To moje kolejne spotkanie z autorką. Zwykle albo byłam totalnie oczarowana albo rozczarowana. Tu jest tak pośrodku.
Książka ta jak dla mnie jest wciągająca ale ma swoje wady i zalety. Nie jest idealna bo choć historia bohaterów nie daje się porzucić, porusza lub bawi , to same dialogi, styl wypowiedzi bohaterów są jak dla mnie , za sztuczne. Normalnie, na co dzień, nie formułujemy zdań tak jak to przedstawia autorka, raziło mnie to , wydawało się takie pompatyczne.
Ale pomijając to, książka jest rzeczywiście ciekawa.
Sam sposób poznania się Teagan i Caleba już bawi, stopniowy rozwój ich znajomości, sekrety Caleba jak i wątpliwości i rozterki życiowe Teagan , poruszają.
Autorka napisała książkę, w której porusza kilka ciekawych , nieoklepanych wątków, które świetnie grają na emocjach czytelnika. Rzadko spotykany jest wątek porzucenia dziecka przez matkę, wręcz standardem są robiący to ojcowie albo marne macochy. Tu mamy kochającą się rodzinę, która potrafi tą miłością objąć także, dodatkowego lokatora.
Przeżycia i trauma Caleba są wzruszające , choć w sumie w całej książce najbardziej wzruszył mnie moment pożegnania na lotnisku, łezka się w oku zakręciła.
Mimo tych emocji i wzruszeń, książkę czyta się szybko , wręcz płynęłam przez rozdziały. Uważam, że jest to przyjemna lektura .
Wydawnictwo: Editio
Data wydania: 2021-02-10
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 368
Tytuł oryginału: Just One Year
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Wojciech Białas
Dodał/a opinię:
Marta BONIECKA
Felicity pierwszy raz zobaczyła Leo, gdy brał prysznic. I chociaż spojrzała w jego stronę przez przypadek, trudno jej było oderwać wzrok od nagiego przystojniaka...
Kiedy Wren McAllister przyjmowała zlecenie na masaż, nie przypuszczała, że wypadki potoczą się takim torem. Po przyjeździe do domu klienta od razu zauważyła...