Z autorem spotkałam się nie raz i uważam jego pióro za dość ciężkie. Jego testy są złożone i wieloetapowe. „Transakcja” Artura Gajdzińskiego to książka, która już od pierwszych stron pokazuje, że wymaga od czytelnika pełnego skupienia..
Jednym z najbardziej zapadających w pamięć elementów są sceny z Mykolą. To właśnie one właśnie zapadają mi w pamięci i wywołują te nutkę niepokoju. Choć fabuła trzyma w napięciu – jak to u Gajdzińskiego – momentami można mieć trudności z szybkim domyślaniem się kolejnych zdarzeń, co dla wielu będzie atutem.
Jednocześnie powieść potrafi wprowadzić czytelnika w pewne zagubienie. Główni bohaterowie bywają mylący, a ich podwójne tożsamości momentami utrudniają szybkie znalezienie się w fabule.
Terlecki jak zawsze staje na wysokości zadania. Mimo że w jego ekipie doszlo do małych zmian nadal jest przy nim i go wspieram. Mam wrażenie że przez to że Rafał staje się rozpoznawalny to nie kiedy utrudnia mu to działanie.
Książki jak zawsze na wysokim poziomie. I nadal uważam że nie są one dla każdego, przez swoją specyfikę.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak
„Oto idzie cholerne Imperium Brytyjskie!” – krzyknął na widok Winstona Churchilla jeden z robotników. Taką charyzmę – a także wizję...
To biografia najważniejszej postaci Peerelu, człowieka, który utrzymywał się na szczytach władzy dłużej niż jakakolwiek inna postać komunistycznego...