Recenzja
„Kasandra w ruinach”
Autor: Magda Knedler
Wydawnictwo: Zwierciadło
„– Bywają też rzeczy brudne i przyziemne, jeszcze nigdzie nieopisane. Jak nasz własny moment odchodzenia, błądzenia, szukania i znajdowania.
– Czy pani nas znajdzie? Czy pani nas znajdzie w ruinach?”
„Kasandra w ruinach” to jedna z tych powieści, które nie kończą się wraz z ostatnią stroną. To historia cicha, bolesna i przejmująco piękna, która nie krzyczy emocjami, lecz powoli osadza się pod skórą czytelnika i zostaje tam na długo. Nie epatuje dramatem ani nie próbuje na siłę łamać serca. Po prostu wciąga w świat pełen niedopowiedzeń, lęku, tęsknoty i poczucia, że wszystko może rozsypać się w pył.
Od pierwszych stron czuć ciężar ruin Warszawy, pył unoszący się nad spalonym miastem i rozpacz ludzi próbujących odnaleźć sens życia pośród wojennego chaosu. Autorka z ogromną wrażliwością odtwarza rzeczywistość zniszczonej stolicy, która staje się pełnoprawnym bohaterem tej historii, poranionym, złamanym, ale wciąż żyjącym.
Ogromnym atutem powieści jest dwutorowa narracja. Z jednej strony śledzimy rok 1944 i losy Staszka, który pośród ruin próbuje odnaleźć Kasandrę, z drugiej cofamy się do lat 1931–1937, poznając samą bohaterkę i wydarzenia, które ją ukształtowały.
Kasandra jest postacią niezwykle poruszającą, inteligentną, wrażliwą i boleśnie samotną. Od najmłodszych lat odnajduje ukojenie w książkach, które stają się dla niej schronieniem przed światem pełnym chłodu i niezrozumienia. Literatura daje jej poczucie bezpieczeństwa, pomaga oswoić lęki i odnaleźć sens tam, gdzie rzeczywistość coraz częściej odbiera nadzieję.
Bardzo mocno wybrzmiewa również jej niezwykły dar, prorocze sny i wizje, które bardziej przypominają brzemię niż błogosławieństwo. To po ojcu odziedziczyła zarówno miłość do książek, jak i zdolność dostrzegania rzeczy, których inni nie chcą lub nie potrafią zobaczyć. Ich relacja należy do najpiękniejszych elementów tej historii. W świecie pełnym ocen i prób „naprawiania” bohaterki ojciec daje jej coś bezcennego, akceptację.
Autorka subtelnie pokazuje też mechanizmy wykluczenia. Kasandra nie pasuje do świata budowanego na sztywnych normach i społecznych oczekiwaniach. Jej inteligencja budzi bardziej niepokój niż podziw, a im więcej rozumie i dostrzega, tym trudniej odnaleźć jej wspólny język z innymi ludźmi. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj temat kobiet walczących o wykształcenie i niezależność w rzeczywistości, która nie była na to gotowa.
Poruszający jest również wątek toksycznej relacji rodzinnej oraz wpływu emocjonalnej przemocy na psychikę człowieka. Mimo wszystkich ran Kasandra nadal walczy o siebie, swoje marzenia i własną tożsamość, dzięki czemu staje się bohaterką niezwykle autentyczną, kruchą, ale jednocześnie silną.
Podczas pobytu w Wiedniu angażuje się w pomoc dzieciom mającym trudności z komunikacją. Ten wątek poruszył mnie szczególnie mocno, podobnie jak tło związane z badaniami prowadzonymi przez Hans Asperger oraz obecność postaci takich jak Sigmund Freud. Atmosfera rodzącego się nazizmu coraz wyraźniej przenika codzienność bohaterów, pokazując, że zło nie pojawia się nagle, ono powoli sączy się do języka, relacji i sposobu myślenia ludzi.
Ogromne emocje wzbudził we mnie także Staszek. W świecie pełnym śmierci i rozpaczy wciąż wierzy, że odnajdzie ukochaną. Jego determinacja, tęsknota i oddanie sprawiają, że ta historia nabiera światła nawet w najciemniejszych momentach.
Niezwykle ważnym motywem powieści jest również ratowanie książek i bezcennych zbiorów piśmiennictwa. W świecie, w którym wszystko płonie i obraca się w ruinę, literatura staje się symbolem pamięci, tożsamości i człowieczeństwa. Fragmenty dotyczące ratowania księgozbiorów należą do najpiękniejszych momentów tej historii.
Ogromne uznanie budzi także historyczne przygotowanie autorki. Powieść została napisana z niezwykłą starannością i wyczuciem epoki, a autentyczne wydarzenia związane z niszczeniem Warszawy oraz próbami ratowania polskiego dziedzictwa kulturowego nadają tej historii jeszcze większej siły.
Styl Magdy Knedler zachwyca dojrzałością i subtelnością. Jej język momentami brzmi niemal poetycko, ale nigdy nie popada w przesadę. Emocje ukryte są między słowami, spojrzeniami i niedopowiedzeniami. To książka, która nie potrzebuje gwałtownych zwrotów akcji, by całkowicie pochłonąć czytelnika.
„Kasandra w ruinach” to opowieść o wojnie, ale przede wszystkim o człowieczeństwie. O pamięci, samotności, tęsknocie, miłości i próbie odnalezienia światła pośród ruin świata. To historia, która boli, wzrusza i zostaje w sercu na długo.
Jeśli kochacie literaturę historyczną z duszą, pełną emocji, melancholii i bohaterów, których nie sposób zapomnieć, ta powieść będzie idealnym wyborem.
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek
W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z...
„Klamki i dzwonki” to współczesna powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem miłosnym. Eliza Ostaszewska, poetka utrzymująca się z pracy...