mnie współczucie? Ale o tym nie będę pisać, przekonajcie się sami. ?
Czy wierzysz, że zemsta może być silniejsza niż strach? A może myślisz, że kiedy ktoś widzi przed sobą tylko jeden cel, przestaje już widzieć cokolwiek innego?
,,Polifem" autorstwa Aldony Reich to drugi tom serii z podkomisarzem Witoldem Daraszem. Sięgając po tę książkę od pierwszych stron czułam, że wchodzę w coś mrocznego, dusznego i niepokojącego.
Akcja przenosi nas do Słupska, gdzie ktoś morduje młodych mężczyzn i pozostawia ich ciała w makabrycznych pozach. To nie są przypadkowe zbrodnie. To swego rodzaju przedstawienie teatralne. Komunikat. Demonstracja siły. Monitoring zawodzi, twarz sprawcy pozostaje w cieniu, a śledztwo zaczyna odsłaniać coś znacznie większego niż pojedyncze morderstwa - tajne układy, zaginione materiały dziennikarskie i dramat sprzed lat, który stał się zapalnikiem całej lawiny.
Bardzo podobało mi się to, jak autorka buduje napięcie. Nie ma tu chaosu. Każdy trop, każda rozmowa, każdy pozornie nieistotny szczegół ma swoje miejsce. Śledztwo prowadzone przez Darasza jest wielowarstwowe, momentami niewygodne, a miejscami wręcz niebezpieczne - zwłaszcza gdy w tle pojawiają się wątki polityczne. I choć nie dominują one fabuły, wyraźnie czuć naciski, zależności, sieć powiązań.
Sam Darasz w tej części bardzo zyskuje w moich oczach. Nie jest to ,,superglina", który zawsze wie wszystko pierwszy. On analizuje, wątpi, czasem się myli. Jest zaangażowany, konsekwentny i widać, że ta sprawa go dotyka. Lubię bohaterów, którzy są z krwi i kości - z przeszłością, z ciężarem, z własnymi demonami i właśnie Darasz taki jest.
Nie sposób nie wspomnieć o tytule. Polifem - mitologiczny cyklop z ,,Odysei" Homera - miał jedno oko. I właśnie ta metafora ,,jednowidzenia" wybrzmiewa w tej powieści najmocniej. Kiedy człowiek skupia się wyłącznie na bólu i zemście, świat zawęża się do jednego punktu i to jest bardzo przerażające.
Atmosfera w książce jest gęsta. Słupsk nie jest tylko tłem historii - staje się on sceną, na której rozgrywa się dramat ludzi uwikłanych w sekrety i przemilczenia. Są zwroty akcji. Są momenty, w których zaczynasz wątpić w swoje przypuszczenia. I choć zakończenie może podzielić czytelników, ja doceniam to, że autorka nie idzie najprostszą drogą.
,,Polifem" to thriller o miłości wypaczonej przez krzywdę. To historia o zemście, która pożera. I o tym jak cienka jest granica między sprawiedliwością a obsesją. To historia brutalna, ale nie pusta. Mocna, ale przemyślana.
Ocena 8,5/10 - bo jeśli lubisz kryminały z ciężkim klimatem, wyrazistymi bohaterami i zagadką, która ma drugie dno - warto sięgnąć po tę serię. Ja czekam na kolejny tom.
Czy każdy z nas może zostać potworem?
Aldona Reich swoją najnowszą powieścią "Polifem" odpowiedziała na to pytanie.
Moje drugie spotkanie z Witoldem Daraszem -- głównym bohaterem serii "Darasz" okazało się równie owocne jak pierwsze. W "Polifem" otrzymałam wszystko, to co uwielbiam w mrocznych kryminałach -- zbrodnie, nietypowe i bardzo niebezpieczne śledztwo oraz fantastyczne zwroty akcji.
Podkomisarz Witold Darasz zaczyna pracę w zupełnie nowym miejscu. Złożył podanie i dostał się do Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. Czy dogada się ze swoimi nowymi podwładnymi? Dlaczego zmienił jednostkę na taką, w której nie będzie mógł rozwinąć skrzydeł?
O to, żeby podkomisarz Darasz się nie nudził, zadbała sama autorka. Specjalnie dla niego stworzyła wyjątkowe sprawy, które zmrożą krew w żyłach niejednemu czytelnikowi. Tutaj w dziwnych okolicznościach giną młodzi mężczyźni. Kto i dlaczego powinien się bać? Warto czytać uważnie każdą stronę i się nią delektować. Czy jesteście gotowi na teatr makabry, w której główną rolę odgrywają "artystycznie" ułożone zwłoki?
Ta historia jest dopracowana w każdym szczególiku. Były momenty, że robiło się bardzo duszno, ale ja to uwielbiam.
Historia ukryta na stronach książki, w moim przypadku e-booka pod tytułem "Polifem" trzymała mnie w napięciu i nie pozwalała mi odejść. Ba, nawet nie pozwala o sobie zapomnieć po jej przeczytaniu. Stale zastanawiam się, co będzie dalej. Aldona Reich związuje swoich czytelników z podkomisarzem Daraszem niewidzialnymi więzami. Nie da się od nich uwolnić. I o to chyba chodziło. Ja już się nie mogę doczekać kolejnej książki z Daraszem w głównej roli.
"Polifem" aż się prosi o przeczytanie.
Jeżeli lubicie intrygi, układy i układziki oraz sprawy sprzed lat, to świetnie trafiliście.
Nie musicie znać pierwszej części "Erem", żeby odnaleźć się w "Polifem". Ja jednak radzę wam, żebyście poznawali podkomisarza Darasza od samego początku.
Oprócz podkomisarza poznacie tutaj inne postacie, które są bardzo namacalne i realistyczne. Dosłownie z życia wzięte. Czy te osoby są godne naśladowania? Z tym pytaniem was zostawię.
Powiem wam jedno, każdy, kto zna twórczość Aldony Reich, nie powinien przegapić tego tytułu.
?,,POLIFEM" to wyśmienity thriller,który trzyma w napięciu przez całą lekturę.Dzięki fabule z miejsc zbrodni i naprawdę szczegółowemu dochodzeniu przez podkomisarza oraz przydzielonych partnerów widzimy ich prace wraz z dedukcją odkrywanych śladów.Na podziw zasługuje nie poddawanie się w momencie,gdy trudno połączyć nowe fakty,które mają doprowadzić do mordercy. Jestem pod ogromnym wrażeniem ich śledztwa.Jest ono intrygujące i godne podziwu.Śledczy nie omijają najmniejszych śladów,które z pozoru są mało istotne.Tak naprawdę są one ważnymi elementami,by poznać twarz człowieka odpowiedzialnego za pozbawiania życia mężczyzn.
?Historia porusza również relacje komisarzy poza pracą oraz ich życia prywatnego i zawodowego.Czyni to bardziej realistyczną historię,która potrafi zaciekawić i dostarczyć dreszczyku emocji.
? ,,POLIFEM" to rewelacyjny mroczny thriller pokazujący złe czyny i ich konsekwencje mające tragiczny skutki.Już wyczekuję na kolejną część serii,bo zakończenie wzbudziło moje zainteresowanie tym,co będzie się działo.
?Czytajcie-gorąco polecam?
Podkomisarz Witold Darasz po trudnych przejściach w Sanoku zdecydował się całkowicie zmienić otoczenie. Przeprowadza się do Słupska, gdzie ma kierować wydziałem kryminalnym.
Nie jest mu dane spokojnie rozpocząć służbę, bo w mieście dochodzi do makabrycznych zbrodni młodych mężczyzn. Morderca pozostawia ciała upozowane w różnych punktach miasta.
Niestety żaden monitoring nie był w stanie uchwycić twarzy sprawcy.
Kiedy ginie również syn polityka, sprawa wzbudza większe zainteresowanie mediów, a presja na zespół Darasza rośnie.
Kim jest tajemniczy morderca? Dlaczego zabija właśnie tych mężczyzn?
"Polifem" to drugi tom cyklu z podkomisarzem Daraszem. Pierwszą część, czyli "Erem" poznałam za sprawą audioserialu w aplikacji Legimi. Który oczywiście gorąco Wam polecam.
Lektura wciągnęła mnie w mroczny świat sekretów, zmowy milczenia i brudnej polityki. Słupsk miał być spokojną przystanią dla Darasza. Miejscem, gdzie zacznie od nowa. Okazał się miastem mrocznych sekretów.
Aldona Reich stworzyła świetną intrygę kryminalną. Śledztwo wymaga od zespołu Darasza wiele żmudnej, czasami nudnej pracy. Każdy szczegół ma znaczenie. Mimo że momentami wydaje się, że stoi w miejscu, a lista ofiar rośnie, Darasz się nie poddaje, a policyjny nos naprowadza go na nowe tropy.
Polubiłam podkomisarza, który jest pokiereszowany przez życie. Ma za sobą bolesne doświadczenia, przez co jest zamknięty w sobie i trzyma na dystans nowych współpracowników. Są jednak osoby, którym powoli udaje przebić się przez jego pancerz.
Polifem to według mitologii greckiej jeden z cyklopów. Jeżeli zastanawiacie się skąd ten tytuł, musicie sięgnąć po książkę.
Co się dzieje pomiędzy dwojgiem ludzi, gdy znika napis "Żyli długo i szczęśliwie"? Jak powinno wyglądać ich życie, a jak wygląda naprawdę - pomiędzy wątpliwościami...
Czy jedna zła decyzja mogła sprawić, że ta Wigilia będzie inna niż wszystkie? W przeddzień Bożego Narodzenia dochodzi w Zielonej Górze do serii tajemniczych...
Przeczytane:2026-03-31, Ocena: 5, Przeczytałam,
(czytaj dalej)