„Czujesz czasami, że coś się skończy? Że jest jakiś punkt na horyzoncie i jeśli do niego dotrzesz, to już nic cię za nim nie czeka”?
I starły się dwa różne światy
i wrota przeszłości się otworzyły.
Opowieść życia sprzed laty
w metafizyczny pył rozproszyły.
Wtem sen ją otulił w swoje poświaty,
a te prawdę o matczynej historii ujawniły.
Czas i sen przyniosły tchnienia utraty,
czas i sen bramy do ratunku uchyliły.
I ogień zapłonął!
I wybrzmiał gołębi głos!
Młode dusze w cierpieniu utknęły!
Tragiczny nastał ich los...
I już tylko łzy „rozgrzane od płomieni” twarz łaskoczą.
Las mrokiem ciszy otoczony,
sen szansą na ocalenie.
Czas niepewnością naznaczony,
przeszłość czeka na wypełnienie.
Czas potężny, nieskończony,
w nim nadzieja na prawdy brzmienie.
I duch przeszłości będzie obnażony,
w nim serca wybrzmi wzruszenie.
To już się wydarzyło. W złym miejscu, które wczepiło się mocno w ich dusze. Śmierć tam nadeszła. Rozpostarła swoje ramiona, w płomienie ognia zagarnęła ich losy. Ale gdzieś tam między światami, między tym, co było, a jest, pojawiły się nadzieje na ratunek. Sześć nadziei, sześć snów. Sześć zamknięć oczu pośród leśnej ciszy nocy. Sześć snów Laury Szuster.
2003 rok i przeszłość, którą udźwięczniał rytm wystukiwany w Nokii podczas pisania wiadomości. Bez spacji, bo tak było oszczędniej. Miałam wtedy dwanaście lat, a towarzyszem była mi beztroska i piękno świata nastoletnich czasów, w które wchodziłam. Autor idealnie oddał ich realia i sprawił, że z ciepłem na sercu powróciłam mentalnie do tamtych chwil.
Najnowsza książka autora to powieść płynąca nurtem nadnaturalności, jednocześnie zachowująca konwencję thrillera. Osnuta mgłą nieoczywistości, która oblepia zmysły, trawiąca emocje ciemnością dusz młodych ludzi, którzy zaplątani we własnym mroku, szukali sposobu na życie. To poruszająca czułe zakamarki wnętrza podróż w czasie, który kiedyś upomni się o swoje. Polecam ogromnie.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2024-06-19
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Olga Majerska
To koniec.Jestem ofiarą. Zostałam uwięziona.Nie wiem jeszcze, przez kogo, ale wygląda na to, że stałam się właśnie jedną z tych młodych kobiet, o których pisze się, że uciekły swoim oprawcom, o ile oczywiście ucieknę, albo że zaginęły spod domu i rozpłynęły się jak smużka dymu znad gasnącej zapałki.
Absolutnie nieokiełznany i trzymający w napięciu horror! Nowa powieść Jacka Kalinowskiego, laureata Grand Prix Festiwalu Kryminalna Warszawa i zwycięzcy...
Witek z pozoru jest wymarzonym mężem. Jednak kiedy decyduje się przyjąć pod swój dach przyjaciela, który właśnie wyszedł z więzienia, Anna jest przerażona...
Tym razem wchodzę do pokoju.To jest dopiero paradoks. Jestem w swoim więzieniu bez łańcucha u nogi, a nie mogę stąd uciec.
Więcej