mamo,
dlaczego
z win mnie ulepiłaś?
z matek i ojców
wyssałaś, co cierpkie
dałaś, co szorstkie
niczym mnie otuliłaś
może
za trudna do kochania byłam
świat twój sobą rozbiłam
niektóre słowa
zostały na zawsze
jak wiatr, co niesie
sen nieukojony
niektóre gesty
pęczniały mi w głowie
jak dreszcz, co niesie
lament uniesiony
i moje policzki
usłane łzami
czasem tak mocno,
że trudno oddychać
czasem tak bardzo,
że trzęsły się dłonie
chwytałam się nadziei
dziecięcym marzeniem
zachłannie i niepewnie
brałam twoje słowa
w nich dusza mi utonie
mamo,
dlaczego
z win mnie ulepiłaś?
jak chleb z goryczy
jak ze szkła lustro rozbite
dlaczego mnie wymyśliłaś?
Słowa jak kamienie uderzały. O mnie się rozbijały. Matczyne. Jedyne. Takie, które nie powinny być. Nie powinny tkwić. A przyczepiły się jak rzep. I są. Niewystarczająca. Zawsze zbyt mało wszystkiego we mnie. Niewygodna jak buty zbyt ciasne, co uwierają. Niewdzięczna. Bo ona dla mnie wszystko, a ja nic. Bo jak ojciec jestem, a jego już nie ma. Wyszedł za drzwi naszego życia. I tylko mi żal go. I ze mnie nic będzie. Więcej nic. Tak jak z niego. I babcine traumy też się uczepiły. I z wtedy przyszło teraz i ja jestem. Z nich ulepiona. Odziedziczona.
Drogi wszystkie. Miejsca, do których serce korzeniami przyrosło. Bułgarskie. Amerykańskie. Z tym, co w tych przestrzeniach piękne i z tym, co nie może takie być. Nieustanne bycie tu z byciem ciągle tam. Trochę z przeszłości i trochę teraz. Trochę tutaj o tym, co życie dało. Co odebrało. I trochę też o wszystkim wokół - o dorastaniu, emigracji, egzystencji, transformacji ustrojowej w Bułgarii i niespełnionym amerykańskim śnie.
Rosła we mnie ta książka całymi słowami. Pęczniała od dziecięcej myśli nieukojonej. Ja za nią biegłam z sercem miękkim, gotowym przyjąć najwięcej. Bolało. Bo jak mogłoby nie boleć, kiedy dziecko cierpi. Kiedy matka niesie na ramionach traumy, zostawia w spadku córce, a ta schować się przed nimi nie ma gdzie. Niezwykły debiut. Dojrzały. Wrażliwy pięknie. Cudnie emocjonalny. Ukochałam się w nim ponad siły. Polecam najmocniej.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
Olga Majerska