„Reina Roja. Czerwona Królowa” autorstwa Juana Gómeza-Jurado to pierwszy tom cyklu z Antonią Scott – i już od pierwszych stron wiadomo, że nie mamy do czynienia z przeciętnym kryminałem. To świetnie napisana, dynamiczna i inteligentna powieść, która bez wątpienia zasługuje na miejsce na listach bestsellerów.
Jestem ogromną fanką twórczości Gómeza-Jurado – jego styl, narracja i umiejętność budowania napięcia to coś, co zdecydowanie wyróżnia go na tle innych autorów gatunku. Mam nadzieję, że wkrótce sięgnę po inne jego książki, w tym cykl „Todo arde”, którego hipnotyzujące okładki od dawna nie dają mi spokoju.
Najmocniejszym punktem tej powieści jest bez wątpienia postać głównej bohaterki – Antonia Scott to bohaterka niebanalna, skomplikowana, intrygująca. Inteligentna, zamknięta w sobie, z tajemnicą, którą poznajemy stopniowo – to właśnie ona napędza całą fabułę i sprawia, że nie sposób się oderwać od lektury. Jej relacja z inspektorem Jonem Gutiérrezem dodaje całości autentyczności – ta nietypowa para detektywów jest jak powiew świeżości w gatunku.
Fabuła „Reina Roja” to nie tylko klasyczna zagadka kryminalna – to misternie skonstruowana sieć wątków, pełna zwrotów akcji, zaskoczeń i psychologicznych niuansów. Autor doskonale łączy elementy thrillera z kryminałem i sensacją, a przy tym nie zapomina o głębszym tle społecznym i osobistych dramatach bohaterów.
Reasumując, jeśli szukasz wciągającego, inteligentnego kryminału z wyrazistymi postaciami i wartką akcją – „Czerwona Królowa” to doskonały wybór. To książka, która nie tylko dostarcza rozrywki, ale też zostaje z czytelnikiem na dłużej. Zdecydowanie polecam! 😊
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2023-04-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 543
Tytuł oryginału: Reina Roja
Tłumaczenie: Barbara Bardadyn
Dodał/a opinię:
Roksana
Rzym 2 kwietnia 2005 roku. Papież Jan Paweł II umiera, plac Świętego Piotra oblegają pielgrzymi, składający Mu ostatnią cześć. Trwają przygotowania do...
PRZEŻYĆ... Antonia Scott niczego się nie boi. Tylko siebie. ...NIGDY NIE BYŁO... Ale jest ktoś niebezpieczniejszy niż ona. Ktoś, kto mógłby ją pokonać...