„Oto świąteczna nowina,
Nasz gość przyniósł skrzynkę wina!”[1]
Radość w ubogiej suterenie zapanowała ogromna. Taki dar nie może się zmarnować. Przy kieliszku wybornie się dyskutuje, a i pomysły jakoś łatwiej przychodzą do głowy. Czym żyją bohaterowie dramatu „Pralka” autorstwa Marka Arturro? I o co chodzi z tą pralką? Jestem ciekawa, czy ktoś zgadnie.
Autor świetnie uchwycił mentalność tzw. „nizin społecznych” - leniuchów, pasożytów, alkoholików. Nie przeszkadza im bieda, brud byle kieliszek był pełny, a energia, jaką potrafią wykrzesać, aby go zapełnić mogłaby zasilić w prąd średniej wielkości miasto. Cwaniactwo przeplata się ze specyficznego rodzaju mądrością. Bo zauważcie, że osoby takie potrafią być wyjątkowo zaradne (np. gdy trzeba załatwić kolejny zasiłek) i mają wyrobione zdanie na każdy temat (zazwyczaj niepodważalne).
Dobrze zauważyliście, iż wspomniałam, że mamy do czynienia z utworem dramatycznym, czyli napisanym jakby miał być wystawiony na scenie. Znajdziemy tu didaskalia oraz podział na role. Do tego „Pralka” została napisana wierszem. Może nieco kulawym, ale jakże urokliwym. Trzeba przyznać, że Mark Arturro miał wyjątkowo oryginalny pomysł, aby włożyć rymy w usta meneli. Natomiast liryka ograbiła książkę z naturalizmu na jaki liczyłam. Poprzednia publikacja autora „Jasnowidz i czarownica” była po prostu swojska. Tu tej swojskości nie ma. Za to jest zabawa słowem. Jeśli o konstrukcji utworu mowa. Zabrakło mi jakiegoś punktu kulminacyjnego i wyrazistego zakończenia. Przez co do końca nie umiem powiedzieć, jaki był cel powstania tego utworu.
Na koniec podkreślę najważniejsze informacje na temat „Pralki”. Jest to krótki utwór dramatyczny ,w którym autor oddał głos osobom z „nizin społecznych”. Z każdym kieliszkiem jest zabawniej i bełkotliwej. Da się to czytać na trzeźwo, ale po kilku głębszych to dopiero musi być zabawa.
[1] Mark Arturro, „Pralka” wyd. Alternatywne, Poznań 2023, s. 24.
Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 2023-12-13
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 58
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Joanna Manikowska
Zmysły, uśmiech i odrobina szaleństwa. Ta książka to koktajl pikantnych opowiadań i wierszy, serwowany z przymrużeniem oka i fantazją. Od egzotycznego...
Do pewnej wsi nieopodal Spały, Inowłodza i Tomaszowa Mazowieckiego przyjeżdża Marek, jasnowidz i tarocista, wzbudzając zainteresowanie – a może raczej...