Świetnie bawiłam się przy tej książce, ale biorąc pod uwagę pierwszy tom, nie mogę dać wyższej oceny.
Niestety Violet irytowała mnie tu coraz mocniej. I o ile jestem w stanie zrozumieć, że w pewnych kwestiach musiała dochować milczenia, o tyle jej zachowanie niekiedy jest więcej niż irracjonalne.
Bezspornie moją ulubioną postacią jest tutaj smoczyca Andara.
Konflikty mnożą się niemal z każdą stroną. Jak nie w szkole, to między Violet i przyjaciółmi, to zaś z Riorsonem jest coś nie tak, a kolejnych przykładów mogłabym wymienić multum. Jest to ogromny plus, bo fabuła wciąga tak bardzo, że odłożenie książki staje się wręcz problematyczne.
Na pochwałę zasługuje poszerzenie świata. Jako czytelnicy dostajemy więcej niż Akademię i życie kadetów w szkolnych murach. Violet podróżuje, zmieniają się pewne okoliczności i wymuszają na bohaterach "odwiedziny" w różnych miejscach.
Zakończenie znów zasługuje na owacje. Choć osobiście żałuję, że Xander ma tak mało czasu antenowego. Chętnie przytuliłabym więcej rozdziałów z jego perspektywy, mimo że ich brak czyni go dodatkowo niezrozumiałym i tajemniczym.
Niemniej bawiłam się przednio i liczę, że nie zawiodę się, kiedy sięgnę po tom III.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2024-03-13
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 704
Tytuł oryginału: Iron Flame
Tłumaczenie: Sylwia Chojnacka
Dodał/a opinię:
Alexia_Berg
Beckett, jeśli to czytasz, cóż... wiesz, jak to jest z listami pożegnalnymi. Przeżyłeś. Ja nie. Jednak daj sobie spokój z wyrzutami sumienia, bo wiem...
Wsiadając na pokład samolotu, Izzy Astor nie spodziewa się niczego szczególnego. Z pozoru to najzwyklejszy poświąteczny powrót do domu: jest tłoczno i...