Okładka książki - Moja zimowa miłość

Moja zimowa miłość


Ocena: 4.25 (4 głosów)

Catalina

Nikt nie może być bez przerwy tak szczęśliwy jak Luke Darling. Irytująco przyjazny i frustrująco troskliwy lekarz jest uwielbiany przez wszystkich wokół, jednak ja nie jestem do niego przekonana. Bo przecież gdzieś musi skrywać jakieś wady…

Dotąd trzymałam się od Luke’a z daleka, ale teraz nasi najbliżsi biorą ślub. Dlatego zamierzam dzielnie znieść jego obecność na świątecznym weselu mojej siostry i wyjechać z Lake Wisteria na początku Nowego Roku. Co może pójść nie tak?

 

Luke

Większość mieszkańców naszego miasteczka nazywa Catalinę Martinez królową lodu, ale nawet ona ma jakąś temperaturę topnienia. Po prostu jeszcze nie odkryłem, jaka to wartość w jej przypadku.

Im więcej czasu z nią spędzam, tym bardziej pragnę znów wywołać uśmiech na jej pięknej twarzy. Namówienie na randkę trzymającej się od wszystkich na dystans Cataliny byłoby bożonarodzeniowym cudem, jednak jestem gotowy spróbować. Nawet jeśli ostatecznie ona wyjedzie, a ja tu zostanę.

Informacje dodatkowe o Moja zimowa miłość:

Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Romans
ISBN: 9788368381894
Liczba stron: 276
Tytuł oryginału: My December Darling
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Magdalena Kowalczuk

więcej

Kup książkę Moja zimowa miłość

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Moja zimowa miłość - opinie o książce

"W życiu każdego jest miejsce na miłość, o ile jesteśmy gotowi zaakceptować ją taką, na jaką naszym zdaniem zasługujemy"

Catalina i Luke. Ona nazywana przez innych królową lodu, tą mniej sympatyczną siostrą Martinez. A on? Całkowite przeciwieństwo. Radosny, towarzyski lubiany przez wszystkich. Wydaje się, że tak bardzo się różnią, że nic nie może ich połączyć, ale czy naprawdę? Zwłaszcza teraz, kiedy muszą wspólnie współpracować? 

Macie ochotę na uroczą historię? Bo ta książka z pewnością taka jest. Idealna historia na świąteczny czas, bo tutaj atmosferę świąt czuć bardzo dobrze. Wpływa na to również wygląd rozdziałów. Do tego ten małomiasteczkowy klimat. Brzmi idealnie, prawda? Przez książkę się wręcz płynie, czego również zasługą jest dosyć mała objętość jak na książki autorki, bo nie da się ukryć, ale autorka raczej słynie z dosyć grubszych historii, a ta zdecydowanie taka nie jest. 

Catalina wraca do swojego rodzinnego miasteczka na ślub swoim młodszej siostry. Nie ukrywam, że początkowo byłam dosyć zaskoczona, kiedy odkryłam kim tak naprawdę jest pan młody. Bo jest nim nikt inny niż jej były chłopak. Dziwne, prawda? Dla mnie to takie było, a z pewnością do pewnego pewnego momentu, a tego, kiedy faktycznie odkryłam jaka była natura ich relacji. Bardzo polubiłam Catalinę i tak naprawdę określenie królowa lodu do niej w zupełności nie pasuje. To dziewczyna, która nie do końca czuje się dobrze w towarzystwie, jest niepewna i zdecydowanie ma problem z zaufaniem, ale po bliższym poznaniu naprawdę okazuje się całkiem inna. Tak naprawdę historia też pokazuje jak łatwo kogoś ocenić nie znając go w ogóle. Mieszkańcy określają ją jako tą mniej sympatyczną siostrę, jaką królowę lodu a tak naprawdę wystarczyłoby ją poznać, tak naprawdę poznać i odkryć kim, a raczej jaka ona jest. I tak naprawdę to stara się zrobić tylko Luke. A Luke? To chodząca zielona flaga. Uroczy, troskliwy, pewny siebie, ale to przy bohaterce znika.
Wtedy jest niepewny i nie wie co powiedzieć. 

"Dziś nie tylko udało mi się rozbawić Catalinę Martinez, ale również dwukrotnie wywołać na jej twarzy uśmiech. Cholera, nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł zrobić to ponownie"

Początkowo wydaje się, że bohaterów nie ma co łączyć, ale po bliższym poznaniu okazuje się, że jest kilka takich rzeczy. Ona pielęgniarka, on lekarz i do tego oboje mają obsesję na punkcie lego. Bardzo przyjemnie obserwowało się ich relacje, a zwłaszcza działania Luka, żeby za wszelką cenę przekonać do siebie bohaterkę. To jego pomysły, przekręty, żeby jak najczęściej spędzać z nią czas były śmieszne. To, jaki w swoich działaniach jest zarazem nieśmiały, jak i uroczy. Do tego ich dialogi, uwielbiam te docinki Cataliny. Dzięki perspektywie każdego z bohaterów bardzo dobrze można poznać uczucia każdego z nich, a przede wszystkim uczucia względem tej drugiej osoby. Chemii pomiędzy nimi nie brakuje, więc decydują się zawrzeć niezobowiązujący układ, ale czy da się powstrzymać odczucia? Ma to być tymczasowo, bo w końcu Catalina nie zamierza tutaj zostać, a czas tyka. Tik Tak, czy to co stało się w Lake Wisteria stanie się tylko przyjemnym wspomnieniem? 

"Gdy spędzam czas z Cataliną, czuję się jak ryba w wodzie i nie chcę się żegnać. Ma w sobie coś, co sprawia, że pragnę więcej. 
Więcej czasu. Więcej śmiechu. Więcej jej"

Ta książka to dosyć duże, pozytywne zaskoczenie. Z jednej strony lekka, urocza historia, ale też pojawiają się trudne tematy. Są konkrety, nie nie ma tutaj sztucznego rozwlekania. Nie ma długiego krążenia wokół tematu, a wszystko problemy, konflikty są od razu wyjaśniane,  jak choćby kwestia relacji pomiędzy siostrami czy relacja pomiędzy Catalina a jej matką. Wszystko rozwija się bardzo fajnie. Bardzo lubię klimat takich małych miasteczek, zżytej społeczności. Urocze jest to, jak Luke mając taką a nie inną rodzinę właśnie tu, w tym miasteczku znalazł swoje miejsce. Miejsce, gdzie poczuł się kochany. Gdzie chyba pierwszy raz doświadczył miłości i ciepła ze strony obcych osób. 
Bardzo fajna książka, a do tego jestem bardzo pozytywnie zaskoczona zakończeniem, bo myślałam, że znacznie dłużej czasu zajmie dojście do tego momentu. Miłego!

Link do opinii

Uwielbiam pióro Lauren Asher, dlatego, kiedy dowiedziałam się, że na rynku wydawniczym pojawiła się nowelka, której akcja rozgrywa się w Lake Wisteria, nie mogłam przejść obojętnie obok tej publikacji. Czy i tym razem książka autorki skradła moje serce? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami historii są Catalina Martinez -- zdystansowana pielęgniarka, która swoją karierę poświeciła na zastępowaniu innych pielęgniarek w przeróżnych placówkach medycznych oraz Luke Darling -- niezwykle przyjacielski i troskliwy lekarz, najlepszy kumpel byłego chłopaka dziewczyny. Chociaż Catalina niezbyt przepada za wiecznie radosnym Lukiem, z czasem przekonuje się, że pozory mylą. Czy mężczyźnie uda się stopić lód, którym skute jest serce panny Martinez?

Jedno jest pewne -- kiedy w grę wchodzi spędzenie wieczoru podczas składania klocków Lego, wszystko jest możliwe. Czy pomimo swoich pierwotnych planów zawodowych, Catalina postanowi zostać w Lake Wisteria na dłużej? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Sięgnęłam po tę książkę właśnie w grudniu również ze względu na to, że historia była promowana, jako ta, która idealnie wpisuje się w świąteczny klimat. Wszak mamy w niej zarówno same święta, jak i świąteczny ślub, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że takiego typowego świątecznego klimatu jest tutaj jak na lekarstwo, a szkoda, bo byłoby to świetne uzupełnienie tej krótkiej, choć uroczej nowelki.

Tym, co najbardziej mnie w tej książce urzekło było ciepło, którym Luke otaczał wszystkich wokół. Spotkać takiego mężczyznę na swojej drodze i się w nim nie zakochać, byłoby grzechem, więc nikogo pewnie nie zdziwi, że Catalina również uległa jego urokowi, chociaż ich początki wcale nie były takie kolorowe. Drugim elementem, który niewątpliwie skradł moje serce, było wspólne układanie klocków. Sama uwielbiam składać figurki Lego, więc miałam ochotę wskoczyć do książki i pomóc głównym bohaterom w budowie.

Natomiast zupełnie nie przemawiała do mnie forma tej książki. Gdyby była to historia jednej z głównych par serii ,,Lakefront Billionaires", która byłaby po prostu zimowym dodatkiem do głównych losów, pewnie pokochałabym ją całym sercem. Jednakże zważywszy na to, że była to historia całkowicie nowej pary, wszystko działo się dla mnie zbyt szybko. Szkoda, że autorka nie postanowiła bardziej jej rozwinąć, bo wtedy z pewnością pokochałabym ją tak samo, jak poprzednie dzieła autorki, a tak wyszło średnio.

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2025-12-21, Ocena: 3, Przeczytałam, Moje audiobooki 2025,
Inne książki autora
Zdławienie
Lauren Asher0
Okładka ksiązki - Zdławienie

MayaMoje plany po studiach obejmują: vlogowanie, picie w różnych miejscach świata i wyjazdy z bratem, który bierze udział we wszystkich Grand Prix Formuły...

Zniszczenie
Lauren Asher0
Okładka ksiązki - Zniszczenie

JaxPigułki. Alkohol. Adrenalina. Jestem uzależniony od destrukcyjnych decyzji, które zagłuszają mój ból. Aż do pewnej nocy, kiedy popełniam katastrofalny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy