Lubicie komedie kryminalne? Ja mam z nimi różnie. Czasami trafiają w mój humor a czasami niekoniecznie. Ale lubię dawać kolejne szanse :)Przychodzę do Was z recenzją książki Marty Obuch pod tytułem "Na babski rozum". Tosia wyjeżdża do dawnego gospodarstwa swoich dziadków, gdzie świętować będzie z najbliższymi 50 urodziny mamy Reginy. Ta wycieczka to dla niej też czas na przemyślenie swojego życia i tego co robić dalej. Podczas tego rodzinnego spotkania Tosia zacznie interesować się dziejami swojej rodziny a to doprowadzi ją do odkrycia wielu ciekawych informacji takich jak na przykład istnienie nieznanej dotąd ciotki. To wzbudza w niej chęć poznania prawdy, a to że starsi członkowie rodziny milczą, tylko podsyca jej zapędy detektywistyczne. Czy dziewczynie uda się rozwikłać rodzinne tajemnice? A co jeśli nagle pojawi się trup, który na ręce będzie miał zapisany numer Tosi? Jest to historia, która powoli się rozkręca, ale gdy już nabierze tempa, zwrotów akcji nie będzie tu brakować. Bohaterowie są wyraziści a ich dialogi pełne ciętego humoru. Autorka w bardzo realistyczny sposób pokazuje relacje rodzinne. Z jednej strony te wielopokoleniowe ale i te pełne skrywanych tajemnic. Oprócz humorystycznych momentów mamy tu też poruszone trudniejsze zagadnienia takie jak dziedziczona trauma. Ta historia bawi, intryguje ale też pełna jest życiowych refleksji.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku
W domu aukcyjnym, gdzie pracuje Jola, zaczynają się dziać rzeczy co najmniej dziwne. A wszystkie dotyczą pewnego obrazu. Niepokój zmysłowej brunetki podziela...
Pląsający przy rurze go-go policjant i erotyczny taniec z wiolonczelą. Kryminalna dieta cud, kobiecy podstęp i nawóz z pokrzyw jako broń biologiczna...