ten deszcz
pada we mnie
na mnie
kryształowy...
drobiny kruche i ciężkie
ta cisza...
rani mnie i dotyka
to nie krzyk
to ból i wspomnienie
na moich ramionach
w drżących ukłonach
ten deszcz
rany zostawił
na wspomnieniach
i słowach, które się chwiały
tamtym dreszczem
drobnym i zimnym
i czymś jeszcze...
może to winy szept
duszne to odczuwanie
myśli nazywanie
ten deszcz
to ja pośród szarości
i ludzkich czerni
to ja, na złudnej wolności
stoję pokruszony
jak w cichym pokoju
to jedno westchnienie...
jak w rozbitym szkle
to jedno złudzenie...
w imię sprawiedliwości
w nazistowskiej ciemności
ten deszcz
to zrozumienie
wciąż nieuniknione
ten deszcz
to oczyszczenie
wciąż nieukojone
Wierzyć można w sprawiedliwość. W imię prawa. W to, że zawsze prawda na sztandarze powinna stać. Pośród nazistowskich mgieł zawisłych nad starym Szczecinem można wierzyć. Choć ktoś trafia do obozu, bo tak chce hitlerowska ideologia. A tutaj już nie ma imion. Są tylko numery. Ktoś musi uciekać, bo nie ma tu miejsca dla żydowskiej krwi. Tutaj rzeczywistość to „Heil Hitler” wygłaszane. I ogień, który trawi żydowskie synagogi. Jeszcze można wierzyć.
Cisza przed burzą. I ten strach, co osadził się w ludziach. Nieuchronny, rytmiczny stukot. Półmroki, cienie. Szepty niepokoju i cisza, którą można usłyszeć. Jest zbr0dnia, jest śledztwo. Ale nie w tym leży ciężar tej opowieści. To, co tutaj ważne, to walka o prawdę, kiedy wszystko wokół jest czarne. A kiedy z nieba spadnie deszcz, każda kropla będzie pytaniem bez odpowiedzi. Ciszą bez krzyku.
Jak się w tej części zrobiło emocjonalnie. Poruszająco też bardziej niż poprzednio. Bo to znów niemiecki Stettin i nazistowska rzeczywistość. Niełatwo iść tutaj w stronę prawa, nie zahaczając o politykę. A jednak Kurtz to potrafi. Wciąż brnie naprzód, myśląc o sprawiedliwości. Lubię tę jego niezłomność i determinację. Tutaj jeszcze więcej w nim emocji. Choć gdzieś tam skrzętnie je ukrywa, to powoli wypływają na wierzch jego duszy. Takie kryminały retro to ja poproszę zawsze. Polecam bardzo.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
Szczecin, rok 2010. Robert Krugły, oficer Komendy Wojewódzkiej Policji, oraz prokurator Mateusz Michalczyk próbują wyjaśnić sprawę dwóch niemal identycznych...
Świnoujście, miasto-archipelag, jesień 2024 roku. W lasku w pobliżu polsko-niemieckiej granicy znalezione zostają zwłoki nieznanego mężczyzny. Szybko...
Nazista z przekonania, prezentował poglądy bliskie ludziom jemu podobnym, choć w jego przypadku zmierzały do skrajności. Biurokrata i karierowicz, miałem pewność, że wykonałby każdy rozkaz bez zastanawiania się, czy ma sens, właśnie dlatego, że był rozkazem.
Więcej