🔥🔥🔥 Recenzja 🔥🔥🔥
Rafał Cichowski
„Ogień z każdej strony”
@rafal.cichowski
🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥🔥
" -Posłuchaj, w naszym życiu wydarzyło się wiele rzeczy, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Każdy z nas musiał podjąć trudne
decyzje. Ale gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym to wszystko dokładnie tak samo, bo choć był, jaki był, dał mi dwóch wspaniałych synów. Tego nigdy nie bede żałować..."
Literatura piękna bywa dla mnie ryzykowna. Albo trafia dokładnie tam, gdzie boli, albo odbijam się od niej bez większych emocji. Po „Ogień z każdej strony” sięgnęłam z ostrożnością, ale bardzo szybko poczułam, że to historia, która nie potrzebuje hałasu. Ona nie atakuje czytelnika ona się powoli rozżarza. Najpierw lekko grzeje, a dopiero potem zaczyna parzyć.
Raj, do którego trafiamy, z rajem nie ma nic wspólnego poza nazwą. To biedna, surowa wieś, w której więcej rzeczy się przemilcza, niż wypowiada na głos. Najmocniejsze w tej części było dla mnie spojrzenie dziecka. Henryk widzi świat inaczej: las jest schronieniem i przestrzenią wolności, dom czymś stałym, choć pełnym napięć, a dorosłe dramaty przenikają do jego świadomości nie wprost, lecz przez obrazy i niedopowiedzenia. Dzięki temu przemoc i krzywda nie są dosłowne, ale obecne cały czas jak ciężkie powietrze, którego nie da się nie zauważyć.
✴️ W tej historii znajdziemy :
✔️ bezkompromisowy obraz życia na wsi i dorastania w biedzie
✔️ dzieciństwo pełne ciszy, strachu i emocji bez nazw
✔️ trudne relacje rodzinne i dom, który nie daje poczucia bezpieczeństwa
✔️ intensywną więź braterską, balansującą między fascynacją a zagrożeniem
✔️ ogień jako symbol zabawy, ucieczki, ale też nieodwracalnych konsekwencji
✔️ zderzenie dziecięcej wyobraźni z brutalnością świata dorosłych
✔️ traumę i poczucie winy, które nie znikają wraz z dorosłością
✔️ powrót po latach i próbę zmierzenia się z tym, co zostało wyparte
✔️ niepewność pamięci – co było prawdą, a co tylko próbą przetrwania
✔️ ciężki, duszny klimat przełamany momentami gorzkiego humoru
Relacja Henryka z Jankiem jest jednym z najmocniejszych elementów książki. Janek to postać magnetyczna jednocześnie opiekun, inicjator i ktoś, kto od początku stoi bardzo blisko granicy. Leśne rytuały, zabawy i flirt z ogniem mają w sobie coś hipnotyzującego, ale też podszyte są niepokojem. Od pierwszych chwil czuć, że ta historia zmierza w stronę katastrofy, choć czytelnik do końca chce wierzyć, że może jednak uda się jej uniknąć.
Druga część, osadzona w dorosłości Henryka, jest chłodniejsza i bardziej zdystansowana, ale równie mocna. To już nie opowieść o dzieciństwie, tylko o jego długim cieniu. O tym, że przeszłość potrafi czekać latami i wrócić dokładnie wtedy, gdy najmniej jesteśmy na to gotowi. Bardzo doceniam to, że autor nie proponuje prostych rozwiązań ani emocjonalnych skrótów. Tutaj nic nie zostaje wygładzone ani „naprawione” na potrzeby czytelnika.
Styl autora jest gęsty, sugestywny i mocno obrazowy. Autor swobodnie operuje metaforą, ale nie popada w przesadę – wszystko jest tu na swoim miejscu. Język bywa momentami poetycki, ale cały czas zakorzeniony w twardej, wiejskiej rzeczywistości. Szczególnie dobrze wypada dziecięca perspektywa pełna wyobrażeń, magii i intuicyjnie wyczuwanego zagrożenia.
Emocje w tej książce nie są wykrzyczane. One się kumulują, duszą, wracają falami. Dominuje lęk, wstyd, tęsknota i poczucie winy, ale pomiędzy nimi pojawiają się krótkie chwile czułości i gorzkiego humoru. Bohaterowie są niejednoznaczni, bardzo ludzcy, dalecy od schematów. Każdy z nich dźwiga swój własny ciężar.
To nie jest książka „dla przyjemności”. To raczej historia, po której trzeba na moment się zatrzymać i posiedzieć w ciszy. „Ogień z każdej strony” zostawia w czytelniku ślad bolesny, ale potrzebny. Jak rozdrapana blizna, którą w końcu można zobaczyć w całości. I właśnie za tę niewygodę najbardziej ją doceniam.
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025-01-29
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 397
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu...
Jest 1997 rok, czworo przyjaciół z kutnowskiego podwórka świętuje nadejście upragnionych wakacji, nie przypuszczając, że prawdziwa szkoła...