Czy dom zawsze ma adres? A rodzina to ci, z którymi łączy nas krew... czy ci, przy których wreszcie możemy oddychać swobodnie?
„Tam, gdzie jest miejsce przy stole” Magdy Knedler to powieść, która nie podnosi tonu, a mimo to dociera wprost do serca. Czyta się ją miękko, niemal czule, choć porusza zagadnienia, które są ciężkie. To jedna z tych historii, które ogrzewają od środka: spokojnie, bez pośpiechu, jakby mówiły: usiądź, zostań chwilę.
Kto zasiada przy tym stole?
Osoby z rozmaitych sfer, z ciężarem przeżyć, które nie zawsze mieszczą się w słowach. Każda z nich czegoś poszukuje: bezpieczeństwa, zrozumienia, drugiej szansy. Pisarka ukazuje ich dzieje subtelnie, fragmentami, pozwalając czytelnikowi samemu dopowiedzieć uczucia schowane między wersami.
Czy bliskość zawsze przychodzi z pokrewieństwem?
Ile odwagi trzeba, by zaufać obcym bardziej niż tym, którzy „powinni” być najbliżej?
Czy można stworzyć dom z gestów, spojrzeń i wspólnych posiłków?
Fabuła toczy się lekko, niemal niezauważalnie, a jednak z każdą stroną czujesz, że dotyka czegoś bardzo autentycznego. Tu nie ma wielkich uniesień - są drobne chwile, ciche dialogi i uczucia, które dojrzewają pomału. Właśnie w tej subtelności tkwi moc tej powieści.
To opowieść, która porusza duszę, nie czyniąc jej krzywdy. Wzrusza swoją łagodnością, ukazując, że nawet w trudnych kwestiach można odnaleźć otuchę. I że czasem nie więzy rodowe, lecz obecność i uwaga budują prawdziwą rodzinę.
„Tam, gdzie jest miejsce przy stole” przypomina, że domem może stać się miejsce, w którym ktoś zostawi dla nas ,,krzesło". A to bywa cenniejsze niż wszystko inne...
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 312
Dodał/a opinię:
ciszamiedzystron
Tęsknił, uwodził, porzucał. Czy geniusz potrafi kochać? Fryderyk Chopin – blady, chudy, z charakterystycznym nosem, ale ma w sobie coś, co sprawia...
W poszukiwaniu życiowego azylu większość z nas wyjechałaby na Południe. Adela Henert wybiera przeciwny kierunek - sprzedaje położony na skale domek, z...