Chcę do nich jechać. Fragment książki „Gołębiarka"

Data: 2026-01-29 11:14:11 | Ten artykuł przeczytasz w 6 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

W 20. rocznicę katastrofy budowlanej podczas Ogólnopolskiej Wystawy Gołębi Pocztowych – po latach od wydarzeń, które wstrząsnęły Polską – Gołębiarka przypomina, że nawet z gruzów można wznieść nowe życie.

Siedemnastoletnia Klara traci rodzinę w tragedii w Katowicach. Trafia na Mazury, gdzie pod opieką wuja i jego syna próbuje odnaleźć sens istnienia. Spotkanie z Fryderykiem odmienia ich oboje — zrodzone z bólu uczucie staje się dla niej ratunkiem i szansą na nowy początek.

Gołębiarka Katarzyna Polanowska - grafika promująca ksiązkę

Gołębiarka Katarzyny Polanowskiej to poruszająca opowieść o stracie, miłości i sile, która pozwala przetrwać. Do lektury zaprasza Wydawnictwo Axis Mundi.

Gołębiarka nie jest powieścią przytłaczającą czy smutną. Jest prozą bardzo szczerą, refleksyjną, prawdopodobną. Każdy, kto przeżył śmierć bliskiej osoby, będzie wiedział, z czym mierzy się bohaterka. Kibicujemy jej, by znalazła sens życia, by zrozumiała, że nie jest do końca sama – pisze Danuta Awolusi w naszej redakcyjnej recenzji książki Gołębiarka.

W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Gołębiarka. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii: 

Fryderyk sam na sam z Klarą czuł się dziwnie. Samo pojawienie się jej w ich domu nie było dla niego jakimś wielkim przeżyciem. Gdy któregoś wieczoru ojciec zapukał do drzwi jego pokoju i powiedział o tym, co się wydarzyło, naturalnym odruchem obydwu z nich było udzielenie pomocy rodzinie Klary. Chłopak nie znał wielu szczegółów z przeszłości ojca; nie spodziewał się, że kiedyś ta przeszłość go spotka i to jeszcze w tak przykrej sytuacji. Gdy Kazimierz przyjechał na miejsce, panował chaos. Fryderyk zaliczył ostatnie egzaminy, spakował najpotrzebniejsze rzeczy i dojechał do ojca pociągiem. Obydwaj nie wiedzieli, na jak długo wyjeżdżają ani co zastaną w Katowicach.
Opowieść ojca też nie była zbyt optymistyczna – najpierw pojechał zobaczyć ruiny hali i obserwował pracę ekip ratunkowych. Udało mu się uzyskać informację, gdzie znajduje się punkt informacyjny dla ofiar i ich rodzin, ale i tam nie było łatwo. Znalazł jakiś pensjonat, w którym były ostatnie wolne pokoje. Tam postanowił chwilę odpocząć i zastanowić się, co dalej. Następnego dnia wrócił do budynku i siedział tam tak długo, aż podeszła do niego jakaś kobieta z kartką w ręce, mająca informacje, że w jednym ze szpitali znalazła Klarę Nagórską.

Gdy Fryderyk poznał Klarę, przeraził go jej stan, choć nie było się czemu dziwić. Wychudzona, o bladej, poranionej twarzy i nieobecnym spojrzeniu, z jedną ręką w gipsie. Wydawała się cały czas nieobecna, jakby mimo wszystko mentalnie przebywała zupełnie gdzie indziej. Pamiętał ją też z nocy po pogrzebie, kiedy siedziała, obserwując świat za oknem. Był po rozmowie z Moniką, a Klara, wodząc dokoła przerażonym wzrokiem, bez słowa siedziała całą noc w kompletnej ciszy, do samego rana. W domu wcale nie było jej widać, poźniej powoli zaczęła się snuć po korytarzach, jakby nie wiedząc, co ma ze sobą zrobić. Wzdrygała się na najmniejszy niespodziewany dźwięk. Każde pomieszczenie, do ktorego wchodziła, było najpierw dokładnie skanowane pod kątem stabilności sufitu, dopiero po tym decydowała się wejść do środka. Nieobecny wzrok świadczący o tym, że odlatywała gdzieś myślami. Talerze z niezjedzonymi posiłkami, pełne filiżanki. Było tego tak dużo…

A teraz to stworzenie siedziało naprzeciwko niego. W dalszym  ciągu cicha, przerażona i rozglądająca się dookoła, probująca ukryć pod stołem trzęsące się od kilku dni dłonie, dokładnie od momentu, kiedy zapadła decyzja o ich wspólnym wyjeździe. Ten jej wiecznie wystraszony wzrok, uciekający przed jego spojrzeniem lub spuszczony, jakby interesowało ją podziwianie ziemi czy butow. Cichy ton głosu, jakby przepraszała, że żyje. Włosy zawsze związane w kucyk. Ubrania szarej myszki, bezbarwne, nijakie. Niedostępność w probach rozmowy.

I tak cały czas – kiedy tylko probował jakoś zacząć z nią rozmawiać, nigdy nie udało się tego rozwinąć. Cały posiłek przemilczeli. Klara miała wzrok utkwiony w talerzu, ale widać było, jak wiele dzieje się w jej głowie. Fryderyk postanowił nie rozbijać tego muru, pozostawił ją samą na tyle, na ile mogł. Zauważył jednak, że im bliżej celu podroży, tym Klara staje się bardziej spięta, a powietrze w aucie zdawało się gęstnieć.

Zaczynał zastanawiać się, czy dobrze zrobił, godząc się na ten wyjazd.

Gdy wreszcie dotarli na miejsce, natychmiast udali się do mieszkania Klary. Jej samej trudno było myśleć o nim jako o „jej” mieszkaniu, do tej pory było to mieszkanie „ich” – jej rodziny… Zaparkowali auto pod blokiem i spacerkiem przeszli kilkanaście metrow. Tuż pod drzwiami Klara czuła, jak mocno bije jej serce. Po kilku nieudanych probach udało się jej wreszcie trafić kluczem do zamka i przekręcić w odpowiednią stronę. Drzwi stanęły otworem, a ona, biorąc głęboki wdech, weszła do środka.

Fryderyk obserwował Klarę, ciekawy, jak zareaguje. Prawdopodobnie nie miała pojęcia, że on wraz z innymi domownikami także mieli spotkanie z psychologiem, ktory poinstruował ich, jak mają z nią rozmawiać, jak ją traktować, na jakie znaki reagować i w jaki sposob to robić. Tradycyjnie przyjął pokerową twarz, rozglądając się po mieszkaniu w czasie, gdy Klara otwierała okna w każdym z pomieszczeń, rozbierała się, a potem zniknęła za drzwiami jednego z pokoi. Przyglądał się zdjęciom wiszącym w przedpokoju, przedstawiającym rożne momenty ich rodzinnego życia.

Klara ze łzami w oczach przemknęła obok niego najpierw do łazienki, gdzie odkręciła zawor dopływu wody, a potem do kuchni. Postawiła czajnik i po chwili na stole pojawiły się dwie parujące szklanki. Fryderyk usiadł na krześle i posłodził herbatę. Siedzieli tak w milczeniu, rozgrzewając się gorącym napojem, gdy wreszcie Klara zebrała się na odwagę i powiedziała:

– Chcę do nich jechać.

Powieść Gołębiarka kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Gołębiarka
Katarzyna Polanowska0
Okładka książki - Gołębiarka

W 20. rocznicę katastrofy budowlanej podczas Ogólnopolskiej Wystawy Gołębi Pocztowych - po latach od wydarzeń, które wstrząsnęły Polską - ,,Gołębiarka"...

Wydawnictwo