Pierwszy tom Pana Lodowego Ogrodu pozostawił mnie w takim niedosycie, że od razu po jego przeczytaniu sięgnęłam po jego kontynuację. Ta część zaczyna się dokładnie w tym momencie, w którym autor nas zostawił w poprzednim tomie. Dlatego już od pierwszych stron byłam zainteresowana tym jak będzie się toczyć fabuła. Ciekawiło mnie to jak Vuko wybrnie z beznadziejnej sytuacji, w której się znalazł; i jak potoczą się losy młodego cesarza, który również znalazł się w tragicznej sytuacji.
Mam wrażenie, że powyższa część jest nieco bardziej dynamiczna od pierwszej dzięki czemu trudniej było mi ją odłożyć. Dlatego też tę książkę targałam ze sobą w każde możliwe miejsce - niezależnie od tego czy szłam na badania czy do pracy to miałam ją w torebce i wykorzystywałam każdą wolną chwilę na czytanie.
Pan Lodowego Ogrodu to przede wszystkim dobra rozrywka będąca fuzją science fiction i fantazy. Jednakże to również historia o determinacji, odwadze, przywiązaniu i lojalności. Jednakże w tej serii znajdziemy także wątki wskazujące na to jak łatwo zatracić się we władzy, która kusi tym bardziej, że w świecie Midgaardu łatwo po nią sięgnąć przybyszom z Ziemi. Wszystko to jest podane w bardzo lekki i przystępny sposób dzięki czemu chętnie wracałam do tej powieści w momentach, w których miałam chociaż trochę czasu.
Mimo tego, że zarówno ten i poprzedni tom bardzo mi się podobał, to widzę pewne mankamenty tejże serii. Otóż mam wrażenie, że autor bardzo inspirował się popularnymi seriami fantasy i pewne skojarzenia z książkami, które znam były dla mnie zbyt oczywiste, a przez to banalne. Jednak mimo to świetnie bawiłam się podczas lektury tej książki i przypuszczam, że po kolejny tom również sięgnę stosunkowo szybko.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2021-09-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 0
Dodał/a opinię:
Natalia_Katarzyn
Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Mówią...
Nie wiadomo, czy istnieją niebiosa. Nie wiadomo też, czy istnieje piekło. Jedyne, co jest pewne, to popiół i kurz zalegające piętro wyżej, niebo w upiornie...