Końcówka II Wojny Światowej. W wielkopolskim Wolsztynie, w jednym z pałaców powstaje tajna szkoła nielegałów. Były to osoby od najmłodszych lat szkolone tylko w jednym celu. Pod przykrywką polskiego paszportu, miały być wprowadzane do innych krajów, w różne sfery życia – wojskowego, politycznego czy szkolnego i pracować na rzecz środowiska rosyjskiego.
Czasy współczesne. Dociekliwy dziennikarz, Rafał Terlecki dostaje informacje od funkcjonariusza tajnej komórki wywiadowczej, że w Wolsztynie najprawdopodobniej w dalszym ciągu funkcjonuje jeden z asów sowieckiego wywiadu. Tajny agent działający pod przykrywką i wyszkolony kilkadziesiąt lat wcześniej w „pałacowej” kuźni agentów.
Dziennikarskie śledztwo, wydaje się, zaciska pętlę na szyi nieuchwytnego agenta. Ale czy ów agent to jedyne zmartwienie okolicznych stróżów prawa? Tego dowiecie się z książki Piotra Gajdzińskiego „Fabryka szpiegów”.
„Fabryka szpiegów” to w tym roku już druga pozycja poruszająca tematykę szpiegowską. W tej książce mamy dwie linie czasowe. 1945 rok – okres końcówki wojny, gdzie pojawia się wątek sowieckiej służby wywiadowczej oraz czasy współczesne. Całość tworzy dobrze rozpisana intrygę kryminalną, która rozpędza się w miarę upływu kart książki.
Dość dobre zakończenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że „Fabryka szpiegów” to dobra książka dla fanów kryminału z nutą tematyki politycznej i szpiegowskiej.
Polecam
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2024-04-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 448
Dodał/a opinię:
ZaczytanyGlina
Była to kupiona na targu w Wolsztynie nieudolnie wykonana podróbka Hugo Bossa, ale Marek nie przywiązywał do tego wagi. Czapka, sfatygowana i mocno już zabrudzona, znakomicie się sprawdzała, czyli chroniła przed słońcem jego potęgującą się od kilku lat łysinę.
W wypadku samochodowym u podnóża austriackich Alp ginie pracownik wiedeńskiego Muzeum Historii Sztuki, który kilka minut wcześniej oświadczył profesorowi...
W „Anatomi zbrodni nieukaranej” Piotr Gajdziński pisze o konsekwencjach braku rozliczeń z komunistyczną przeszłością. Autor twierdzi, że w...
Most na rzece był nadal zaminowany, więc musieli objechać miasto.
Więcej