Absolutnie nieokiełznany i trzymający w napięciu horror! Nowa powieść Jacka Kalinowskiego, laureata Grand Prix Festiwalu Kryminalna Warszawa i zwycięzcy konkursu Empik Go Story 2025 na najlepszy scenariusz serialu audio ,,Braciszek Zombie".
OTO ONI.
Najbardziej pracowici seryjni mordercy w Polsce.
Tato, mama, siostra i brat. Ta z pozoru niczym niewyróżniająca się rodzina dwa plus dwa skrywa tajemnicę zarówno krwawą, jak i fascynującą. Tylko oni wiedzą, że jest ich pięcioro. Mieszkający pod garażem Braciszek Zombie ma kilkanaście lat i niezróżnicowaną dietę - ubogą w warzywa i owoce, bogatą w ludzkie mięso. Właśnie wszedł w wiek dojrzewania, co oznacza, że jest coraz częściej głodny. Kiedy Leszek, główny żywiciel rodziny, zostaje aresztowany, obowiązek wykarmienia braciszka spada na Elżbietę i dwójkę dzieci: dwudziestojednoletnią Lidkę i dwunastoletniego Kubusia.
Tymczasem komisarz Maciej Ferenc jest o krok od odkrycia sekretu tej niepozornej rodziny, która dość często się przeprowadza. Gdy tylko zmieniają miejsce zamieszkania, policyjne statystyki dotyczące zaginięć w jednej miejscowości spadają, w drugiej drastycznie idą w górę. Policjant myśli, że wie już wszystko i czeka, aż któryś z domowników popełni błąd.
Pewne jest tylko jedno - niełatwo wyżywić nastolatka, szczególnie takiego, który raz w miesiącu musi zjeść żywego człowieka.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
W krwawym satanistycznym obrzędzie, wśród tajemniczych symboli, zostaje brutalnie zamordowany młody biskup diecezji lubelskiej, wykładowca KUL-u...
Ciemny pokój, łańcuch przypięty do kostki i obietnica. ,,Zabiję cię kolejny raz. W przeszłości już mi się to udało. Ale zanim to zrobię, powiedz: kim jesteś...
Przeczytane:2026-05-25, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, 52 książki 2026,
Lubicie motyw tajemnic rodzinnych w powieści?
Sięgając po "Braciszka zombie" Jacka Kalinowskiego spodziewałam się naprawdę mocnej historii, bo przecież zombie równa się flaki, krew i rozróby, szczególnie gdy w nastoletnim wieku buzują hormony 😅. To, co otrzymałam, niestety takie nie było. Szczerze mówiąc, nie było tu nawet grama horroru, choć przyznam, że powieść ta była naprawdę dziwna, bo z jednej strony mamy normalną, najzwyklejszą w świecie rodzinę dwa plus dwa i jej nudne życie, z drugiej natomiast pojawia się on- wysoki, blady nastolatek z niecodzienną dietą złożoną ze znalezionego w pobliżu złoczyńcy 😅. Ogólnie duży plus dla autora za oryginalną fabułę i klimat, minus za nie do końca udane wykonanie. Niestety... Liczyłam na więcej mroku, akcji i grozy, a wydawało mi się, że czytam coś pomiędzy kryminałem a obyczajówką okraszone nutką dramatu i sci-fi. Kurczę! To mogło być coś naprawdę dobrego! Gdyby trochę "podrasować" tę historię dorzucając więcej braciszka i szczyptę jego przeszłości (skąd się wziął i jak szybko odkryli jego dietę- no strasznie mnie to nurtuje 😅).
Biorąc pod uwagę tytuł książki, możecie być podczas lektury rozczarowani ilością nastoletniego zombie, bo choć cała akcja kręci się wokół niego, to jakoś jego osoba "umyka" nam w tym całym natłoku życia rodzinnego, a szkoda :).
Z bohaterów najbardziej przypadł mi do gustu Kuba- ten dzieciak, mimo swojego wieku był naprawdę mądrym i odważnym chłopcem, choć jego miłość do brata oraz wiara w jego dobroć wydawała mi się aż nazbyt naiwna. Jednak moim zdaniem najbardziej wyróżniał się z całej tej z pozoru normalnej rodziny:).
Podsumowując- czytając "Braciszka zombie" bawiłam się całkiem nieźle. I choć nie była to tak mocna historia, na jaką liczyłam, to jednak było to ciekawe doświadczenie. Ta książka skrywa świat, który nie chce być odkryty, bo jego "wyjście z cienia" może być dla nas początkiem końca 😈.