"Życzenia i marzenia podtrzymują nadzieję, a tej nikt nie może nam odebrać"
Układ. Tylko to miało łączyć Lily i Lorenzo. Tylko tyle, aż do osiągnięcia celu, jakim jest wygranie wyborów na burmistrza miasteczka Lake Wisteria. Ale plany mają to do siebie, że lubią się komplikować, prawda?
Finałowy tom, a zarazem ten, który najbardziej skradł moje serce i stał się moim ulubionym. Nie tylko przez pojawiający się tutaj motyw układu, który uwielbiam, ale przede wszystkim przez bohaterów, których naprawdę nie da się nie polubić. Lily jest uwielbiana przez każdego, radosna, wesoła, a Lorenzo? Ponury, gburowaty i nie cieszy się sympatią mieszkańców miasteczka, więc jak wygrać wyboy? Bardzo szybko pojawia się rozwiązanie tego problemu. Lily jest ulubienicą mieszkańców, więc dzięki niej ludzie też polubią Lorenzo, prawda? W ten sposób bohaterzy rozpoczynają fałszywą relację, ale czy naprawdę jest fałszywa? Zwłaszcza, że łączy ich wspólna przeszłość? Wychodzi im to tak idealnie, że naprawdę ciężko się zorientować czy to jest udawane czy to jednak jest już w pełni realne. Wszyscy, bez wyjątku wierzą w ich głęboką miłość, a bohaterzy? Łączy ich wspólny cel, ale każdy z nich ma inną motywację. Jaką?
Wiedziałam, że to będzie bardzo przyjemna lektura, ale nie spodziewałam się że aż tak mnie pochłonie. Pióro autorki jest tak lekkie, tak przyjemne w odbiorze, że nie chciało się kończyć. To książka, która podobała mi się w każdym aspekcie. Relacja bohaterów? Idealna. Nie wszystko jest łatwe, bo jednak łączy ich wspólna przeszłość, ale od pierwszej chwili czuć pomiędzy nimi to coś, to coś, co daje wrażenie, że są dla siebie stworzeni i idealnie do siebie pasują. Chemia? Iskry? Tego tutaj pełno. Lorenzo nie jest idealny, ma pewne problemy, zachowania, który dla niektórych mogłyby być przekroczeniem granic, ale jednak Lily to nie przeszkadza. No bo tak naprawdę, powiedzmy sobie szczerze, jeśli ktoś daje ci bransoletkę z nadajnikiem żeby wiedzieć gdzie jesteś to jednak nie jest to zdrowe, prawda? Jest tego trochę więcej. Mężczyzna ma trudną przeszłość. Przeszłość, która doprowadziła go do tego miasteczka, gdzie właśnie spotkał Lily. Kobietę swojego życia? Podobało mi się to, jak w końcu zdecydował się skorzystać z profesjonalnej pomocy, bo naprawdę ta pomoc była tutaj potrzebna. I przede wszystkim pomoc dziewczyny również ma tutaj duże znaczenie. Widać było, że naprawdę to mu pomogło. A Lily? Zawsze pragnęła drugiej połówki, kogoś dla kogo będzie idealna. Dla kogo będzie mogła być sobą, nie będzie musiała udawać, żeby się dopasować. Ktoś kto zaakceptuje ją całą, jej kolorowe stroje. Czy to właśnie będzie Lorenzo?
"Zakochiwanie się jest jak tworzenie kolekcji drobnych, ale ważnych chwil"
Akcja jest spokojna, idealna dla takiego uroczego miasteczka jak Lake Wisteria. Lorenzo startuje w wyborach i to naprawdę było tutaj widać. Byłam ciekawa jak to rozwiąże. On, obcy facet kontra potomek obecnego burmistrza? Trudna walka. Początkowo wydaje się, że wręcz nie ma żadnych szans, ale z czasem się to zmienia. Zaczyna wzbudzać sympatię. Ludzie odkrywają jak wiele dobrego zrobił wcale się tym nie chwaląc. Zaskakująco, pojawiają się nawet tutaj wzmianki na temat mafii, do której rzekomo należy nasz bohater, co w pewnym momencie jest dosyć przydatne, żeby pozbyć się pewnego dosyć upierdliwego, wrednego mężczyzny, który nie daje spokoju jej ukochanej. Należy również wspomnieć o rodzinie głównej bohaterki. Cudowna, kochająca atmosfera, którą naprawdę czuć czytając książkę.
To lektura, przez którą się płynie, a co najlepsze to brak tutaj dużej ilości scen erotycznych, a przede wszystkim są one w dobry sposób opisane. Uwielbiam takie książki. Zakończenie? Idealne, po prostu idealne. Cała historia została wręcz zakończona w taki sposób, jaki bardzo lubię.
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 576
Tytuł oryginału: Love Arranged
Dodał/a opinię:
ilovebook26
Catalina Nikt nie może być bez przerwy tak szczęśliwy jak Luke Darling. Irytująco przyjazny i frustrująco troskliwy lekarz jest uwielbiany przez wszystkich...
RowanZajmuję się tworzeniem bajek. Parki rozrywki, studia filmowe, pięciogwiazdkowe hotele – to wszystko mogłoby być moje, gdybym odnowił Krainę...