Jak śpicie? Długo, krótko? Ja ostatnio kiepsko śpię, ale mam nadzieję, że będzie lepiej. Mam dla Was dzisiaj recenzję książki Nikki Erlick pod tytułem "Pola Makowe". Tytułowe Pola Makowe to klinika, która specjalizuje się w uleczaniu żałoby poprzez sen. Brzmi to lekko dziwnie, ale właśnie tak jest. Ludzie którzy tam przyjeżdżają ufają, że po miesięcznym śnie wybudzą się bez smutku i żalu. I właśnie do tej kliniki udaje się trójka bohaterów, których poznajemy na lotnisku. Są to Ava, Sasha i Ray. Niestety ze względu na warunki pogodowe loty zostają odwołane. Ale oni się nie poddają, wynajmują samochód i wspólnie ruszają w tym samym kierunku. Każdy z nich jest inny, ma swoją historię i w innym celu udaje się do kliniki. Jak przebiegnie ich podróż? Czy poznamy wszystkie ich sekrety? A może coś zostawią tylko dla siebie? Jest to historia pełna emocji i niedopowiedzianych słów. Każdy z bohaterów jest inny i niesie ze sobą swoją historię, którą kilometr po kilometrze odkrywamy. Nie jest to łatwa tematyka, ale równocześnie zmusza do refleksji i zastanowienia się czym jest dla nas żałoba. Każdy żałobę powinien przeżyć w najlepszy dla siebie sposób. Sen jest dobry na wszystko, ale czy na pewno?
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 376
Dodał/a opinię:
zainspirowanawku