Pierwsza sierpniowa premiera już za mną. Tym razem sięgnęłam po „Martwe imiona” Agnieszki Ewy Rybki. Miałam ochotę na wciągający thriller, a opis fabuły sugerował, że to będzie trafny wybór – i nie zawiodłam się.
Po kilku latach spędzonych w Londynie Annemarie wraca w rodzinne strony, by na nowo poukładać swoje życie. Przeżyła ogromną stratę – wielokrotne poronienia odebrały jej nadzieję na macierzyństwo, a niedawno zmarł jej mąż. Osamotniona i zraniona wraca tam, gdzie niegdyś czuła się najszczęśliwsza – do miejsca, w którym otaczała ją kochająca rodzina i przyjaciele.
Nie spodziewa się jednak, że jej powrót naznaczy makabryczne odkrycie. W przydomowym ogrodzie zupełnym przypadkiem natrafia na ludzkie szczątki – kości dwójki noworodków. Jednego jest pewna: gdy wyjeżdżała do Londynu, niczego tam nie było – właśnie w tym miejscu sadziła drzewka. Kto więc mógł to zrobić pod jej nieobecność? Jak się okazuje, do domu Annemarie miało dostęp wiele zaufanych osób…
Choć to thriller psychologiczny, czytało się go wyjątkowo lekko. I nawet typowa dla gatunku gęsta, duszna atmosfera, nie wywołuje u czytelnika poczucie niepokoju. Dzięki temu nie czułam potrzeby robienia przerw – lektura nie przytłaczała, mimo trudnych tematów.
Fabuła wciąga od pierwszych stron i trzyma w niepewności aż do końca. Jej sposób prowadzenia bardzo przemyślany. Autorka, odkrywając kolejne sekrety głównych bohaterów, wielokrotnie wyprowadziła mnie w pole – do ostatnich chwil nie wiedziałam, kto jest sprawcą. Przyznam, że zakończenie mnie zaskoczyło, nie tego się spodziewałam.
Atmosfera nieufności dominuje w całej opowieści. Makabryczne odkrycie sprawia, że Annemarie zaczyna kwestionować szczerość swoich bliskich – do tego stopnia, że coraz bardziej gubi się we własnych podejrzeniach. Powracające wspomnienia z przeszłości zaczynają nabierać nowego, niepokojącego znaczenia.
„Martwe imiona” to przede wszystkim opowieść o sekretach, które czasami powinny pozostać w cieniu, o bolesnych doświadczeniach naznaczających przeszłość oraz o błędach, które na zawsze zmieniają przyszłość. To także historia z ważnym pytaniem w tle: Czy zawsze powinniśmy bezgranicznie ufać tym, których kochamy?
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-08-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Justyna Kubacka
W błękitnych oczach Josephine wirowały dwie przeciwstawne iskry. Marzenie i Zagubienie. Dziewczynka, która oddała serce gimnastyce artystycznej, przekonała...