Egipt. Śladami zapomnianych królowych i ich polskich odkrywców to książka, która nie tylko opowiada historię — ona ją przywraca do życia, wydobywa z piasku czasu i z milczenia, które przez wieki było bardziej krzywdzące niż brak pamięci. Tomasz Bonek zabiera czytelnika w podróż, która ma w sobie coś z reportażu, coś z archeologicznego śledztwa i coś z emocjonalnej wyprawy w głąb zapomnianych kobiecych losów. To literatura faktu, ale czyta się ją jak opowieść pełną napięcia, odkryć i nieustannego zdumienia.
Fabuła książki nie jest klasyczną historią z początkiem i końcem — to raczej wielowarstwowa wyprawa śladami królowych starożytnego Egiptu, takich jak Hatszepsut, Nefertiti, Kleopatra VII czy mniej znane, a równie fascynujące Neferusobek, Teje czy Tauseret. Autor prowadzi nas przez kolejne odkrycia archeologiczne, przez współczesne wykopaliska i analizy, ale też przez historyczne manipulacje, które przez wieki zacierały ich znaczenie. W tle przewijają się także polscy archeolodzy i badacze, którzy stają się współczesnymi „tropicielami” tych historii. To oni pomagają odsłaniać prawdę, która przez stulecia była wypierana, zniekształcana albo celowo pomijana.
Bohaterkami tej książki są przede wszystkim kobiety — królowe, które realnie wpływały na losy imperium, a mimo to zostały zepchnięte na margines historii. Ale równie ważni są współcześni odkrywcy, którzy z pasją, czasem obsesyjnie, próbują je z tego marginesu wydobyć. W tej opowieści spotykają się więc dwa światy: starożytny i dzisiejszy, a łączy je jedno — fascynacja władzą, pamięcią i prawdą.
Gatunek książki można określić jako reportaż historyczny z elementami literatury podróżniczej i popularnonaukowej, ale to sucha definicja, która nie oddaje jej charakteru. Bo w rzeczywistości to opowieść o odkrywaniu zapomnianej sprawiedliwości. O kobietach, którym odebrano głos — i o ludziach, którzy próbują im go oddać.
Emocje w tej książce są bardzo wyraźne, choć nigdy nachalne. Jest tu wzruszenie, kiedy uświadamiamy sobie, jak łatwo historia potrafi przekłamać czyjeś życie. Jest gniew — cichy, ale uporczywy — na tych, którzy z premedytacją zacierali ślady wielkich władczyń. Jest też fascynacja, bo każda strona otwiera kolejne drzwi do świata, który wydaje się jednocześnie odległy i zaskakująco aktualny. Czytelnik często czuje też coś w rodzaju zachwytu połączonego z niedowierzaniem — jakby nagle okazywało się, że historia, którą „znał”, była tylko jej fragmentem.
Styl Tomasz Bonek jest reporterski, ale bardzo obrazowy i dynamiczny. Autor potrafi łączyć precyzję faktów z narracyjną lekkością, dzięki czemu książka nie przypomina akademickiego opracowania, lecz żywą opowieść. Widać tu doświadczenie reportera — umiejętność budowania napięcia nawet wokół tematów naukowych i archeologicznych.
To książka dla osób ciekawych świata, historii i tego, co ukryte pod powierzchnią oficjalnych narracji. Spodoba się czytelnikom reportaży, pasjonatom starożytności, ale też tym, którzy lubią historie o silnych kobietach i o sprawiedliwości przywracanej po tysiącach lat. To nie jest lekka lektura „na raz”, ale taka, która zostaje w głowie i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Na koniec zostaje wrażenie, że czytelnik nie tylko poznał historię egipskich królowych, ale też zobaczył, jak bardzo krucha bywa pamięć o ludziach i jak łatwo można ją zmanipulować. Jednocześnie pojawia się też cicha satysfakcja, że ktoś wreszcie próbuje te historie odzyskać i oddać im należne miejsce — nawet jeśli po tysiącach lat milczenia.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń
Czy naziści przerabiali ludzi na mydło? 10 maja 1945 roku. Zofia Nałkowska jedzie przez zniszczoną Warszawę. Trzyma w dłoniach depeszę agencji prasowej...
O czym milczą klasztorne krypty? Rok 1982. Dopiero co wprowadzono stan wojenny. Archeolodzy i esbecy, którzy penetrują klasztor w podwrocławskim Lubiążu...