Jestem pod wielkim wrażeniem pióra autora. Normalnie aż mnie zatkało, kiedy czytałam sprawę morderstwa, gdzie opis sugerował wykwintne podejście do tematu, jakby opisywano znany wszystkim szaszłyk, który tu był wygięty, w drugim miejscu zawierał w sobie niedoskonałości i w sumie nie wiadomo jak doszło do tego, że jest umieszczony w tamtym miejscu, jednak najważniejsze jest to, że w pokoju obok wielkie składy biblioteczne zostały nienaruszone poza ścianami, które niestety remontu będą wymagały:-) Drugą sprawą na która zwróciłam, a są to czasy 1835, że ludzie wtedy pomimo wszystkiego byli wolni. Wychodziło to na plus, bo nikt nie doszukiwał się żadnych dokumentów, dziecko mogli po śmierci rodzica zwyczajnie przekazywać sobie do ręki i każdy kto wchodził do czyjegoś domu, za gościną na dzień dobry musiał coś zapłacić. To z kolei było minusem, gdyż oznaczało, i nawet w opisach to mamy, że ludziom nie wiodło się najlepiej i z braku zainteresowania państwa, nie mogli liczyć na jakąkolwiek pomoc. Jedzenie kosztowało grosze, bo i za grosze pracowali. Karę wymierzano według własnego uznania, a że wielu ludzi nie prowadziło prawych interesów, to i nikomu nie było spieszno do odkrycia przyczyny odnalezienia zwłok. W tej historii jednak aby zachęcić czytelnika do zastanowienia, podjęto próbę rozwikłania tej zagadki, która sięga dalszego czasu gdzie w grę wchodziły pieniądze i poniekąd ich brak. Opowieść rządzi się swoimi prawami i nie ma tak naprawdę przodujących wydarzeń, gdyż wszystko co się dzieje łączy się ze sobą i jest ważne, nawet relacja dwojga osób, która pięknie rozkwita, jednak w wyniku początkowych wydarzeń pojawia się również maleńkie dziecko, którym również należy się zaopiekować. Sądząc po dacie w którym dzieją się te wydarzenia można sądzić, że ludzie w tym czasie nie byli zbyt inteligentni, jednak tyczy się to tylko wszelkich wynalazków. Myślami potrafili przewyższać władzę, a spostrzegawczość zapamiętywała nie tylko twarze, ale i emocje ciała jakie pojawiały się na widok określonego człowieka. Sądzę więc, że byli o wiele bardziej rozwinięci i zbliżeni do natury, która zna prawdę jeszcze zanim się o niej pomyśli. Niesamowita lektura, aż śmiem powiedzieć, że doprawdy oszałamiająca, ale dla tego, kto potrafi docenić czas w którym się ona odbyła:-)
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-01-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału: A Christmas Carol Murder
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
U progu wiktoriańskiej ery Londyn ma nowego detektywa... Zimą 1835 roku młody Charles Dickens zostaje dziennikarzem ,,Evening Chronicle". Zaproszony na...
Charles Dickens rozpoczyna kolejne śledztwo! We współpracy z Kate Hogarth zmuszony jest rozwiązać sprawę morderstwa panny... w sukni ślubnej! Londyn...