„Love Story. Tak i wspak” wyróżnia się już samą formą. Historię można czytać z dwóch stron, najpierw z perspektywy Hannah, a potem po odwróceniu książki z punktu widzenia Toby’ego. Ten pomysł nie jest tylko ciekawym dodatkiem, ale rzeczywiście zmienia sposób odbioru całej opowieści. Te same wydarzenia nabierają innego znaczenia, kiedy patrzy się na nie oczami drugiej osoby.
Fabuła skupia się na Hannah Rooney i Tobiasie Hawthornie II. Ona próbuje żyć możliwie najciszej, trzymając się z dala od niebezpiecznego świata swojej rodziny i marząc o tym, żeby kiedyś uciec z siostrą i zacząć wszystko od nowa. On wychował się w zupełnie innych warunkach. Jako dziedzic ogromnej fortuny przywykł do tego, że wiele rzeczy przychodzi mu łatwo. Jednak pod tą pewnością siebie kryje się sporo gniewu i tajemnic. Ich drogi przecinają się w dramatycznych okolicznościach, Toby ledwo uchodzi z życiem z pożaru i traci pamięć, a Hannah, mimo bólu i niechęci, decyduje się mu pomóc.
Najmocniejszą stroną tej historii są emocje. Relacja między bohaterami nie pojawia się nagle. Rodzi się powoli, w trudnych okolicznościach, w cieniu tragedii i wzajemnych podejrzeń. Widać, że oboje zmagają się z własną przeszłością i poczuciem winy. Dzięki temu ich relacja wydaje się bardziej wiarygodna i zwyczajnie porusza. Ciekawym zabiegiem jest pokazanie tej samej historii z dwóch różnych perspektyw. Najpierw poznajemy wydarzenia razem z Hannah, obserwując jej dystans, gniew i nieufność. Później, kiedy narrację przejmuje Toby, wiele scen zaczyna wyglądać inaczej. Widać wtedy, jak bardzo różnią się ich spojrzenia na te same sytuacje. To sprawia, że historia jest pełniejsza i bardziej wielowymiarowa.
Na uwagę zasługuje też konstrukcja fabuły. Autorka stopniowo odsłania kolejne fragmenty historii, przez co od początku mamy poczucie, że za wydarzeniami kryje się coś więcej. Wiele rzeczy nie jest powiedzianych wprost, pojawiają się drobne wskazówki, niedopowiedzenia i szczegóły, które dopiero później zaczynają układać się w sensowną całość. Cały czas kołacze się w głowie pytanie o to, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy i jakie konsekwencje wynikną z wcześniejszych decyzji bohaterów. Ten element tajemnicy sprawia, że nawet spokojniejsze fragmenty nie tracą napięcia i trudno odłożyć tę książkę przed poznaniem wszystkich odpowiedzi. Wciąga, jak mało która.
Opowieść jest stosunkowo krótka, ale jej tempo jest dobrze wyważone. Akcja momentami zwalnia, bo autorka skupia się bardziej na emocjach bohaterów, ich rozmowach i wewnętrznych rozterkach. Ważną rolę odgrywa też klimat miejsca. Nadmorskie miasteczko, samotny domek i latarnia morska tworzą spokojne, trochę melancholijne tło dla tej historii. To nie jest typowy romans. Zamiast lekkiej historii o zakochiwaniu się dostajemy opowieść o stracie, konsekwencjach decyzji i o tym, że uczucia czasem pojawiają się w najgorszym możliwym momencie. To właśnie ten ciężar emocjonalny sprawia, że powieść zostawia po sobie wyraźny ślad. Nie jest przesadnie dramatyczna, ale potrafi uderzyć w odpowiednim momencie i zmusić do chwili refleksji.
„Love Story. Tak i wspak” to historia o relacji, która rodzi się w bólu i niepewności, ale mimo wszystko próbuje przetrwać. Nie wszystko jest tu proste ani oczywiste, i właśnie dlatego ta opowieść jest tak szczera i prawdziwa. Gorąco polecam
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 440
Tytuł oryginału: The Same Backward as Forward
Dodał/a opinię:
maitiri_books
Siedemnastoletnia Cassie ma niezwykły talent - łącząc najdrobniejsze szczegóły, potrafi powiedzieć, kim jesteś i czego pragniesz. Jednak nigdy nie traktowała...
Dla osób, które pokochały The Inheritance Games i Gossip Girl Kontynuacja bestsellerowej powieści Małe wielkie kłamstwa Debiutantka mimo woli, Sawyer...