Lubicie dylogie? Ja je szczerze uwielbiam, i ciągle mi ich przybywa. Ta dylogia opowiadająca o niezwykłym rodzeństwie, o bliźniętach, które łączy wspaniała więź, która została wystawiona na najcięższą z możliwych próbę. Pierwszy tom skupiał się na Sunny, z kolei ten należy do Milo, cudownego chłopca. Powieść obyczajowa, emocjonalna, pełna trudnych tematów, ale też determinacji i walki o siebie, o życie i o miłość.
Po pięciu latach śpiączki Milo się obudził. Jego przypadek został okrzyknięty cudem, a ona sam zdobył przydomek cudownego chłopca, którego zmagania z powrotem do normalności śledziły tysiące, setki a może i miliony osób. Świat wokół niego się zmienił, a on został taki sam jak niegdyś, wierzył że jeszcze kiedyś stanie na nogi, towarzyszył mu entuzjazm i ukochana siostra, która wraz ze swoim partnerem wzięli go pod swój dach i pomagali we wszystkim. Milo z determinacją i optymizmem rozpoczął walkę o siebie, a gdy na jego drodze staje Ruby, kobieta która ma mu pomóc stanąć na nogi, w jego życiu po raz kolejny zachodzą zmiany, a determinacja staje się jeszcze większa niż dotychczas. Tylko czy Ruby, skrywająca w swoim sercu wiele ran i tajemnic otworzy się przed cudownym chłopcem?
Drugi tom, ale całkiem inna historia. Teoretycznie znajomość pierwszego tomu nie jest konieczna, bo historia skupia się na Milo i jego drodze do sprawności, jednak moim zdaniem lepiej ten pierwszy tom przeczytać, by mieć świadomość co, gdzie i dlaczego się wydarzyło i z czego skutkami mierzymy się w drugim tomie. Wybór należy do was, ale to dylogia, książki nie są długie, czyta się je z ogromną przyjemnością i bardzo szybko, wiec śmiem przypuszczać, że obie przeczytacie w jeden dzień, bo tak was ta opowieść wciągnie. Historia była na wattpadzie, śledziłam ją tam przez pewien czas, ale pod koniec już kilka rozdziałów odpuściłam, i to był zabieg świadomy, bo i tak wiedziałam, że jak książka pojawi się w wersji papierowej to do mnie trafi, a co więcej będzie czytana poza wszelką kolejnością.
Milo choć określany cudownym chłopcem i wiele czytelniczek się niem zachwyca i słyszę same ochy i achy, to mojego serca jednak nie kupił. Owszem podziwiałam jego determinację, zaangażowanie, potrzebę samodzielności, walkę z własnymi słabościami i demonami, ale na mojego książkowego męża się nie nadaje, bo jest po prostu za idealny, za grzeczny i przepraszam za stwierdzenie taki dla mnie nijaki. (Nie bijcie) Polubiłam się zaś z Ruby, dziewczyną która chowa się za maską, jej postawa to idealna gra, gra aktorska, gra pozorów, iluzja stworzona dla świata by widzieli w niej silną i pewną siebie kobietę, a w rzeczywistości to bardzo zagubiona, niemal złamana istotka, którą chce się przytulić i obiecać, że już nic złego więcej jej nie spotka.
Historia wzbudziła we mnie całą gamę emocji, od tych pozytywnych po chęć mordu niektórych osobników. Natalia po raz kolejny udowadnia, że trudne i kontrowersyjne tematy nie są jej straszne, a nas prowadzi przez usłaną kolcami i pułapkami drogę, gdzie musimy zwracać uwagę na detale, na szczegóły, bo każdy z nich jest ważny i może w pewnym momencie się przydać. To historia zarówno trudna jak i piękna. To opowieść która daje i odbiera nadzieję, to historia o trudach życia, o bolesnych porażkach, trudnych decyzjach i ciężkich chwilach. To też historia o wartościach, o sile, rodzinie i wsparciu, o pokonywaniu granic i stawianiu sobie kolejnych celów do osiągnięcia. To książka, która porusza serca i dusze, łamie i niszczy, żeby później krok po kroku składać wszystko w całość.
Jak zawsze, książka od Natalii okazała się nieodkładalna, ubyło mi znaczników, emocje się piętrzyły, musiałam walczyć z łzami, ale i palpitacjami serca, ale było warto. Oczywiście jak zawsze też jest mi mało czuję niedosyt i nie wiem jak mam żyć, bo nie mam już na co czekać. Książkę polecam i zachęcam do czytania, a najlepiej będzie jak poznacie całą dylogię i zagłębicie się w trudne i skomplikowane losy rodzeństwa Roux.
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-02-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 248
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Joanna May odcina się od rodziny i znajomych, by w samotności przeżywać utratę swojej miłości. Ucieka w tym celu w góry, by móc się wyciszyć i przemyśleć...
Joanna May odcina się od rodziny i znajomych, by w samotności przeżywać utratę swojej miłości. Ucieka w tym celu w góry, by móc się wyciszyć i przemyśleć...