Pułapki losu
Czy szczęście zawsze musi prowadzić do spełnienia? A może bywa ono tylko złudzeniem, które – niczym pułapka – sprowadza na manowce? Andrzej Piechocki w swoim zbiorze opowiadań „Nieszczęścia w szczęściu” z niezwykłą wnikliwością przygląda się tym momentom, w których los uśmiecha się do człowieka, by po chwili brutalnie z niego zadrwić.
Zbiór składa się z czternastu opowieści, których bohaterowie – bardzo różni, jeśli chodzi o status społeczny, wiek czy doświadczenie – łączy jedno: każdy z nich staje przed nieoczekiwanym upadkiem. Co ważne, nie ma tu taniej sensacji ani nachalnego moralizowania. Andrzej Piechocki bazując na osobistych przeżyciach, historiach przyjaciół i zasłyszanych opowieściach, tworzy współczesny moralitet, który nie ocenia, lecz skłania do refleksji nad codziennymi wyborami.
Atutem książki jest jej wielowymiarowość: z jednej strony znajdziemy tu proste, wręcz codzienne sytuacje – jak gra w totolotka z sąsiadem, która kończy się niespodziewaną wygraną i jeszcze bardziej niespodziewanym rozczarowaniem. Z drugiej – są też opowieści o nagłym bogactwie i zdradzie, jak ta o znaczku filatelistycznym, który staje się początkiem końca małżeństwa i reputacji bohatera. Te historie, mimo że niekiedy balansują na granicy anegdoty, pozostawiają gorzki posmak i ważne pytanie: czy aby na pewno potrafimy unieść nasze własne marzenia o szczęściu?
Warto dodać, że Andrzej Piechocki bardzo umiejętnie osadza akcję w konkretnych, realistycznych miejscach. Opowiadania toczą się głównie w Bydgoszczy, ale autor zabiera nas też do Puszczy Kampinoskiej, na Podlasie, a nawet na Sycylię czy Lazurowe Wybrzeże. Te tła dodają historiom autentyczności i swojskiego kolorytu – czytelnik ma poczucie, że to opowieści, które mogłyby wydarzyć się tuż za rogiem.
Język Piechockiego jest prosty, ale precyzyjny, miejscami ironiczny, co dobrze współgra z refleksyjnym charakterem książki. „Nieszczęścia w szczęściu” to lektura, która przypomina, że często największe dramaty rodzą się z pozornie błahych decyzji i że prawdziwe szczęście to nie wygrana w lotka czy fortuny na filatelistycznych perełkach – ale umiejętność dostrzegania drobnych, trwałych powodów do radości.
Dla kogo jest ta książka? Dla każdego kto lubi literaturę obyczajową z nutą moralitetu i gorzkiego humoru. Dla tych, którzy cenią proste historie z głębszym przesłaniem. I dla wszystkich, którzy choć raz przekonali się, że największe nieszczęścia rodzą się czasem z tego, co z początku wydawało się naszym największym szczęściem.
Pełna subtelnej ironii i cichej mądrości proza, która nie poucza, ale zostaje w głowie na długo.
Wydawnictwo: Sorus
Data wydania: 2025-04-07
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 150
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Jagoda Buch
W krowach siła! Wszystkich interesują krowy Dziadka Rycha. Kiedy jego wnuk Ignaś słyszy, że prędzej krowa nauczy się czytać niż on, postanawia to sprawdzić...
„Opowieści znad Brdy” to historia o ludziach, których życie splata się z dziejami Bydgoszczy. Śledząc losy postaci i przyglądając się ich codzienności...