[Reklama] FILIA
W końcu. Po tylu latach mijania się z tą książką nastał ten czas, kiedy ją przeczytałam. Czy było warto? Czy mnie porwała?
Boże, cóż to za wstrząsająca powieść. Złamała moje serce. Wylałam morze łez. Tak, jakby ktoś odkręcił się kurek, którego nie sposób było zamknąć. Ta powieść jest po prostu obłędna.
Z jednej strony żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej. Z drugiej natomiast cieszę się, że trafiłam na nią właśnie teraz. W chwili, kiedy nadzieja i otucha jest tak bardzo pożądana. Trafiła wprost do mego serca dostarczając wielkiej skali emocji.
Autorka z należytym pietyzmem, delikatnością i subtelnością porusza się wśród tak ciężkiego tematu, jaki wybrała. Zrobiła to perfekcyjne zabierając mnie na niesamowitą przeprawę niczym samym życiem pisaną.
Dodatkowy rozdział moim zdaniem jest trafny. Daje inne spojrzenie na pewne wydarzenia i przekazuje morał. A z płynących z powieści wskazówek zdecydowanie warto skorzystać.
Cudowna. Zjawiskowa. Słodko-gorzka. Zdecydowanie powinna znaleźć się na liście do czytania każdego. Każdy powinien zobaczyć niesamowitą dojrzałość głównej bohaterki. Na własne oczy zobaczyć, jaki scenariusz dostali od życia. Przygotujcie sobie tylko po pierwsze, odpowiedni zasób czasu, bo nie sposób jest się oderwać od lektury. A po drugie zapas chusteczek oraz brak makijażu jak najbardziej wskazany.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017-05-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 400
Tytuł oryginału: A Thousand Boy Kisses
Dodał/a opinię:
agnieszka_rowka
W dzieciństwie Ellis Earnshaw i Heathan James byli jak niebo i ziemia. Ona głośna i energiczna, z niesfornymi blond włosami oraz uśmiechem nieschodzącym...
NAJSILNIEJSZA MIŁOŚĆ MOŻE SIĘ ZRODZIĆ Z NAJGŁĘBSZEJ NIENAWIŚCI... Urodzili się, by zasiąść na przeciwległych tronach. Mieli odnieść sukces i nigdy nie...