Biorąc w ręce książkę Katarzyny Polanowskiej wróciły wspomnienia tamtej tragedii, która ogromnie mną wstrząsnęła, gdyż w katastrofie zginął mąż mojej koleżanki, byli szczęśliwym małżeństwem z trójką dzieci, mieli firmę która była też ich hobby i w jednej chwili zawalił się ich świat. Dla nich życie już nigdy nie było takie samo.
Książka bardzo mnie wzruszyła, bo była prawdziwa, emocje, ukazanie smutku. Widzimy, że nawet pomoc kochających osób nie zawsze sprawi, że uda nam się wrócić do normalnego życie, jakie wiodło się przed utrata najbliższych.
Główna bohaterka, licealistka Klara wiodła szczęśliwe choć niebogate życie, miała przyjaciół, rodziców i kilkuletnią siostrę i w jednej sekundzie jej świat się zmienił, wszystko co dla niej było najcenniejsze straciła. Wtedy pojawił się na jej drodze wuj, który zabrał ją do wielkiego i pięknego domu, ale czy można tak łatwo zacząć nowe życie, nawet gdy wszyscy w koło chcą Cię wspierać, chyba nie, strata, której nikt nie zastąpi już na zawsze będzie towarzyszyć człowiekowi.
Mam wrażenie, że każda postać w książce pojawia się po coś i pomaga bohaterce odnaleźć sens życia po tragedii, relacje zwłaszcza między Klarą a Fryderykiem są budowana bardzo naturalnie.
Akcja książki toczy się w 2006 roku i autorka świetnie oddaje klimat tamtych czasów, jaką muzykę słuchała wtedy młodzież czy jakie filmy się oglądało, przez co czuć w tekście autentyczność.
Autorka napisała naprawdę dobrą książkę, choć trudną, bolesna, ale jednocześnie piękną. Zakończenie kompletnie mnie poraziło.
Na pewno nie jest to lektura o której szybko się zapomni, bo pokazuje jak nietrwałe i kruche potrafi być życie.
Dziękuję pisarce za ten symboliczny hołd złożony ofiarom.
Wydawnictwo: Axis Mundi
Data wydania: 2026-01-26
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 328
Dodał/a opinię:
pesciorka
"Spowiedź z grzechu śmierci" to książka opowiadająca historię młodej kobiety chorej na guza mózgu. Z odrobiną fikcji literackiej śledzimy jej los...