Ida jest kobietą po przejściach, samotnie wychowującą nastoletniego syna. W międzyczasie opiekuje się dwiema osiemdziesięcioletnimi ciotkami - Wandą i Ofelią. Kobiety są bliźniaczkami, ale o zupełnie innych charakterach.
Obie postawiły sobie za cel znalezienia odpowiedniego kandydata na męża dla Idy. W tej kwestii pomysłów mają mnóstwo, a ich szalona wyobraźnia podpowiada kolejne.
Mimo kategorycznych sprzeciwów nie mają zamiaru zrezygnować...
04.03.2020 - w tym dniu we wszystkich wiadomościach pojawiła się informacja o pierwszym przypadku Covid-19 w Polsce. Nie bez przyczyny przypominam o tym dniu, chociaż nikt z nas nie chciałby do tego wracać.
Renata Kosin w swojej książce "Wszystko będzie dobrze" zdecydowała się na umieszczenie fabuły w momencie wybuchu pandemii koronowirusa. W związku z tym, w treści nie mogło zabraknąć wzmianek dotyczących obostrzeń, zakazów, nakazów. Tak naprawdę, do tej pory niewiadomo czy to wszystko miało jakikolwiek sens. Z każdym kolejnym dniem ludzie odczuwali coraz większy mętlik i dezinformację. Co niektórzy podchodzili do sprawy poważnie, inni nie wierzyli, dla trzeciej grupy było to obojętne. Jednego możemy być pewni, to był trudny dla wszystkich czas.
Jako społeczeństwo stanęliśmy na wysokości zadania, potrafiliśmy właściwie się zachować w chwili próby. Tworzyły się grupy społeczne niosące pomoc potrzebującym. Seniorzy mogli liczyć na wsparcie, uczniowie, pracownicy służby zdrowia. Autorka nie pominęła również tego jakże ważnego wątku.
W trakcie lektury próbowałam sobie wyobrazić balkonowe podziemie fryzjerskie zainicjowane przez nasze rezolutne cioteczki. Obie kobiety wniosły do tej opowieści wiele dobrego, i według mnie to one są tutaj głównymi bohaterkami. Siedząc w domu nauczyły się obsługi komputera - zakupy w sieci, portale randkowe to ich nowe hobby. Bez nich całość nie miałaby tego "czegoś". Chwilami za ich sprawą było zabawnie, ale w moim odczuciu nie do tego stopnia żeby śmiać się w głos.
Podsumowując, książkę czyta się dobrze. Język jest lekki, prosty. Stylowo też jest w porządku. Trochę za dużo było pandemicznego wątku, co spowodowało moją lekką niechęć do lektury. To on wiódł tutaj prym, a inne tematy zeszły na drugi plan. Trochę szkoda, bo liczyłam na coś znacznie bardziej interesującego. Postać Idy została potraktowana jakoś tak po macoszemu, a szczególnie jej uczuciowe rozterki.
Mam też problem z szatą graficzną, która nie jest spójna z treścią książki.
Czy jestem zawiedziona? Niestety troszkę tak.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2022-05-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Karolajna85
Czasem trzeba spojrzeć wstecz, znaleźć to, co przegapiło się gdzieś po drodze. W mieście jej dzieciństwa, z którego wyjechała do stolicy, pozostali nie...
Do wartemborskiego pałacu, obecnie funkcjonującego jako hotel, przyjeżdżają goście: pisarz zainteresowany historią drugiej wojny światowej, emerytowany...