Kolejna książka Pauliny Świst za mną. To już trzeci tom serii Karuzela, "Przekręt". Muszę przyznać, że działo się tutaj całkiem sporo.
Tym razem poznajemy losy prokuratora Bartka Torbickiego oraz policjantki Poli Szydłowskiej. Tę parę łączyło już coś kiedyś w przeszłości, więc teraz nie pałają do siebie zbytnią sympatią. Akcja dzieje się głównie we Wrocławiu, gdyż "Zimny" i jego ekipa wpadają tam na trop prowadzący do szefów całej Sitwy. Okazuje się to naprawdę grubszą sprawą. Przy okazji nasi główni bohaterowie "zacieśniają" więzi. Oczywiście nie obędzie się bez nieporozumień. Czy w końcu wszystko się wyjaśni?
Autorka mnie nie zawiodła. Trzyma cały czas ten sam styl. Akcja pędzi jak Pendolino. Mnóstwo przekleństw oraz scen łóżkowych. Na początku ciężko było mi się połapać kto prowadzi narracje. W ogóle przez te dwie serię, które stworzyła autorka, pojawiło się wiele postaci i mam wrażenie, że wszyscy byli obecni w tej części. Nie mogłam się w tym połapać, bo po prostu nie pamiętałam wszystkich. Przeszkadzało mi jeszcze "śpiewanie" piosenek przez bohaterów, a głównie mężczyzn. To było dla mnie tak groteskowe, że kręciłam z niedowierzaniem głową. Jednakże książkę czytało się mega szybko, a autorka zostawiła sobie furtkę na kolejną serię, część? I mam wrażenie, że wracamy do początku. Pożyjemy, zobaczymy 😉
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
pola84
Przez chwilę wydaje się, że życie całej trójki wróciło na w miarę normalne tory... Ale tylko przez chwilę. Znowu zaczynają ginąć ludzie, znowu każdy...
JEŚLI KTOŚ TRAKTUJE CIĘ JAK ZABAWKĘ, BĄDŹ DLA NIEGO ANNABELLE. Premiera mojej książki. Zawsze wiedziałam, jak będzie wyglądać. Nie przewidziałam...