Nic ich już nie uratuje", myślał z rozpaczą. "Nikt nie rozpędzi takiego tłumu, przerażonego, głodnego, zmarzniętego, myślącego tylko o tym, żeby uciekać. Oni wiedzą, że za nimi jest śmierć, nie rozumieją tylko, że śmierć ich przechytrzyła, wyprzedziła, otoczyła i zamknęła w pułapce".
W tej części wszedł w życie plan znalezienia kryształów co mają w sobie niewyobrażalną moc. Wiedźma Vala przekazała im informacje, gdzie znajdują się prawdopodobnie dwa kryształy. Ale na początek dziewczyny zostają wysłane do driad. Tariro i Cianii wyruszają do Królestwa Driad po wsparcie oraz po kryształ, które one posiadają. Oczywiście chcą także przekazać im informacje, które oni sami posiadają na temat tego co się dzieje wokół.
Oczywiście jak możecie się domyślać, nie zostały miło przywitane, ani informacja o nadciągającym zagrożeniu, nie wspominając o krysztale, którego już niestety tam nie ma. Wróciły do Kamantery z pustymi rękoma. Jeszcze mają drugie miejsce, gdzie może znajdować się kolejny kryształ, więc na tym się skupiają.
Co do Danna.. mam wrażenie, że jest to takie "dziecko w czepku urodzone". Z mnóstwa sytuacji wychodzi obronną ręką, kto by pomyślał. Ale jest też druga strona medalu, dużo przeszkód w życiu miewa ale razi sobie z nimi. Przynależy do Zwiastuna, ale dokładnie nie wie co ma zrobić ze swoim życiem. Może kiedyś to nastąpi?
Ten tom jest pełny intryg, zmagań pomiędzy magami, wiedźmami, a także przynależności do określonej grupy. Czy to drużyna z Kamantery, Zwiastuna czy Królewscy.
Welimowie są coraz to bardziej brutalniejsi, nie zważają czy to małe dzieci bądź kobiety. Nie kierują się żadnym honorem, współczuciem czy człowieczeństwem.
Tak jak tomem pierwszym jestem kolejnym zachwycona. Czekam na kolejny tom, na rozwiązanie moich pytań, które mam w głowie. Chcę jeszcze pozostać z bohaterami i być bliżej nich.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-07-04
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: b.d
Liczba stron: 625
Dodał/a opinię:
Ula Ignatzy
Ponad tysiąc lat temu dwanaścioro potężnych czarodziejów stworzyło trzynaście potężnych kryształów – podobno po to, aby zapewnić kontynentowi pokój...