Kto wtyka nos w nie swoje sprawy, źle kończy, to sprawdza się prawie zawsze, często lepiej odpuścić i nie drążyć danego tematu, bo może mieć to dla nas bardzo poważne konsekwencje.
Po ciężkim dniu w pracy Lidia nie marzy o niczym innym jak o zaśnięciu we własnym łóżku, niestety przypadkiem staje się świadkiem bójki i ratuje człowieka, zabierając go do własnego domu. Niestety ta decyzja uruchamia lawinę zdarzeń, której nie da się już zatrzymać, mężczyzna, który przedstawia się jako Wiktor, nie mówi prawdy o sobie, i pomimo tego, że jest w niebezpieczeństwie, opuszcza mieszkanie Lidii, ale ona nie potrafi o nim zapomnieć i postanawia go odszukać.
Jeżeli jesteście fanami historii, które od samego początku nie są oczywiste, a losy bohaterów przeplatają się na różne sposoby, to ta książka jest dla was, zdecydowanie niczego jej nie brakuje. Na początku trochę trudno się w niej odnaleźć, ponieważ co chwila inny bohater jest narratorem, a do tego zmieniają się miejsca i czas akcji, ale kiedy poznajemy już wszystkich i wiemy, co jest głównym wątkiem historii, płynnie przechodzimy z rozdziału do rozdziału.
Całość trzyma w napięciu, nie jesteśmy przewidzieć kolejnego ruchu i też ciężko przejrzeć jest bohaterów, bo często ci udający najlepszych przyjaciół mogą być wrogami, ja na początku dałam się zwieść jednej osobie i przejrzałam jej intencje dopiero po pewnym czasie. Jednym z wątków, który bardzo mi się spodobał te ten, że Karolina i Wojtek wychowali się w rodzinie zastępczej i chociaż nie byli prawdziwym rodzeństwem, wspierali się tak jakby nim byli i ta relacja przetrwała aż do dorosłości, ta dwójka była gotowa oddać za siebie życie.
Pomimo tego, że książka należy do tych grubszych, przeczytałam ją prawie na raz, zakończenie nie było może z tych, po których serce bije mocniej i ciężko nam zapomnieć o tym, co przeczytaliśmy, ale za to poczułam pewien smutek, ponieważ zginęła pewna osoba, która mogła żyć dalej.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2022-04-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 480
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Karolina Radlak
Między jawą a snem. O sile kłamstwa i grze pozorów. I o drugiej szansie Jak to jest, gdy nikt cię nie zauważa? Nie szuka? Nie martwi się? Poruszająca...
Nowe miejsce, nowe nazwisko, nowa tożsamość - czy to przepis na skuteczne zerwanie z przeszłością? Pod warunkiem, że przeszłość zerwie z tobą. Leopold...