Okładka książki - Projekt: Brainstorm

Projekt: Brainstorm


Ocena: 5.5 (6 głosów)
opis

Czy można ufać własnym wspomnieniom, jeśli ktoś mógł je w nas… zaszczepić?
A może jeszcze gorzej, nam je wymazać?

Po „Projekt Brainstorm” sięgnęłam z czystej ciekawości, ale też z potrzeby czegoś mocnego, nieoczywistego. Debiut zawsze jest dla mnie pewnym ryzykiem, bo albo autor mnie porwie, albo zostawi z poczuciem niedosytu. W przypadku "Projekt Brainstorm" autorstwa Magdalena Fuss dostałam historię, która nie tylko mnie wciągnęła, ale momentami autentycznie wytrąciła z równowagi.

Okładka jest mroczna, chłodna, niepokojąca. Ma w sobie coś laboratoryjnego, coś klinicznego, a jednocześnie bardzo osobistego. Patrząc na nią, czułam, że to nie będzie zwykły thriller o mordercy. I nie jest czego szukam i to co lubię.

To historia doktor Robin Wright – kobiety złamanej po śmierci córki. Kobiety, która myślała, że najgorsze już ją spotkało. Do momentu, gdy trafia na miejsce brutalnej zbrodni w Green Village – opuszczonej posiadłości generała Braxtona. Jeden z dowodów… jest niemal identyczny jak ten sprzed pięciu lat. Z czasu, gdy zginęła jej córka.
I w tym momencie zaczyna się coś znacznie większego niż śledztwo.
Bo przeszłość Robin zaczyna przenikać teraźniejszość. Wraca projekt „Brainstorm” – eksperyment mający wpływać na ludzki umysł. Projekt, przy którym pracowała. Projekt, którego konsekwencji nikt do końca nie przewidział. A może przewidział… tylko nie powiedział?

Najmocniejsze momenty?
Dla mnie zdecydowanie te, w których Robin zaczyna wątpić we własną pamięć. Gdy pojawiają się luki. Gdy nie wiemy, czy to trauma, manipulacja czy coś jeszcze gorszego. Autorka bardzo sprytnie buduje atmosferę niepewności. Czy to klasyczny thriller psychologiczny? Na początku tak. Ale później historia zaczyna balansować na granicy gatunków,co przyprawia nie raz o gęsią skórkę.

Podobało mi się też to, że relacja Robin i Johna McLarena nie jest przerysowana. Nie dominuje fabuły, nie jest tanią wstawką romantyczną. To partnerstwo, które musi przetrwać coś znacznie trudniejszego niż zwykłe śledztwo.
Ta książka nie jest łatwa. I dobrze.
To nie jest historia, którą czyta się jednym tchem tylko dlatego, że akcja gna do przodu. Tu trzeba się zatrzymać. Pomyśleć. Czasem cofnąć o kilka stron. Bo autorka gra z czytelnikiem. Podrzuca tropy. Zasiewa wątpliwości.
Emocje? Czułam niepokój, frustracja i rosnące napięcie.
Chwilami wręcz klaustrofobiczne poczucie osaczenia.
A do tego bardzo silny motyw traumy po stracie dziecka. I pytanie, które nie daje spokoju... czy w imię nauki wolno przekraczać każdą granicę?

Najbardziej spodobało mi się to, że to dopiero pierwszy tom, a już czuję, że to nie jest historia zamknięta. To początek czegoś większego. Świata, w którym zbrodnia jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. I mam ogromną ciekawość, dokąd to wszystko zmierza.

Lubię, kiedy thriller zostawia mnie z pytaniami. Kiedy nie daje pełnego komfortu. Kiedy po zamknięciu książki jeszcze przez chwilę siedzę w ciszy i analizuję. „Projekt Brainstorm” dokładnie taki jest.

Jeśli lubicie thrillery psychologiczne, które skręcają w nieoczywistą stronę…
Jeśli nie boicie się historii, które podważają to, co uznajemy za pewnik…
To zdecydowanie warto.
Ja wchodzę w ten cykl. Bez wahania.

Informacje dodatkowe o Projekt: Brainstorm:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-02-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384232859
Liczba stron: 512
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Poczytajzemna

więcej
Zobacz opinie o książce Projekt: Brainstorm

Kup książkę Projekt: Brainstorm

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy