"Dziedzictwo zbrodni" przeczytałam już jakiś czas temu, ale nie mogłam się zebrać, by coś napisać. Adrian Bednarek jest konsekwentny w budowaniu kompletnie popapranych bohaterów. Nie inaczej jest tutaj, jednak zarówno w przypadku Dominika, jak i Marysi, to los zdecydował, że w pewnym momencie swojego życia przekraczają granice zła.
Nie jest to powieść dla ludzi o słabych nerwach, bo praktycznie na każdej stronie spotkamy się z jakąś formą przemocy, a ilość martwych osób jest zdecydowanie większa niż w chyba całej trylogii o Oskarze Blajerze. Adrian Bednarek dał się porwać tej mrocznej stronie swojej wyobraźni.
"Dziedzictwo zbrodni" układa się w taki sposób, że czytelnik ma wrażenie, że jest cały czas ramię w ramię przy głównych bohaterach. Powieść nie jest długa, więc nie ma w niej czasu na przestoje, cały czas jest akcja i szybkie tempo, a końcówka to mistrzostwo. Jeżeli nie znacie "Dziedzictwa zbrodni", a lubicie mocne powieści, to jest coś dla Was. Polecam
Wydawnictwo: Zaczytani
Data wydania: 2021-07-28
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 332
Dodał/a opinię:
red_sonia
Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli, którzy w wolne dni podróżują po Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej...
o miał być najpiękniejszy dzień w jego przestępczym życiu. Gdy po ślubie całe życie Sebastiana wali się jak domek z kart, mężczyzna postanawia dowiedzieć...