*współpraca reklamowa*
Rodzinne historie i sekrety, to tematy jakoś mi bliskie. Każdy z nas będąc w szkole miał za zadanie stworzyć swoje drzewo genealogiczne, kiedyś wydawało mi się, że to nic takiego, ale z czasem zauważyłam, że ma to głębszy sens, a patrząc na dzisiejszy świat, w którym relacje są tak pokomplikowane, jak współcześnie takie drzewo genealogiczne w niektórych przypadkach będzie wyglądało. Powieść to dość specyficzny twór, ja powiedziałabym, że to takie połączenie obyczajówki i komedii ze śledztwem i rozwiązywaniem zagadki sprzed lat, gdzie prawda chce wyjść na jaw, a przez to robi się niezły bałagan. Jednak sama autorka określa ją jako kryminał rodzinny, bo tych elementów kryminału trochę się tutaj pojawia. To taka troszkę zmodyfikowana wersja komedii kryminalnej.
Polska wieś to nie koniecznie spokój i sielskość, a Tosia przekonuje się o tym na własnej skórze. Wyjazd na urodziny matki do powód, dla którego znalazła się w samym centrum szalonych wydarzeń. Wypadek, trup na torach, dziwni ludzie kręcący się wokół, niespodziewane pojawienie się narzeczonego, z którym nie wiadomo co dalej zrobić, rodzinne tajemnice, ukryta przeszłość i tajemnicza ukryta skrzynia, albo skrzynie? No można się w tym wszystkim pogubić, ale Tosia zaciera rękawy i zaczyna działać, chce odkryć prawdę i zrozumieć o co właściwie chodzi.
Bardzo lubię komedie kryminalne, to takie specyficzne twory, niby lekkie ale i zajmujące. Tutaj dodatkowo pojawia się wiele zagadnień związanych z genealogią, z przeszłością, z tajemnicami i rodzinną zmową milczenia. Tośka odkrywa jak wiele matka przed nią ukrywała, a prawda jaka wychodzi na jaw, po części cieszy, po części załamuje, ale też powoduje wiele chaosu wokół. Autorka stworzyła tutaj bardzo ciekawą i wciągającą opowieść rodzinną, od której naprawdę nie mogłam się oderwać. Działo się bardzo dużo, były dramy, były komplikacje, afery, spotkania rodzinne, chwile urocze ale i odrobinę sensacyjne.
Fabuła była raczej prosta i lekka, choć pojawiło się sporo zawiłości w koligacjach rodzinnych, i tutaj naprawdę trzeba się mocno pilnować i nagłówkować, żeby wszytko ogarnąć, ja już miałam pod ręką kartkę i chciałam to sobie wszytko rozrysować, ale coś mnie natchnęło i zerknęłam na koniec książki i tam to było klarownie rozpisane. Mega mi się podobał watek rodzinnych tajemnic, skarbu, czy ogólnie całej siatki rodzinnych powiązań. Bardzo lubię słuchać takich historii, mam do nich ogromny sentyment bo zwykle o takich zawiłościach opowiadała mi babcia, a ona wiedziała wszytko i o wszystkich, a teraz już nie ma mi ich kto opowiadać.
Powieść była świetna, bawiłam się przy niej przednio, miałam dziesiątki teorii spiskowych, a autorka krok po kroku je obalała, dając mi opowieść oryginalną, nie dającą się do końca przewidzieć. Historię, przy której miło spędziłam czas, z której dowiedziałam się czegoś nowego, która wzbudziła we mnie pozytywne uczucia i jakąś taką nostalgię czy sentyment do starych rodzinnych historii. To lekka i przyjemna lektura, na poprawę nastroju i dla każdego, bo znaleźć w niej można elementy wielu literackich gatunków. Zdecydowanie propozycja warta uwagi.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Powieść kryminalna z wątkiem romansowym, odwołująca się do tradycji polskiego kryminału komediowego. Dwie przyjaciółki na tropie przestępczej afery i podejrzanych...
Pląsający przy rurze go-go policjant i erotyczny taniec z wiolonczelą. Kryminalna dieta cud, kobiecy podstęp i nawóz z pokrzyw jako broń biologiczna. Najnowsza...