Dwanaście niedokończonych snów

Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2017-11-08
Kategoria: Romans
ISBN: 9788381031424
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię: Ewelina Olszewska

Ocena: 4.8 (10 głosów)

Momo ma swoje poukładane, pudełkowe życie. Praca i dom, sztuka i bliscy. Wszystko stonowane, zachowawcze, ostrożne. Ona nie lubi zmian, nie potrzebuje nowości, nie czeka na niespodzianki od losu. A jednak te przychodzą do niej za sprawą snów. Nie do końca zrozumiałych, czasem dziwnych. Co znaczą dla kobiety? Czy coś zmienią w jej życiu?

Za sprawą „Dwunastu niedokończonych snów” spotkałam się z Nataszą Sochą po raz pierwszy. Popularne nazwisko autorki sprawiło, że nieco się tego spotkania obawiałam, stresując się, że może akurat mnie jej styl czy wyobraźnia nie przypadną do gustu. A jak było? Przekonajcie się sami.

Styl Sochy zwyczajnie trzeba pochwalić. Niezwykle lekkie pióro sprawia, że opowieść jest subtelna, delikatna i klimatyczna. Autorka snuje ją powoli, pozwalając czytelnikowi wczuć się w książkową atmosferę, zacząć cenić bohaterów i na czas poznawania powieści przenieść się do ich świata. Można by odnieść wrażenie, że ta książka czyta się sama, po tym, jak sama się napisała. Bo ciężko uwierzyć, by ktoś rzeczywiście pisał w ten sposób. Z taką gracją, nutką wesołości, podmuchem refleksji, garścią życiowego doświadczenia, a przede wszystkim umiejętnie osnuwając całość sympatyczną ironią. Wraz z upływem kolejnych stron przekonywałam się, że autorka ma swój własny styl, że nie próbuje pisać na siłę, a składanie słów w zdania, a zdań w historię, to coś, w czym po prostu jest dobra.

Książkę czyta się szybko i sprawnie. Z jednej strony, jak już wspomniałam, umożliwia nam to swobodny i przyjacielski styl narracji, z drugiej zaś lekkość i klimatyczność przedstawionej opowieści. Socha zaprasza nas do grudnia, który kusi atmosferą świątecznych przygotowań, pierwszym śniegiem i urokiem charakterystycznym dla tych szczególnych dni w każdym roku. Za sprawą tego niezwykłego okresu powieść staje się przyjazna, swojska, poruszająca, a także magiczna. W tym czasie wszystko może się zdarzyć, a ta lektura uświadamia nam, że nie są to w żadnym wypadku słowa rzucane na wiatr.

Autorka proponuje czytelnikowi plejadę zaskakujących bohaterów, którzy łączą się i pasują do siebie w sposób dość zaskakujący. Każdy z nich jednak świetnie sprawdza się w roli postaci pierwszoplanowej. Mogłoby się wydawać, że to kobiety wiodą tutaj prym, że to na nich powinniśmy się skupić. I rzeczywiście zostały one wykreowane w sposób nietuzinkowy, co więcej- zmieniają się one na naszych oczach. Dojrzewają, rozkwitają, nabierają blasku, pozwalają sobie na zmiany. Nie sposób ich nie polubić. A jednak i męscy bohaterzy świetnie się Sosze udali, stanowiąc przyjemną przeciwwagę dla charakternych i mocnych akcentów w postaci kobiecej.

Ta powieść to interesujące połączenie znanych i lubianych tematów, a choć ich połączenie nie zaskakuje, to sposób przedstawienia już tak. Tytułowe sny wprowadzają pewien chaos, nutkę magii, potrzebę zastanowienia się nad pewnymi sprawami, a co najważniejsze zmysłową tajemniczość, która sprawia, że nie jesteśmy pewni, w jakim kierunku zmierza akcja. Przez cały czas czujemy, że coś się musi wydarzyć, właściwie jesteśmy pewni, że wiemy, co autorka miała na myśli, ale zakończenie może zaskoczyć, roztkliwić, wywołać uśmiech. Za sprawą tych snów Socha nieco z nami igra, sprawia, że granice między jawą, a snem zaczynają tracić na ostrości i wyrazistości, a książkowy klimat nabiera subtelnie baśniowego charakteru. Co ciekawe, w czasie, kiedy zaznajamiałam się z powieścią, ja również śniłam, co dawno mi się nie zdarzyło. Autorce udało się chyba coś we mnie obudzić, swą powieścią skłonić do refleksji i pewnych tęsknot, które znalazły ujście, przestając być głęboko skrytymi.

Socha oferuje czytelnikowi powieść lekką, choć pod tą lekkością znajdziemy cenne rady, piękne wspomnienia, okruchy przeszłości i fragmenty dojrzałości. To opowieść idealna na piękne jesienne wieczory i czas zbliżających się świąt. I książka, która sprawi, że nabierzemy ochoty na więcej.   

  

Kup książkę Dwanaście niedokończonych snów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dwanaście niedokończonych snów
Inne książki autora
Nasza klasa
Natasza Socha0
Okładka ksiązki - Nasza klasa

Nasza Klasa - wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia. Pierwsza miłość, pierwsza czekolada z Pewexu, pierwsze dekatyzowane dżinsy. Dziesięć historii, które...

Zula i rozgniewany las
Natasza Socha0
Okładka ksiązki - Zula i rozgniewany las

Cześć, tu Zula! Jak już zapewne zdążyliście się zorientować, moje zwariowane życie składa się głównie z przygód. Tym razem zaprowadzę was do lasu, który...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

„Wydawać by się mogło, że dojrzałość docenia czas, a czas doceniony w nagrodę zwalnia, ale to nieprawda. Im głębiej w życie, tym szybszy bieg, nawet jeśli człowiek już nie nadąża”.


Więcej
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje