„Ale serio… przesypianie żałoby? Nie słyszysz, jak to brzmi?”
Pola Makowe to miejsce zawieszone gdzieś pomiędzy snem a zapomnieniem. To klinika, w której można na chwilę zatrzymać rozpacz, a żałobę oddać czasowi. Zasnąć na miesiąc, dwa i obudzić się jakby lżejszym, choć niekoniecznie innym. Właśnie do tego miejsca zmierzają Ava, Sasha, Ray i Sky obcy sobie ludzie, których życie w jednym momencie splata przypadek. Każde z nich niesie własną historię, własną stratę i powód, który pcha ich aż do Kalifornii. Los zatrzymuje ich na lotnisku. Tornado powoduje, że odwołane zostają loty, a oni zamiast czekać, ruszają razem w drogę. I ta podróż staje się czymś znacznie więcej niż tylko przejazdem do celu. Z każdym kolejnym dniem między nimi rodzi się porozumienie, bliskość, a potem coś na kształt przyjaźni.
Wnikliwa opowieść o ludzkich reakcjach na stratę i o tym, jak różnie każdy z nas ją przeżywa. Spokojna, miejscami melancholijna, pełna refleksji narracja Nikki Erlick prowadzona jest z dużą dojrzałością i umiarem. W tej prostocie tkwi jej siła. Bohaterowie są wyraziści i wiarygodni. Każdy z nich niesie własny ból i własną historię. Ava, ilustratorka, pragnie odnaleźć zaginioną siostrę. Ray, strażak, mierzy się z żałobą po bracie. Sasha szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego odmówiono jej przyjęcia do ośrodka. Sky zaś znalazła się w tej podróży zupełnie przypadkiem.
Opowieść o miłości, która trwa nawet wtedy, gdy ktoś odchodzi. Bo to właśnie ona sprawia, że strata boli tak głęboko. Podróż Avy, Sashy i Raya staje się czymś w rodzaju terapii nie tej gabinetowej, lecz tej najbardziej prawdziwej, opartej na obecności drugiego człowieka. Na rozmowach, które przychodzą stopniowo, spojrzeniach mówiących więcej niż słowa i ciszy, która przestaje uwierać, a zaczyna dawać ukojenie. To historia podszyta ciepłem i światłem, które powoli przebija się przez ciężar żałoby.
Książka pozostawia po sobie wyraźną refleksję. Przypomina, że nie uciekniemy od trudnych emocji, że pamięć o tych, których kochaliśmy, nie jest ciężarem, lecz częścią nas. I że każdy ma prawo przeżyć swoją żałobę po swojemu. Polecam, Tatiasz i jej książki :)
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 376
Dodał/a opinię:
Wiesława Biegańska