"Kamienica pszczół" otworzyła mi drogę do poznania twórczości Nataszy Sochy. Ta książka jest prześwietna, wszystko mi w niej grało, a najbardziej różnorodność emocji, jakie wzbudza na kolejnych etapach zagłębiania się w historię. W trakcie lektury wielokrotnie zmieniałam front, bo nie byłam pewna, czy pod fasadą ciepła, bezpieczeństwa i troski nie kryje się manipulacja, osaczenie, zaborczość. To powieść obyczajowa, która dotyka najgłębiej skrywanych uczuć, która nadszarpuje cierpliwość czytelnika, sprawdza go, a przy tym otula i obdarza ciepłem. Szaleństwo!
Alicja ocaliła pewną kamienicę przed rozbiórką. To ona tchnęła w nią życie, pomalowała ściany i postanowiła, że stworzy w niej azyl dla kobiet. Wkrótce do kamienicy wprowadza się sześć lokatorek, każda z własną historią i sekretem, a to miejsce zaczyna przypominać ul z Alicją w roli królowej. Między szeptami lokatorek, troską, a podejrzaną kontrolą, granica między schronieniem a pułapką staje się coraz cieńsza. Czy kiedy tajemnice zaczną wychodzić na jaw, ta skrupulatnie budowana konstrukcja da radę się utrzymać?
Kamienica, w której mieszkają bohaterki książki, jest jak ul, a ich właścicielka, Alicja sprawuje niepisaną rolę królowej. To ona jest tą najmądrzejszą, do której warto udać się po radę, to ona otacza troską, przy niej można znaleźć ukojenie, ale z drugiej strony bywa kontrolującą manipulantką. A jako czytelniczka raz ją lubiłam, a innym razem miałam ochotę wykrzykiwać w jej stronę niezbyt ładne zwroty. I to właśnie postać Alicji sprawia, że w tej powieści nic nie jest oczywiste.
To historia, która pokazuje, jak ważna w życiu jest wspólnota, wsparcie drugiego człowieka, potrzeba zrozumienia i niepotępiania. To powieść pełna wzruszeń, która nie stroni od tematów takich jak straty i traumy. Opowiada o kobietach, które uczą się żyć na nowo.
Muszą pogodzić się z tym, co było i zacząć tworzyć przyszłość z czystymi kartami. Mimo iż akcja nie pędzi tu jak szalona, to stopniowo buduje sobie drogę do rozwijania poszczególnych wątków, za którymi kryją się sekrety bohaterek, często mroczne i bolesne.
Czytało mi się tę książkę bardzo dobrze. Nie da się ani jej poznawać, ani zakończyć z obojętnością. Natasza Socha oprócz tego, że swoim tekstem gra na uczuciach czytelnika i sprawdza jego emocjonalne granice, to pięknie pisze. Ta powieść jest literacko piękna. Napisana z lekkością i uważnością na otaczającą nas codzienność — autorka jest doskonałą obserwatorką życia i potrafi swoimi obserwacjami podzielić się z czytelnikiem.
Serdecznie polecam, w szczególności tym, którzy lubią zatapiać się w wielowątkowych, pełnych emocji i tajemnic historiach obyczajowych.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
zaczytania
O godzinie szesnastej trzydzieści chciało mu się płakać. Ziemia wirowała, dom wirował, trójka dzieci również wirowała, a on musiał robić to z nimi. Cisza...
"Ketchup" to mocno kąśliwa opowieść o ludzkiej głupocie, obsesji bycia "trendy" i fanatycznym pragnieniu sukcesu. Główny bohater, Adaś Jebutko alias Ketchup...