Przez burze ognia

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2013-01-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7515-254-8
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Under the Never Sky
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Dodał/a opinię: BloodyAnn
Tom 1 cyklu Przez burze ognia

Ocena: 4.95 (20 głosów)

Czasami tak się dzieje, że dopada mnie kompletna rutyna. Próbuję coś zrobić, ale nic nie idzie po mojej myśli. Obiecuję sobie, że zmienię coś w swoim życiu, ale następnego dnia okazuje się do niemożliwe, po prostu nie do spełnienia. W innych okolicznościach pomyślałabym, że to przez zbliżający się koniec wakacji, jednak dla mnie jeszcze trochę one potrwają. Poszukując inspiracji wszędzie gdzie się dało, natknęłam się na kilka zapowiedzi jednej z książek Veronici Rossi, a dokładniej "Przez bezmiar nocy". Okazało się, że jest to druga część z serii, o której zobaczyłam same pozytywne opinie. Nie będąc osobą, która wiernie podąża za tłumem postanowiłam jednak sprawdzić co w trawie piszczy. Zainteresowana fabułą książki w końcu po nią sięgnęłam i jak się okazało - to był bardzo dobry wybór! Od pierwszych stron wiedziałam, że moja przygoda z "Przez burze ognia" będzie idealną odskocznią od ponurej rzeczywistości. Książki mają w sobie coś takiego, że wolę czasem zagłębić się w świat fikcyjny i zapomnieć o "tu i teraz", o ile historia jest wystarczająco ciekawa i wciągająca... Ta z pewnością jest.

 

Historia opowiada o dwóch skrajnie od siebie różnych bohaterach, których drogi w pewnym momencie się spotykają. Narracja zmienia się co kilka rozdziałów, więc jesteśmy w stanie poznać sposób patrzenia na świat z obu perspektyw, a muszę przyznać, że są one całkowicie odmienne, co jeszcze tylko bardziej trzymało mnie w napięciu i nie pozwalało odłożyć książki na bok. Autorka zbudowała według mnie dwa światy, które pozornie tylko stanowią jedność, ponieważ nic dobrego nie wynika ze spotkania mieszkańców jednego z drugimi. I choć Aria zaintrygowała Perry'ego za pierwszym razem, później już tylko obwiniali się nawzajem za los, który ich spotkał z charakterystyczną wobec ich odrębnych społeczności pogardą.

 

Świat Arii to wręcz utopijne miejsce. Riverie jest otoczone szczelną kopułą, która oddziela je od prawdziwej dzikiej natury i wszystkiego, co mogłoby zagrażać życiu Osadników. Nie ma tutaj chorób, głodu ani biedy. Ludzie nie wiedzą co to ból ani strach. Cały swój wolny czas spędzają w wirtualnych Sferach, do których przenoszą się za pomocą specjalnego Wizjera. Pozwala on im znaleźć się w dowolnym miejscu i robić tam co dusza zapragnie. Rozwinięta technologia zastępuje Osadnikom prawdziwe doznania: deszcz, ogień, a nawet dotyk to tylko imitacja. Poza Sferami nikt niczym się nie wyróżnia, ale czy żyjąc w tak idealnym świecie, ktoś ma prawo na cokolwiek narzekać?

 

Perry żyje w plemieniu, które różni się od Riverie tak jak czarny od białego. Tereny te nękają ciągle eteryczne burze, które niszczą plony, a także zagrażają życiu. Mieszkańcy plemienia smagają się z głodem i wojnami, żyjąc w brutalnym świecie z dala od zabezpieczonej kopuły. Perry ma wyjątkowy dar, który pozwala mu wyczuć ludzkie uczucia i zbliżające się niebezpieczeństwo. Nie potrafi on jednak odnaleźć się w tym miejscu, głównie ze względu na kłótnie ze swoim bratem, który jest Wielkim Wodzem Krwi. Młody chłopak popełnia kilka błędów, które niosą za sobą trudne wybory i zmiany.

 

Nie jest szczęśliwym trafem ani przypadkiem, że Aria i Perry mieli okazję się spotkać. Doszło do tego z powodu okrutnego losu, który spotkał obojga z nich. Dziewczyna została oskarżona o coś, czego nie zrobiła a wymierzona kara pozostawia jej nikłe szanse na przeżycie. Jedynie Dzikus, bo tak nazywano osoby pokroju Perry'ego, jest w stanie jej w tym pomóc. Współpraca może sprawić, że ich los się odmieni.

 

W książce zaskoczyły mnie tak bardzo kontrastujące ze sobą wątki. Z jednej strony poznajemy dziewczynę, z pozoru nijaką, dopóki nie wkracza do wirtualnego świata oddając się zabawie, śpiewaniu i wypełnianiu życia barwami. Nie zna ona jednak okrucieństwa i brutalności, które od zawsze towarzyszą chłopakowi. Od najmłodszych lat uczył się walczyć i patrzył na śmierć, która nigdy pod Kapsułą Podu nie zdarzała się przed czasem. Ta znajomość wydaje się tak nierealna a zarazem fascynująca, że po prostu musiałam się przekonać jak się dalej rozwinie. Spodobało mi się podejście Veronici Rossi do wykreowania poszczególnych bohaterów. Nie brakowało mi niczego, a jednocześnie wiele mnie zaskakiwało. Niecodzienne zwroty akcji są wielką zaletą tej książki. Zdecydowanie kierowana jest ona do nastolatków, lecz to nie znaczy, że nie ma w niej wystarczającej dawki śmierci i cierpienia, by dopełnić historię o dodatkowe "wow". Opowieść opiera się na wielu płaszczyznach, zdecydowanie nie jest zbyt kolorowo, czy przewidywalnie. Z resztą, sami musicie to koniecznie sprawdzić!

 

Jak już mówiłam, po prostu nie mogłam się oderwać od tej książki! Czyta się ją lekko, lecz nieco różni się od typowych "lekkich książek". Styl autorki jest o wiele bardziej wyniosły, ale nie odstrasza, a budzi wyobraźnię do życia. Udało mi się poznać każdą najmniejszą cząstkę świata, który chciała mi przedstawić autorka poprzez obserwację bohaterów i nie ukrywam, że bardzo przypomina mi on jedną z moich ulubionych pozycji. Nie uważam, by podobieństwo do Igrzysk Śmierci choć trochę odbierało zalet "Przez burze ognia" - wręcz przeciwnie! Panem również podzielone było na dystrykty - w większości nieznające dobrobytu - i Kapitol, którego mieszkańcy nie przejmowali się byle czym. Utopia i antyutopia to bardzo popularna tematyka książek i jak najbardziej trafia w moje gusta, choć niektóre z tych historii są niezwykle oklepane. Veronica Rossi połączyła jednak science fiction i fantastykę w taki sposób, że wszystkie próby porównywania to strata czasu. Uważam, że obie książki są jak najbardziej warte znalezienie się zarówno w mojej, jak i Waszej przydomowej biblioteczce.

 

Jeżeli jesteście ciekawi jak połączą się losy Arii i Perry'ego i czy uda im się razem przetrwać - sięgnijcie po tę książkę. Znajdzie się tu coś dla fanów science fiction, jak i typowej fantastyki, a nawet wielbicieli zupełnie innych gatunków. Jeśli tak jak ja na chwilę (lub dłużej) potrzebujecie oderwać się od szarości niektórych dni, mogę Wam zdecydowanie polecić tę pozycję, a nawet jeżeli mi nie wierzycie, to musicie sprawdzić sami, czy kłamię.

 

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Przez burze ognia

Kup książkę Przez burze ognia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Przez bezmiar nocy
Veronica Rossi0
Okładka ksiązki - Przez bezmiar nocy

Po miesiącach rozłąki Aria i Perry znów są razem, lecz ich wspólna przyszłość jest niepewna. Perry, nowy Wódz Krwi plemienia Fal,...

Wielki Błękit
Veronica Rossi0
Okładka ksiązki - Wielki Błękit

Aria i Perry są o krok od Wielkiego Błękitu – miejsca, gdzie nie ma eteru i niebo nie płonie. By się tam znaleźć, muszą uwolnić porwanego Cindera...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Szpiedzy i sufrażystki
Krzysztof Beśka
Szpiedzy i sufrażystki
Leśniczanka
Klaudia Duszyńska
Leśniczanka
Hotel spełnionych marzeń
Justyna Drzewicka
Hotel spełnionych marzeń
Moc Amelki
Barbara Gawryluk
Moc Amelki
Niepokonane
A. Kameron
Niepokonane
Nata i czarownice
Anna Andrusyszyn
Nata i czarownice
Poznaj Mszę Świętą
Régis Denel
Poznaj Mszę Świętą
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy