JEDNO CIAŁO, DWIE OSOBY
„Tokyo Ghoul:re” to seria, która mam wrażenie, wciąż stara się złapać wiatr w żagle. Po znakomitym pierwszym cyklu opowieści o Kanekim, postawiono kilka intrygujących pytań, ale twórca stara się, jak może, odwlec w czasie ich wyjaśnienie. W czwartym tomie akcja zaczyna się klarować, a kilka rzeczy nabiera wyrazu, ale to przecież dopiero początek opowieści, więc przed czytelnikami jeszcze wiele wrażeń.
Miesiąc po akcji „Sprzątanie Aukcji” inspektorzy spotykają się na wspólnej Wigilii. Niezobowiązujące rozmowy, jedzenie, ubieranie choinki, trochę żartów i anegdot… W trakcie tego wieczoru dochodzi jednak do pewnego znaczącego wydarzenia: ktoś podrzuca Haisemu dwa prezenty. Pierwszym z nich jest jego maska z czasów, kiedy był Kenem Kanekim, drugim książka „Wisielec MacGuffina”, która może mu przynieść upragniony przełom w rozumieniu samego siebie i dwóch osobowości, jakie muszą żyć w jednym ciele.
Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/03/tokyo-ghoulre-4-sui-ishida.html
Wydawnictwo: Waneko
Data wydania: 2018-02-15
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 220
Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Dodał/a opinię:
wkp
Mieszkająca w wieży żałobnej choujinka Sora Shiruha, czy też – jak obecnie każe się nazywać – Zora, założycielka Yamatomori, miała wizję przyszłości…...
TO jest Kaneki. Kaneki, zgodnie z przewidywaniami Furuty, po pożarciu ogromnej ilości oggaiów przybrał postać przypominającą „Smoka”...