Recenzja
"Miał być spokój, są kłopoty"
Autor: Artur Kuchta
Jeśli myślicie, że na mazurskiej wsi czas płynie leniwie, a największym zmartwieniem są kretowiska w ogródku, to znaczy, że nie znacie Podgórkowa! 😄
Artur Kuchta w swojej komedii kryminalnej przez duże „K” serwuje nam historię pełną wdzięku, humoru i nieoczywistych zwrotów akcji.
Czytając tę książkę, bawiłam się wyśmienicie i nieraz śmiałam się do łez!
Lekka, przyjemna historia, w której humor i wiejski klimat idą w parze z sympatycznymi bohaterkami i pomysłową fabułą.
To świetny przykład komedii kryminalnej w pełnym tego słowa znaczeniu, przestępcy są wystarczająco niebezpieczni, by wzbudzić emocje, ale jednocześnie zbyt nieporadni, by zepsuć lekki, humorystyczny ton opowieści. Zbrodnia, choć błaha, staje się punktem wyjścia do zabawnych wydarzeń i błyskotliwych dialogów, które nadają historii wyjątkowy urok.
Melania, główna bohaterka, ucieka z miejskiego zgiełku w poszukiwaniu ciszy i równowagi. Jednak zamiast relaksu trafia w sam środek lokalnych plotek, afer i… napadu. Wraz z przyjaciółką Aldoną postanawia rozwiązać sprawę, zakładając biuro detektywistyczne, które bardziej przypomina komediowy eksperyment niż profesjonalną agencję śledczą.
Świeżo upieczone właścicielki biura „Melania i Partnerzy”, próbują rozwiązać sprawę, która z pozoru wydaje się błaha... ale szybko okazuje się, że w Podgórkowie nic nie jest takie, jak się wydaje. Ich działania są pełne improwizacji, nieporadności i szczerych chęci, co czyni je zarówno zabawnymi, jak i niezwykle ludzkimi.
Zamiast profesjonalnego sprzętu mają psa, kota i sporą dawkę determinacji, a do tego wsparcie lokalnych bohaterek, barwnych pań ze sklepu spożywczego, które wiedzą o wszystkich wszystko (i jeszcze trochę więcej).
To książka, która bawi, relaksuje i czaruje klimatem prowincji, gdzie plotka roznosi się szybciej niż sygnał Wi-Fi, a każda rozmowa przy ladzie może być początkiem śledztwa.
Autor z wyczuciem łączy elementy komedii i kryminału. Nie ma tu makabrycznych szczegółów ani ciężkiego klimatu, zamiast tego dostajemy lekką, inteligentną rozrywkę. Dialogi błyszczą humorem, a barwne postacie z Podgórkowa tworzą prawdziwy mikroświat, trochę absurdalny, trochę swojski, a przede wszystkim pełen ciepła.
Styl Artura Kuchty to idealne połączenie błyskotliwego humoru, lekkiego pióra i filmowego tempa akcji. Dialogi skrzą się ironią, a bohaterowie mają w sobie coś, co sprawia, że chce się ich poznać osobiście (albo przynajmniej wypić z nimi herbatę w sklepowym kącie).
„Miał być spokój, są kłopoty” to książka, po której masz ochotę więcej, więcej Meli, więcej Aldony i więcej kłopotów!
Idealna na jesienny wieczór z kubkiem herbaty i kocem, gwarantuję, że uśmiech nie zejdzie Wam z twarzy aż do ostatniej strony.
⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️ /5 – za humor, lekkość i niepowtarzalny klimat.
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2024-10-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 229
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Mirela Marcinek