Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2012-05-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7574-610-5
Liczba stron: 638
Język oryginału: Polski

Tom 2 cyklu Pan Lodowego Ogrodu

Ocena: 5.07 (46 głosów)
Inne wydania:

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.

Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów. Była zawsze i zawsze będzie

Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam...

"To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść."

Tomasz Kołodziejczak, autor "Dominium Solarnego"

Kup książkę Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Niedawno, bo na początku lipca, miałam przyjemność poznać początek najsławniejszej tetralogii Jarosława Grzędowicza, czyli pierwszą księgę "Pana Lodowego Ogrodu". I co tu mówić? Byłam nią totalnie oczarowana, dlatego sięgnięcie po kontynuację było zaledwie kwestią czasu. Jeśli jesteście ciekawi, czy mój zachwyt wzrósł, zmalał albo pozostał w identycznym miejscu, zapraszam do dalszej recenzji. :)

Księga druga zaczyna się idealnie tam, gdzie pierwsza kończy - Vuko jest drzewem. Zdaję sobie sprawę, jak komicznie to brzmi, zwłaszcza dla osób, które nie miały jeszcze przyjemności poznać serii, ale to prawda. Główny bohater został zamieniony w drzewo magicznym zaklęciem czy raczej za pomocą pieśni bogów, a wykaraskanie się z tych opałów graniczy z niemożliwym. Potrzeba wiele samozaparcia i woli walki, by na powrót stać się człowiekiem. Pytanie brzmi, czy Drakkainenowi się uda i czy będzie mógł dalej mierzyć się z postawionym odgórnie zadaniem, czyli z uratowaniem wysłanej niegdyś do Midgaardu ekspedycji naukowej? Choć w aktualnej sytuacji chodzi raczej o zabicie jednego z nich, a nie przywiezienie go na powrót na Ziemię...

W międzyczasie Grzędowicz uraczył czytelników odrębną historią tohimona, Filara, syna Oszczepnika, którą rozpoczął w poprzedniej części. Syn obalonego i zamordowanego cesarza Kirenenów oraz Amitrajów włóczy się po świecie wraz z przybocznym Brusem, synem Piołunnika. Ze wszystkich sił próbuje spełnić ostatnią wolę ojca, docierając we wskazane miejsce. Sęk w tym, że po drodze czeka ich tuzin niebezpiecznych przygód, szczególnie jeśli się wejdzie w środek gniazda Węży - zarówno w przenośni, jak i dosłownie.

Magia, Pieśniarze, Czyniący, potwory, smoki czy odkrywanie nieznanych, groźnych lądów to zaledwie garstka problemów czekających na głównych bohaterów drugiego tomu "Pana Lodowego Ogrodu". Autor skutecznie wzbogacił całą powieść w wydarzenia z kilkoma zwrotami akcji oraz przepełnione najróżniejszymi emocjami. Czytelnik wędruje po Midgaardzie razem z Vuko i Filarem, doznając krzywd, walcząc, śmiejąc się i płacząc, dzięki czemu lektura wydaje się wyjątkowa i sprawia ogromną przyjemność.

Nie ma co ukrywać, że historia całkowicie porywa. Mimo ponad sześciuset stron książkę pochłonęłam niemal na raz (no, może na trzy), ani razu się nie nudząc. Owszem, zdarzyło się kilka leniwych fragmentów, ale przydały się, bo pozwoliły odetchnąć po tych dynamicznych i mocnych. Akcja więc była idealnie wyważona, a pojawiające się co jakiś czas nowe wątki czy trafne bądź mylne spostrzeżenia bohaterów jedynie wzmagały zainteresowanie, testując cierpliwość czytelnika.

Księga II "Pana Lodowego Ogrodu" to doskonale przemyślana fabuła z ciekawymi, realistycznymi bohaterami. O kreacji Vuko wspominałam przy recenzji poprzedniego tomu, dlatego nie zamierzam się powtarzać i znów pisać o jego niezwykłym poczuciu humoru, o woli walki, a przede wszystkim o doskonale wyważonym charakterze, dzięki któremu Drakkainen był po prostu ludzki. :)

Zakończenie znów powaliło na kolana, więc z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. W tym tomie przeskakiwanie między narracją trzecio-, a pierwszoosobową aż tak nie rzuciło mi się w oczy, ale to pewnie dlatego, że zdążyłam się przyzwyczaić. Muszę jednak dodać, że mimo powyższych ochów i achów, w ostatecznym rozrachunku księga II podobała mi się odrobinę mniej od I. Dlaczego? Głównie przez wzgląd na ilość i jakość wydarzeń. W tym tomie momentami bywało za spokojnie, a przygody Vuko wydawały się nieco zbyt... zwyczajne. Jest to wyłącznie moje osobiste wrażenie wywołane najprawdopodobniej postawieniem za wysokich oczekiwań.

Podsumowując, oba tomy "Pana Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza polecam z czystym sercem. To interesująca, wciągająca, pełna magicznych przygód oraz nietuzinkowych wątków książka, która znajdzie wielu zwolenników. Bohaterów wykreowano z najwyższą starannością, a fabułę dopięto na ostatni guzik, przez co cała historia jest dosłownie wyjątkowa.

Link do opinii

 Niespełna miesiąc - tylko tyle przyszło nam czekać na premierę drugiej odsłony znakomitej serii Jarosława Grzędowicza "Pan Lodowego Ogrodu", która ukazuje się właśnie w nowej, niezwykle efektownej szacie. I można powiedzieć w tym miejscu tylko te słowa - dzięki ci droga Fabryko Słów! A po tej oficjalnej formule przychodzi już czas na to, co wszyscy kochamy najbardziej - lekturę powieści i podzielenie się z wrażeniami i emocjami z niej płynącymi. Zapraszam do poznania recenzji książki "Pan Lodowego Ogrodu - księga II"! 

 Fabuła powieści przenosi nas kolejny raz na niezwykłą planetę mrocznego i pogrążonego w zimnej mgle świata Midgaardu. Vuko Drakkainen - wysłannik Ziemi na ów świat celem odnalezienia zaginionych członków ekspedycji, stara się kontynuować swoją misję, choć z uwagi na jego specyficzne położenie nie będzie to sprawą prostą. Oto bowiem po klęsce w konfrontacji z Pierem van Dykenem został on zamieniony... w drzewo. Tymczasem Filar - syn Oszczepnika, kontynuuje swoją wędrówkę wraz z wiernym Brusem po tym, gdy oto jego ojciec został podstępnie obalony i zamordowany, powierzając jednak przedtem synowi pewne niezwykłe zadanie...

 Druga odsłona niniejszego cyklu nie zwalnia tempa, kontynuując relację o dalszych losach najważniejszych postaci -  Drakkainena, van Dykena, czy też wspominanego powyżej Filara. I jest to niezwykle barwna, być może nieco mniej dynamiczna względem pierwszej księgi, ale za to w mej ocenie o wiele bardziej poruszająca i emocjonalna historia, która odsłania wiele sekretów tego świata, udziela ważnych odpowiedzi, ale też i zachowuje wciąż liczne tajemnice na dalszą część tej serii, co nas czytelników i miłośników talentu Jarosława Grzędowicza, może tylko i wyłącznie cieszyć.

 Fabułę książki możemy podzielić na dwa główne wątki, z których to pierwszy skupia się na kolejnych losach Vuko, jego staraniach powrotu do żywych, jak i wreszcie kontynuacji poszukiwań pozostałych członków ekspedycji. Druga oś wydarzeń wiążę się z osobą Filara i jego wędrówką u boku Brusa, która także przybiera niezwykle widowiskową postać. I mamy tu walkę, spotkania z najprawdziwszym potworami, konflikt technologii z magią oraz odwiedzanie nieznanych krain i miejsc, które potrafią nas sobą bardzo zaskoczyć. To akcja, przygoda, piękne emocje i szczypta czarnego humoru w tle, czyli dokładnie wszystko to, czego tylko moglibyśmy oczekiwać!

 Z wielką przyjemnością poznajemy w coraz większym stopniu najważniejszych bohaterów książki - poczciwego, jednocześnie w jakiejś mierze cynicznego i odważnego Vuko, podstępnego i pogrążającego się w szaleństwie van Dykena, czy też chyba najbardziej tajemniczego, ale przy tym i budzącego naszą wielką sympatię, Filara. To barwne, dobrze skonstruowane i mające sobą wiele do zaoferowania, postacie. Podobnie ma się rzecz z Midgaardem - światem tyleż fascynującym, pięknym, przywołującym skojarzenia z baśnią, co i jednak niezwykle mrocznym, gdzie to nic nie jest do końca oczywistym, a już z pewnością nie zawsze sprawiedliwym. Co by nie powiedzieć, to porywający obraz...

 Nie można nie docenić też pisarskiego warsztatu autora, który nie tylko buduje w perfekcyjny sposób atmosferę napięcia swej relacji, ale też i nadaje jej niezwykłego charakteru karczmianej gawędy, która od pierwszych chwil nas sobą porywa, oczarowuje i zaciekawia. Do tego warto wspomnieć o doskonałej konstrukcji tej relacji, przekonujących dialogach oraz idealnie zachowanych proporcjach pomiędzy wartką akcją, a klimatyczną oraz niespieszną narracją. Co jakość, to jakość, chciałoby sie rzec.

 Spotkanie z tą powieścią upływa nam w niezwykle szybkim tempie i z wielką przyjemnością, gdy oto zagłębiamy się w tę historię, barwne losy bohaterów oraz wyprawę po świecie Midgaardu. Oczywiście wskazana jest znajomość pierwszego tomu cyklu, gdyż tylko wtedy będziemy mogli cieszyć się pełnią fabularnej oferty tego tytułu i wszelkimi smaczkami w niej zawartymi. A tych jest tu przeogromna liczba, dzięki czemu każda strona stanowi dla nas wielką niewiadomą.

 "Pan Lodowego Ogrodu - księga II", to znakomita powieść science fiction i fantasy w jednym, której po prostu nie można nie pokochać. To wartka akcja, wielka przygoda, barwni bohaterowie i emocje, które pozostają na długo w naszej pamięci. I wypada się tylko cieszyć z faktu, że oto możemy podziwiać nową i jakże piękną odsłonę tego cyklu, który zasługuje na największe słowa uznania. Polecam - naprawdę warto!

Link do opinii

Pewnie dużo książkoholików ma tak jak i ja dużo różnych planów czytelniczych. Jednym z takich planów było przeczytanie wszystkich książek Jarosława Grzędowicza. Nie jest to zbyt płodny pisarz i nie wydał zbyt dużo książek, więc myślałam, że szybko zrealizuję ten plan. Jednak jak to z planami bywa, tak i ten został odłożony na przyszłość. Fabryka Słów niedawno postanowiła wznowić książki pana Grzędowicza. To właśnie dzięki nowym wydaniom postanowiłam wrócić do swojego planu. Ostatnio, sięgnęłam po swoją trzecią książkę tego autora, czyli „Pan Lodowego Ogrodu 2”.

Pierwsza część serii „Pana Lodowego Ogrodu” zakończyła się w takim momencie, że od razu chciało się sięgnąć po kolejną część. Na szczęście nie musiałam długo czekać i po krótkim czasie zaczęłam czytać kontynuację. Druga część okazała się równie dobra co jej poprzedniczka. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta przez historię i byłam ogromnie ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Nadal nie mam swojego ulubionego bohatera, gdyż obu głównych bohaterów spotykają ciekawe przygody przez co im bardzo kibicuję.

„Pan Lodowego Ogrodu 2” to genialna kontynuacja swojej poprzedniczki. Trzyma wysoki poziom i ciężko się od niej oderwać. Książka mnie tak pochłonęła, że przeczytałam ją w jeden dzień. Teraz czeka mnie trochę dłuższe czekanie na wznowienie trzeciej części, ale coś czuję, że będzie warta tego czekania.   

Link do opinii
Avatar użytkownika - Northman
Northman
Przeczytane:,

"Pan Lodowego Ogrodu" odsłona nr 2 ;)

Część cyklu... dosyć chyba nierówna. Może nawet słabsza od części pierwszej... jeśli brać tom 2 "na tapetę" jako oderwaną od reszty całość. Szczerze? Nie lubię tak na to patrzeć. Wolę patrzeć na tę część jak na element większej całości. Poza tym... wciąż jest przecież ciekawie, prawda? ;)

Powracają nasze dwa główne wątki z tomu nr 1, a więc Vuko i - równolegle do niego - Filar, następca Tygrysiego Tronu. Vuko, po pewnych problemach, znów jest w formie ;) , choć jakby... nieco mniej sarkastyczny. I, być może, zdziwienie u czytelnika może budzić fakt, iż tak łatwo przeszedł do porządku dziennego nad faktem istnienia magii jako takiej... Do Vuko z pierwszego tomu ta łatwość troszeczkę nie pasuje. No ale cóż - to już tom 2 ;) ... Co u Filara? Zmężniał ;) ... Kroczy wciąż swoją drogą pokonując kolejne trudności, a na drodze tej sporo się uczy. Hm... ciężko powiedzieć, który z tych dwóch wątków jest ciekawszy. Po namyśle... stawiałbym na Vuko ;) ... Jednak obydwa wątki są szalenie istotne, pamiętajmy o tym :)

Jest coś takiego w tym cyklu, że po zakończeniu każdej kolejnej części ma się ochotę natychmiast sięgać po następną. Tak więc sięgać ładnie proszę ;) ... Będzie bowiem tylko lepiej, mocniej i ciekawiej...

... i o to chodzi ;) :)

Polecam!

Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.

Recenzja znajduje się także na moim blogu:
http://cosnapolce.blogspot.com/2018/02/pan-lodowego-ogrodu-tom-2-jarosaw.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:,

CIĄG DALSZY WĘDRÓWKI PRZEZ LODOWY OGRÓD

Przy okazji recenzowania pierwszego tomu „Pana Lodowego Ogrodu” pisałem, że warto sięgnąć zarówno po ten tytuł, jak i całą tę kolekcję głównie z trzech powodów: bo dobrze, bo solidnie i bo tanio. Przed samą historią bowiem nie padłem na kolana – ale tak już mam, że we współczesnej fantastyce, szczególnie rodzimej, prawie nic nie potrafi mnie naprawdę zadowolić. Jednak teraz, po drugim tomie muszę powiedzieć, że zaczynam rozumieć fenomen tej powieści. I wyrządziłbym jej krzywdę, gdybym nie powiedział, że to jedna z najlepszych polskich serii Science Fantasy i Fantasy jakie miałem okazję czytać, a trochę tego było.

Długo zastanawiałem się co właściwie napisać w kwestii fabuły. Bo z „Panem Lodowego Ogrodu” nie jest jak z większością powieści kontynuujących jakiś cykl – poszczególne tomy nie mają więc jakiegoś wyraźnego motywu przewodniego. To jedna, wielka opowieść podzielona na części i tyle. Opowieść dziejąca się na Midgaardzie, planecie, gdzie wszelka technologia przestaje działać. Trwa tu wojna bogów, świat stoi na krawędzi, jeśli już nie zaczął płonąć, zło się panoszy, śmierć i okrucieństwo jest wszędzie. Gdzieś w tym wszystkim są ludzie, dwaj główni bohaterowie wydarzeń, które rozgrywają się na kartach książki – i to właściwie tyle, co musicie wiedzieć.

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/02/pan-lodowego-ogrodu-t-2-jarosaw.html

Link do opinii
Avatar użytkownika - gan1983
gan1983
Przeczytane:2016-09-21, Ocena: 4, Przeczytałem, Fantastyka, WYZWANIE - 26 książek w 2016,
Kontynuacja próby wygrania z pieśniarzami. Poziom utrzymany jak w pierwszym tomie. Podoba mi się również jak część pierwsza.
Link do opinii
Avatar użytkownika - hegemo
hegemo
Przeczytane:2014-05-04, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2014, Fantasy/SF ,
Po mieszanych uczuciach związanych z I tomem z ciężkim sercem sięgnąłem po II tom i... Byłem całkowicie zaskoczony tak wielkimi zmianami na plus. Vuko powraca i ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Poznaje pieśni bogów i przygotowuje się się do starcia z van Dykenem. Pomagają mu Ludzie Ognia. Nie można zapomnieć o Filarze i Brusie. I z szczerym sumieniem mogę powiedzieć, że ten wątek jest dużo lepszy niż Vuko, ale cóż to tylko moja subiektywne zdanie. No cóż nie zawiodłem się i z niecierpliwością zaczynam czytać tom III
Link do opinii
Avatar użytkownika - busia87
busia87
Przeczytane:2014-01-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2014,
Vukko Drakkainen powraca! Zawiera umowe z Bogami i wyrusza na wyprawę przeciwko szalonemu van Dykenowi. Niestety wyprawa kończy sie w dość nieoczekiwany sposób, pomimo nowej metodzie i umiejętnościom Vukko. Zwiadowca znowu wyrusza w poszukiwaniu odpowiedzi i pomocy zabierając ze sobą niewielka kompanie oraz wróżkę wielkości puszki od piwa, ale nie wiadomo czy to cos da. Filar, syn Oszczepnika także wyrusza ku nieznanemu dążąc do wypełnienia swojego przeznaczenia, goniony przez swoja przeszłość w towarzystwie swego wiernego obrońcy oraz paru tropicieli. Wciągająca, zachwycająca i mroczna, pan Jaroslaw Grzedowicz znowu sprawił, ze zapomniałam o świecie rzeczywistym i zanurzyłam sie w magie Midgaardu!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2012-09-17, Ocena: 6, Przeczytałam,
Vuko prowadzi nas przez świat, który wydaje się tak odległy od ludzkiego - choćby ze względu na jego potwory - a stanowi jednocześnie jego lustrzane odbicie. Nie zmieniają się żadne emocje, które kierują istotami zamieszkującymi Midgaard. Czytelnik jest po prostu złapany w szpony tej niezwykłej lektury i wciągnięty do jej wnętrza - a każde oderwanie od kartek książki denerwuje.
Link do opinii
Wspólna opinia o powieści jest przy części pierwszej: http://www.granice.pl/opinia,pan-lodowego-ogrodu--tom-1,170920,22882
Link do opinii
Avatar użytkownika - Frejka
Frejka
Przeczytane:2013-08-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Link do opinii
Avatar użytkownika - bogumilaza-wr
bogumilaza-wr
Przeczytane:2021-07-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

Drugi tom Pana Lodowego Ogrodu trzyma poziom poprzedniego, choć jest trochę inny. Tym razem główni bohaterowie przez większa część powieści podróżują, dzięki czemu możemy lepiej poznać ten niesamowity świat. Po zaskakującym zakończeniu Księgi I nie byłam pewna jak dalej potoczą się losy Vuko, choć domyślałam się, że jakoś wybrnie ze swojego hm... problematycznego położenia.
Kibicowałam mu przez cały czas i bardzo chciałam, by udało mu się zrealizować przynajmniej jakąś cześć swojej misji.
Drugi z bohaterów - Tendżaruk - ucieka z kraju opanowanego przez fanatyków Podziemnej Matki. Ten wątek jest znacznie poważniejszy - można zobaczyć do czego doprowadzają nieprzemyślane zakazy i nakazy religijnej przywódczyni.
Na szczęście humor w wątku Vuko dodawał lekkości i był świetnym przerywnikiem tej przygnębiającej wizji. I choć surrealistyczne wymysły nowego boga, który zawładnął Ludźmi Wężami były dla mnie zbyt groteskowe, to jednak ten wątek bardziej przypadł mi do gustu.
Na plus jest też nowe wcielenie Cyfrala - przyznam, że nie spodziewałam się czegoś takiego :)
Trochę jednak zawiodło mnie zakończenie tego tomu... Myślałam, że będzie bardziej spektakularne. Liczę jednak na to, że kolejne tomy będą zawierały więcej akcji i może Vuko zbliży się do ukończenia swojej misji, a młody syn cesarza dowie się czegoś więcej o swoim losie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kuznia_Kultury
Kuznia_Kultury
Przeczytane:2020-02-13, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 12 książek 2020,

Ciąg dalszy przybysza z Ziemii na odległą niezwykłą planetę. Science fiction pomieszany z fantasy. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Gerald
Gerald
Przeczytane:2019-04-18, Ocena: 6, Przeczytałem, Domowe,

Super Ciekawe Podejście Pana Jarosława Grzęndowicza 

Po prostu super Książka

Link do opinii

Nadal nie można serii odmówić klimatu, wątki rozwijają się dokładnie w takim tempie, w jakim powinny, ale wydaje mi się jednak, że pierwszy tom był troszeczkę lepszy. Wtedy wszystko wydawało się mroczniejsze, bardziej tajemnicze, zaś tutaj napięcie częściowo zniknęło. Ale totylko marginalne problemy. Nadal uważam, że "Pan Lodowego Ogrodu" to fenomen i mam nadzieję, że kolejne tomy tylko utwierdzą mnie w tym przekonaniu. Serdecznie polecam.

Link do opinii
Inne książki autora
Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 4

Ten cykl to właściwie jeden wielki, literacki popis możliwości kreacji współczesnego pisarza popkulturowego. Faszerowany efektami blockbuster z...

Azyl
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Azyl

Zaginione skarby Mistrza Wreszcie wszystkie opowiadania Grzędowicza w komplecie.   "W pewnej chwili, gdy Piołun już znacznie wysforował się przed...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

My, ludzie, jesteśmy tak skonstruowani. Oprócz logiki, rozsądku i zdolności ważenia szans, mamy jeszcze skrupuły. Sumienie. Uczucia. Różne przesądy, które czynią nas ludźmi.


Więcej

Łatwo rzucać oskarżenia, jeśli nie wie się wszystkiego.


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
Recenzje miesiąca
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy