Czy można zakochać się w kimś, kto tak naprawdę… nie istnieje? A może jeszcze trudniejsze jest zaakceptowanie tego, że prawdziwe uczucie pojawia się tam, gdzie nigdy nie chcieliśmy go szukać? W świecie pełnym rozczarowań, złamanych obietnic i relacji, które kończą się szybciej, niż zdążą na dobre się zacząć, bardzo łatwo uciec w wyobrażenia. Wykreować sobie ideał. Bezpieczny, przewidywalny, dokładnie taki, jakiego pragniemy. Tylko co dzieje się wtedy, gdy granica między fikcją a rzeczywistością zaczyna się zacierać?
"Tylko mój" autorstwa Magda Iriam to historia, która bardzo mocno wchodzi w emocje i psychikę bohaterów. To nie jest lekki romans, który czyta się tylko dla motywu miłosnego. Tutaj ogromną rolę odgrywa samotność, niespełnione oczekiwania, potrzeba bliskości i to nieustanne zderzenie marzeń z tym, co daje nam życie.
Kamila to bohaterka, którą naprawdę można zrozumieć. Kobieta po trzydziestce, zmęczona nieudanymi relacjami, rozczarowaniami i ciągłym poczuciem, że prawdziwa miłość chyba zwyczajnie nie jest jej pisana. Ucieka więc w pisanie. Tworzy historię o idealnym mężczyźnie i właśnie tam odnajduje spokój, którego tak bardzo jej brakuje. Problem pojawia się wtedy, gdy ten fikcyjny bohater zaczyna zajmować w jej głowie coraz więcej miejsca. Fascynacja powoli zmienia się w obsesję, aż zaczełam się zastanawiać, czy Kamila jeszcze kontroluje własne emocje.
W życiu Kamilu pojawia się Manki. Celebryta, sąsiad, człowiek irytujący, arogancki i kompletnie niepasujący do wyobrażeń Kamili o idealnym partnerze. Mężczyzna ten dodał tej książce kolorów i emocji. Ta relacja od początku nie jest cukierkowa ani oczywista. Między nimi czuć napięcie, niedomówienia i emocjonalne zderzenia. Każda rozmowa wywołuje jakieś emocje. Każde kolejne spotkanie sprawia, że coś zaczyna się zmieniać. Tylko czy można zaufać komuś, kto jest totalnym przeciwieństwem wszystkiego, czego do tej pory szukaliśmy?
Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazała proces powolnego burzenia murów. Nic tutaj nie dzieje się za szybko. Emocje dojrzewają stopniowo, a relacja bohaterów rozwija się naturalnie, momentami boleśnie, momentami bardzo subtelnie. I właśnie przez to wydaje się tak prawdziwa. Czy Kamila bardziej zakochała się w swoim wyobrażeniu miłości niż w prawdziwym człowieku? Czy Manki faktycznie jest taki, jakim widzą go inni? A może oboje skrywają więcej ran, niż chcą pokazać światu?
Ta książka ma w sobie melancholijny klimat i sporo refleksji. Autorka mocno skupia się na psychice bohaterów, ich lękach, samotności i potrzebie bycia dla kogoś ważnym. Czyli to co czytelnik lubi najbardziej. Podczas czytania czułam nie tylko ciekawość, ale też smutek, wzruszenie, momentami frustrację, a nawet niepokój. Szczególnie wtedy, gdy granica między światem tworzonym przez Kamilę a rzeczywistością zaczynała się coraz bardziej zacierać. To właśnie te fragmenty najmocniej przyciągały mnie do tej historii i sprawiały, że chciałam czytać dalej.
Ogromnym plusem tej powieści jest też autentyczność emocji. Nie ma tutaj idealnych bohaterów ani przesłodzonych scen. Są za to ludzie po przejściach, którzy próbują odnaleźć siebie i nauczyć się ufać na nowo. Bardzo lubię takie historie, bo zostają w głowie na dłużej i zmuszają do zastanowienia się nad własnymi oczekiwaniami wobec miłości. Czy naprawdę szukamy człowieka, czy tylko wyobrażenia o nim?
Najbardziej spodobało mi się właśnie to psychologiczne spojrzenie na relacje i motyw pisania książki jako formy terapii. Autorka świetnie pokazała, jak łatwo można schować się w świecie wyobrażeń, gdy rzeczywistość za bardzo boli. A jednocześnie udowodniła, że prawdziwe uczucie bardzo często przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy i wcale nie wygląda tak, jak sobie wcześniej wymarzyliśmy.
Jeśli lubicie romanse z głębszym przekazem, historie o zranionych duszach, samotności i trudnych emocjach, to zdecydowanie polecam wam "Tylko mój" . To książka spokojniejsza, bardziej refleksyjna, ale właśnie dzięki temu tak mocno działa na emocje. Nie daje tylko historii o miłości, ona daje też wiele przemyśleń o nas samych, naszych pragnieniach i tym, jak bardzo czasem boimy się prawdziwej bliskości.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-02-05
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 536
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna