*współpraca reklamowa*
Kolejny tom mrocznej serii, kolejne spotkanie z moimi ulubionymi psychopatami, choć teraz na pierwszy plan wyłania się on. Xander Lockwood, człowiek zagadka, którego tajemniczość, zafascynowała mnie już w pierwszym tomie tej serii, choć jego rola była tam niewielka. Powiem wam, że tej książki byłam ogromnie ciekawa, może nawet i najbardziej z całej serii, co ostatecznie sprawiło, że moje oczekiwania co do lektury były zbyt wysokie. Mroczny romans w stylu dark academia, czwarty tom serii Decadence, ale znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna by móc w pełni cieszyć się historią.
Nadia zawsze trzymała się na uboczu, chowała się w cieniu, a przez to miała opinię chłodnej, niedostępnej i pozbawionej emocji dziewczyny. Kiedy ginie jej ojciec, wybucha skandal, a podejrzenia co do niej nie cichną, staje się ona głównym tematem plotek, na kolejnym roku akademickim. Dziewczyna nie komentuje, nie prostuje i nie przejmuje się pogłoskami. Xander dołącza do studentów Dashmore University, znudzony ale wypatrujący okazji na dobrą zabawę. Kiedy pierwszy raz słyszy o Nadii, już wie, że pobyt na uniwersytecie nie będzie stracony. Kiedy ich ścieżki się ze sobą krzyżują, rozpoczyna się brutalna, pozbawiona moralności i zasad gra, która z czasem wymyka się spod kontroli, zwłaszcza, że do gry dołączają uczucia...
Szczerze mówiąc trochę obeszłam się smakiem. Gdzieś tam podskórnie czułam, że to będzie najlepszy tom serii. Xander od początku mnie fascynował, był tajemniczy, mroczny, niebezpieczny i przebiegły, ogólnie jedna wielka czerwona flaga. Dlatego też przypuszczałam, że będzie mocno, mrocznie, szokująco, drastycznie i zapomnę jak się nazywam. Cóż te moje założenia okazały się błędne, bo powieść moim zdaniem była dość wyważona, powiedziałabym nawet, że łagodniejsza niż poprzednie części, tak gdzieś porównałabym ją z pierwszym tomem, który zostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Mam takie poczucie, że autorka nie wykorzystała tutaj potencjału głównego bohatera, który choć dalej nie przebiera w środkach i stąpa po grząskim gruncie, to mimo to się hamuje? Skończyły mu się zabójcze pomysły? Czy też trochę zagłuszyła go Nadia.
Nadia z kolei będzie moją drugą ulubioną postacią kobiecą, oczywiście zaraz po Rain. Nadia mnie tutaj pozytywnie zaskoczyła, swoją postacią, tym jak dobrze pasuje do Xandera. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że trafiła kosa na kamień. Ta dwójka choć tak podobna do siebie, nadająca na podobnych falach, jednak nie potrafiła się dogadać. Oboje skaczą sobie do gardeł (i nie tylko), ich rywalizacja i walka o przewagę nadawała akcji tempa, była całą siłą napędową tej powieści i chyba jej największym atutem. Choć tutaj ponownie powiem, że miałam wrażenie, że nie poszli oni na całość, coś ich powstrzymywało, nie dali się całkowicie zatopić w mroku, a szkoda, bo ja na to właśnie czekałam, na coś spektakularnego, ale tak że kapcie spadną, a szczęka opadnie do podłogi.
Fabuła była ciekawa, rozwijała się takim tempie, które określiłabym takim w punkt, nie za szybko, nie za wolno. Czytało mi się ta książkę, w miarę dobrze, ale czasami mnie nużyła, zabrakło mi tutaj polotu, ekscytacji, takiego pazura, ale zwalam to na te moje zbyt wysokie oczekiwania, które postawiłam już na wstępie. W historii gościnnie pojawiają się poprzedni bohaterowie, ich rola jest ograniczona, raczej epizodyczna, więc też jeśli nie znacie poprzednich części, to zbyt wielu spojlerów nie dostaniecie. Troszkę zabrakło mi tutaj tej szalonej paczki, ich pomylonych pomysłów, i tego życia na krawędzi. Autorka ich uspokoiła, tylko nie rozumiem dlaczego, bo ja te ich psychopatyczne strony bardzo lubiłam. Odniosę się też, do listu na końcu historii (w każdym tomie coś takiego jest na końcu), tutaj po raz pierwszy nie zgadzam się z bohaterami, bo moje odczucia były inne, a tego czeko oczekiwałam po prostu zabrakło.
Podsumowując, było dobrze a nawet bardzo dobrze, ale nie było to to czego się spodziewałam. Jestem troszkę zawiedziona tym tomem, bo postacie były genialne, miały ogromy potencjał do działania, który według mnie nie został wykorzystany. Powieść skupiła się na rywalizacji i walce, przekraczanie granic, zagrywki psychologiczne czy psychopatyczne zachowania, choć były dostrzegalne, zeszły na dalszy plan. Książka może się podobać, bo jest inna, oryginalna, skupiająca się trudnych i kontrowersyjnych tematach, więc jeśli to wasze klimaty, to sięgajcie śmiało. Ja teraz wyczekuję finałowego tomu, w którym główne skrzypce przypadną Axelowi.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 426
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Kontynuacja losów bohaterów powieści Keep That Secret. Julie, Christopher i Liam rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton. Dziewczyna cały czas...
Historia Damiena Cadella – bohatera powieści The Clique i The Clique 2. Luna Allister nie sądziła, że kiedykolwiek wróci do Anglii. Ostatnie dwa...